REKLAMA

Pomysł MSWiA odstraszy inwestorów? Na wartości stracić mogą też nieruchomości

  • Autor: Parlamentarny.pl (JS)
  • 21 kwietnia 2016 09:57
Pomysł MSWiA odstraszy inwestorów? Na wartości stracić mogą też nieruchomości Mapy tworzone są na podstawie statystyk policyjnych oraz wiedzy lokalnych społeczności. (Fot. policja.pl)

• W MSWiA trwają prace nad stworzeniem map zagrożeń.
• Mają się one przyczynić do poprawy bezpieczeństwa w Polsce.
• Jednak ich skutkiem ubocznym może być odpływ inwestorów z miast, w których zagrożenie jest największe.

Mapy zagrożenia mają przyczynić się do zapewnienia lepszego bezpieczeństwa w kraju. Na ich podstawie MSWiA miałoby odtwarzać posterunki policyjne w miejscach, gdzie są one najbardziej potrzebne lub zwiększać obstawę kadrową w już istniejących jednostkach.

Mapy tworzone są na podstawie statystyk policyjnych oraz wiedzy lokalnych społeczności. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi i sugestie drogą e-mailową. 

"Teraz, kiedy te prace się toczą, a ich wynikiem mogą być decyzje o odtwarzaniu niektórych wcześniej przez PO i PSL zlikwidowanych posterunków (...), albo nawet tworzeniu ich tam, gdzie ich wcześniej nie było - jeśli ta mapa zagrożeń wskaże, że trzeba to zrobić - to właśnie w niektórych miejscach w Polsce mają miejsce decyzje, które idą pod prąd temu działaniu" - mówił Zieliński.

Dziennik.pl zwraca jednak uwagę na skutki uboczne planowanych zmian. Jak pisze, lokalne władze obawiają się, że skutkiem upublicznienia map będzie odpływ inwestorów i spadek cen nieruchomości.

Konsultacje dotyczące map trwały od początku roku. Zakończą się w piątek (22 kwietnia) i wówczas resort spraw wewnętrznych przystąpi do opracowania ostatecznej wersji mapy. Jak informuje dziennik, znajdą się tam informacje m.in. o przestępstwach pospolitych i kryminalnych (m.in. bójki, pobicia, gwałty, zabójstwa, kradzieże) oraz drogowych. Uwzględnione zostaną też wybrane kategorie przestępstw gospodarczych i narkotykowych.

Konsultacje dotyczące map trwały od początku roku. Zakończą się w piątek (22 kwietnia) (Fot. shutterstock)

Sceptyczne wobec map są samorządy. Cytowany przez portal Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej twierdzi, że mapy nie powinny być upubliczniane. Jeśli zostaną przekazane do publicznej wiadomości, będą stanowiły ściągę dla złodziei.

- W naszym mieście jest jedenaście dzielnic. Jeśli okaże się, że największa przestępczość jest np. w dzielnicy Nowy Bytom i zostanie to upublicznione, będzie to stanowić wskazówkę dla przestępców. Bo będą wiedzieć, dokąd skierowane zostaną główne siły i środki w celu zwiększenia bezpieczeństwa - mówi Dziennikowi.pl.

Czytaj też: Jarosław Zieliński: Opozycja chce nas podzielić, bo marzy jej się powrót do władzy

Jak dodaje, mapa tworzona na potrzeby samorządów, pozwoliłaby zdecydować o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo w miejscach najbardziej zagrożonych, upubliczniona - odstraszy potencjalnych inwestorów i spowoduje spadek cen nieruchomości.

Samorządy mają też obawy o finanse. Nie wiedzą, kto będzie finansował tworzenie nowych posterunków.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA