REKLAMA

Poseł PiS chce WOT na Górnym Śląsku: Trzeba umocnić polskość na tym terenie

  • Autor: GP
  • 21 listopada 2016 12:16
Poseł PiS chce WOT na Górnym Śląsku: Trzeba umocnić polskość na tym terenie RAŚ bagatelizuje propozycję posła PiS o obecności WOT w regionie. (fot.:facebook.com/ruch.autonomii.slaska)

• Poseł PiS Waldemar Andzel prosi MON o rozlokowanie Wojsk Obrony Terytorialnej na Górnym Śląsku.
• Polityka PiS zastanawia, czy w regionie nie słabnie tożsamość polska.
• Ruch Autonomii Śląska, którą poseł posądza o tendencje proniemieckie, wyśmiewa taką argumentację.
• RAŚ natomiast podkreśla, że w aferze dotyczącej spalonej biało-żółtej flagi w czasie 11 listopada zlekceważono uczucia Ślązaków, których spalona flaga mogła dotyczyć. Jaka flaga została spalona, to ustalają śledczy.

Poseł PiS, Waldemar Andzel wystosował prośbę do szefa MON, Antoniego Macierewicza o rozlokowanie na Śląsku części Wojsk Obrony Terytorialnej Kraju (WOT). Poseł, co ciekawe wybrany z aglomeracji górnośląskiej, uzasadniał tę kwestię tak:

- Trzeba umocnić "polskość" na tym terenie - mówił poseł. - Ponieważ istnieje występowanie na śląsku opcji proniemieckiej. Jest to związane z działaniem Ruchu Autonomii Śląska, która współrządzi z PO województwem - mówił na antenie Superstacji poseł PiS. Jednocześnie podkreślając, że sytuacja tożsamości polskiej w regionie, który przez wieki był częścią Niemiec jest słaba.

Ruch Autonomii Śląska ustami działacza Jerzego Gorzelika wręcz wyśmiał pomysł posła. Organizacja od lat przekonuje, że jej działania w regionie nie są wymierzone w żaden sposób w amatorskość Polaków mieszkających na Górnym Śląsku.

Flaga spalona na Marszu Niepodległości należała do RAŚ?

Ruch w ostatnich dniach zabrał też stanowisko w sprawie, która zaogniła stosunki między Warszawą i Kijowem. W czasie obchodów Święta Niepodległości (11 listopada) w Warszawie spłonęła flaga w barwach niebiesko-żółtych. Tę sprawę miało wyjaśnić MSZ.

Ponieważ kolory te są narodowymi barwami Ukrainy strona naszego wschodniego sąsiada zainteresowała się tematem.

- Profanacja symboli państwowych jest w świetle polskiego prawa czynem karalnym - przypominało w zeszłym tygodniu RAŚ. - Zdarzenie wywołało już reakcję ukraińskich służb dyplomatycznych. Stanowisko policji, która utrzymuje, że spaleniu uległa "flaga RAŚ", w świetle znanych faktów stanowi kompromitującą wymówkę. Jest także przejawem lekceważenia górnośląskiej tradycji przez ważną instytucję państwa polskiego. Po pierwsze dlatego, że żółto-niebieska flaga Górnego Śląska w policyjnym komunikacie prezentowana jest nie jako symbol regionu, lecz naszego stowarzyszenia. Po drugie, profanacja regionalnego symbolu, bliskiego wielu obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, jest przez policję bagatelizowana.

Zachowanie sprawców zbulwersowało działaczy RAŚ. - Czyn ten wymierzony był przeciw Ukraińcom, czy też Górnoślązakom, godne jest napiętnowania. Od instytucji Rzeczypospolitej oczekujemy wykrycia i ukarania winnych tego aktu szowinizmu.

Oświadczenie podpisał Zarząd RAŚ, tj. między innymi wspomniany już Jerzy Gorzelik.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • lewicowy 2016-11-21 13:14:52
    Uniesiony skrzydłami poparcia społecznego nie zauważył to co co proponuje przecież to jest schizofrenia, niedojrzałość emocjonalnej polityki. Czy będzie mógł spojrzeć prosto w oczy Ślązakom kiedy znów wróci na łono Śląska.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA