REKLAMA

Polska jest sceptyczna w sprawie delegowania pracowników. Komisja UE forsuje to rozwiązanie

  • Autor: PAP/GP
  • 19 kwietnia 2016 19:17
Polska jest sceptyczna w sprawie delegowania pracowników. Komisja UE forsuje to rozwiązanie W ocenie Polski proponowane przez KE zmiany doprowadzą prawdopodobnie do znacznego ograniczenia procesu delegowania pracowników. (fot.:twitter.com/mrpips_rp)

• Podczas nieformalnego spotkania ministrów ds. zatrudnienia UE Polska podtrzymała negatywną opinię dot. proponowanych przez Komisję Europejską zmian w dyrektywie o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług.
• Niedawno uchwałę w tej sprawie przyjął Sejm.

Zdaniem polskiej delegacji na spotkanie w Amsterdamie, której przewodniczyła szefowa resortu rodziny i pracy Elżbieta Rafalska, proponowana regulacja podważa traktatową swobodę świadczenia usług. W stolicy Holandii, która obecnie sprawuje półroczną prezydencję w UE ministrowie rozmawiali m.in. o mobilności i delegowaniu pracowników w ramach Unii.

Propozycja zmiany dyrektywy, przyjęta przez KE 8 marca zakłada, że pracownik wysłany przez pracodawcę do innego kraju UE powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej. Miałby otrzymywać np. premie czy dodatki przysługujące pracownikom lokalnym. Według propozycji, gdy okres delegowania pracownika przekroczy 2 lata, powinien on być w pełni objęty przez prawo pracy kraju goszczącego.

Zmiany w unijnej dyrektywie gwarantowałyby też zachowywanie wobec delegowanych pracowników postanowień powszechnych w państwach Europy Zachodniej układów zbiorowych pracy dla poszczególnych branż. Określają one m.in. warunki płacy i pracy dla pracujących w danym sektorze, zwykle lepsze od minimalnej płacy obowiązującej w danym kraju.

Przeczytaj: MON zmienia priorytety w armii. Idą zmiany dotyczące wyposażenia

W ocenie Polski proponowane przez KE zmiany doprowadzą prawdopodobnie do znacznego ograniczenia procesu delegowania pracowników. Nasz kraj jest zainteresowany utrzymaniem dotychczasowych zasad, ponieważ wysyłamy najwięcej pracowników do innych państw w ramach świadczenia usług, przestaniemy być konkurencyjni.

Podczas wtorkowego nieformalnego spotkania minister Rafalska konsekwentnie podtrzymywała polskie stanowisko, zawarte również w uchwale Sejmu - że proponowane zmiany są niezgodne z zasadą pomocniczości. Wskazywała, też, iż będą miały negatywny wpływ na przedsiębiorców i funkcjonowanie rynku wewnętrznego UE - poinformowało biuro promocji i mediów resortu rodziny.

- Proponowane przez Komisję zmiany wprowadzą nowe obciążenia dla przedsiębiorców delegujących pracowników i utrudnią proces delegowania poprzez brak przejrzystości nowych przepisów. Proponowana regulacja podważa traktatową swobodę świadczenia usług - zaznaczyło biuro promocji i mediów MRPiPS.

Relacjonując przebieg spotkania resort zaznaczył, że w debacie podczas amsterdamskiego spotkania wiele krajów wyrażało swoje wątpliwości co do proponowanych zmian. W ocenie przeciwników nowego rozwiązania jest ona niepoparta danymi i analizami pomija kwestie skutków dla rozwoju gospodarczego całej Unii. Nie zwraca też uwagi na wspólny rynek, konkurencyjność unijnej gospodarki i ryzyko znaczącego ograniczenia skali delegowania pracowników.

13 kwietnia Sejm przyjął uchwałę sprzeciwiającą się zmianom w tej dyrektywie, uznając je za niezgodne z zasadą pomocniczości.

- Proponowana dyrektywa nie zapewnia osiągnięcia celów zamierzonego działania na poziomie Unii w sposób lepszy niż działania podejmowane na poziomie krajowym - zapisali posłowie w uchwale.

- Zdaniem Sejmu obowiązujące obecnie w prawie Unii Europejskiej zastosowanie minimalnego wynagrodzenia w państwie członkowskim UE, na terytorium którego delegowany jest pracownik, pozwala na właściwą ochronę socjalną pracowników, a jednocześnie uwzględnia naturalne różnice w poziomie rozwoju gospodarczego pomiędzy państwami członkowskimi, które przekładają się na różnice w wysokości wynagrodzenia - podkreślono w załączniku do uchwały.

- Sejm uważa, że dalsze wyrównywanie poziomu płac w państwach członkowskich powinno być wynikiem stopniowego rozwoju gospodarczego poszczególnych państw członkowskich, a nie działań prawodawczych Unii Europejskiej - zapisano.

W ocenie Sejmu decyzje dotyczące uregulowania zasad wynagradzania pracowników delegowanych powinny być regulowane na poziomie krajowym, bez zmian w obecnie obowiązującym tekście dyrektywy.

- Jeżeli państwa członkowskie uznają, że dla zapewnienia równych warunków dla przedsiębiorstw działających na ich terytorium takie przepisy są konieczne, mogą je wprowadzić - zauważyli posłowie.

Według danych resortu rodziny i pracy za 2014 r. w całej UE pracowników delegowanych w ramach świadczenia usług było rocznie 1,9 mln. Z Polski delegowanych jest 430 tys. osób - 22,3 proc. wszystkich w UE. Najwięcej pracowników z Polski pracuje w sektorze budowlanym - 46,7 proc., przemyśle - 16,6 proc., edukacji, ochronie zdrowia i zajęciach socjalnych 13,9 proc. Najczęściej osoby delegowane są do Niemiec (56 proc. wszystkich Polaków), Francji (12 proc.), Holandii i Belgii.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA