REKLAMA

Policja. Bochenek: Incydent nie może rzutować na całą służbę

  • Autor: GP
  • 25 maja 2017 10:37
Policja. Bochenek: Incydent nie może rzutować na całą służbę Rafał Bochenek, rzecznik rządu Beaty Szydło. (fot.:KPRM/flickr.com/domena publiczna)

Po debacie w Sejmie o działaniu policji w sprawie Igora Stachowiaka, w czwartek (25 maja) Rafał Bochenek akcentował, że konsekwencje wyciągnięto, a policja to więcej niż kilku nieodpowiedzialnych funkcjonariuszy. Oceny opozycji w tej sprawie rzecznik rządu nazwał wprost "skandalicznymi".

• Bochenka irytuje, że PO używa porównań np. do PRL opisując działanie policji w okresie rządów PiS.

• Polityk, nawiązując do innych publikacji prasowych, wspominał że inne sprawy z okresu rządów opozycyjnej partii też nie zostały wyjaśnione, jak sprawa śmierci warszawskiej działaczki Jolanty Brzeskiej z 2013 roku.

Po środowej (24 maja) debacie na posiedzeniu Sejmu, którą wywołały publikacje medialne o śmierci Igora Stachowiaka do argumentów opozycji odnosił się rzecznik rządu Rafał Bochenek. Polityk, bliski współpracownik premier, bronił postawy ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka i wiceministra Jarosława Zielińskiego.

W swoich wypowiedziach Bochenek przypomniał nierozwiązane sprawy z ostatnich lat, które mają obciążać ówczesnych rządzących - PO i PSL.

- Ten naganny incydent nie może rzutować na całą służbę - mówił, odnosząc się do wydarzeń we Wrocławiu, Bochenek. Wypowiedź padła na antenie TVP Info. - Proszę pamiętać, że policja liczy ponad 130 tysięcy doskonałych funkcjonariuszy.

Współpracownik premier zaakcentował, że za wielokrotnie użycie paralizatora przepraszali wyżsi rangą oficerowie policji, jak i nadzorujący służbę politycy. 

Internet jak Sejm, dużo emocjonalnych wypowiedzi i porównań

W mediach społecznościowych część polityków opozycji używała nawet mocniejszych słów, niż te, które padły w środę (24.05) z mównicy sejmowej. Jeden z takich wpisów zamieścił na swej stronie poseł Jarosław Urbaniak.

- Kiedy za rządów Platformy Obywatelskiej gangster powiesił się w celi, minister sprawiedliwości podał się do dymisji - to o ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ćwiąkalskim, w rządzie Donalda Tuska. -  Kiedy za rządów Prawo i Sprawiedliwość katuje się człowieka na komisariacie polskiej policji, nikt nie ponosi odpowiedzialności politycznej. Taka oto różnica w standardach.

Nieraz działacze PO porównywali działanie i incydent do PRL, co nie podoba się stronie rządowej.

- Wolałbym tego nie komentować - ograniczył się Bochenek w TVP. - To skandaliczne wpisy i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. To był incydent.

Tajemniczych spraw jest więcej?

Tymczasem w czwartek (25.05) portal Onet przypomniał sprawę śmierci mieszkanki i działaczki warszawskiej Jolanty Brzeskiej. Angażująca się w obronę eksmitowanych lokatorów aktywistka została znaleziona martwa 1 marca 2013 roku. 

- I nikt za to nie poniósł odpowiedzialności - odnosił się jeszcze w czwartek do tego wydarzenia Bochenek. Po czym nawiązał do innych takich wypadków. - Staramy się tę sprawę wyjaśnić, ale z każdym rokiem ślady bledną i będzie trudniej.

Śledztwo w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej zostało umorzone w 2013 r. Nie przyniosło jednoznacznych wyjaśnień wydarzeń sprzed 1 marca. Biegli uznali postawioną hipotezę o samobójstwie ofiary za mało prawdopodobną, choć badano także możliwość morderstwa. Wśród potencjalnych motywów wymieniano porachunki właścicieli lokali i kamieniczników.

- Ta sprawa to pokłosie złodziejskiej reprywatyzacji - komentował Bochenek.

Wizerunek Jolanty Brzeskiej po jej śmierci wykorzystywany był przez przedstawicieli ruchu lokatorskiego i stał się symbolem walki przeciw eksmisjom w stolicy.

Śledztwo w sprawie spalenia działaczki zostało wznowione w 2016 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA