REKLAMA

Podatek od sklepów może wejść od 1 kwietnia lub 1 maja

  • Autor: bad/PAP
  • 10 lutego 2016 09:13
Podatek od sklepów może wejść od 1 kwietnia lub 1 maja Prace nad prezydenckim projektem dotyczącym frankowiczów potrwają zapewne jeszcze kilka miesięcy. (fot.: facebook)

• Ustawa o podatku od marketów mogłaby wejść w życie 1 kwietnia lub 1 maja.
• Nowa ustawa o VAT, która ma uszczelnić wpływy z tego podatku może zadebiutować w połowie roku.
• Rząd rozważa różne warianty ws. wzrostu kwoty wolnej od podatku.

Niebawem minie 100 pierwszych dni rządu. Co udało się zrealizować w ciągu tego okresu, a na co zabrakło czasu?

Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk: - Udało się zaprezentować kilka projektów ustaw rządowych, o których mówiliśmy jeszcze przede wyborami. Wśród nich program 500+, projekt dot. minimalnej stawki 12 zł brutto w umowach o zlecenie, dodatek do emerytur. Myślę, że w ciągu 100 dni z rządu wyjdzie także projekt podatku od sklepów wielopowierzchniowych. Ustawa o podatku bankowym została już uchwalona. Nie wiem, czy uda się z projektem nowelizacji ustawy o podatku VAT oraz ustawy o podatku akcyzowym.

Ustawy o VAT i o akcyzie były przedstawiane przez rząd jako jedne z najważniejszych projektów, bo miały zwiększyć wpływy budżetowe.

- Prace nad tymi projektami jeszcze trwają i chyba w 100 dni nie wyjdą z rządu. Resort finansów pracuje nad projektem nowej ustawy o VAT intensywnie i trwają uzgodnienia. Pojawiły się różnice zdań na przykład co do wprowadzenia elektronicznego systemu faktur VAT tak, żeby był jak najskuteczniejszy w poborze podatku. Resort analizuje obecnie m.in. skuteczność tzw. odwróconego podatku VAT. Chcemy zobaczyć, jaki przyniósł efekt fiskalny. W najbliższych dniach te analizy będą gotowe.

Nowa ustawa o VAT jest istotna z punktu widzenia tegorocznego budżetu?

- Z formalnego punktu widzenia nie. Dlatego, że budżet na 2016 r. nie przewiduje wzrostu wpływów z podatku VAT spowodowanych uszczelnieniem systemu. Jest konserwatywny pod tym względem. Nowa ustawa VAT musi dawać efekty od 2017 roku. Chciałbym, żeby jej zapisy weszły w życie w połowie 2016 roku.

VAT zostanie obniżony od 2017 r. zgodnie ze wcześniejszymi założeniami?

- To wszystko zależy od tego, w jakim tempie będzie postępować uszczelnienie ściągalności tego podatku. Jeśli zgodnie z założeniami, jesteśmy gotowi go obniżyć. Otoczenie zewnętrzne nie jest korzystne, uszczelnienie też nie musi dać efektów od razu, więc podchodzimy do tego z daleko idącą ostrożnością. Przyszłoroczny budżet to wielka niewiadoma, ale może być trudniejszy, niż tegoroczny, bo to będzie pełny rok programu 500+, którego koszt szacujemy na ok. 22 mld zł. Do tego nie będzie wpływów z aukcji LTE. Liczymy więc na uszczelnienie VAT.

W kampanii wyborczej zapowiadał Pan, że w pierwszym roku uda się pozyskać dodatkowych 40 mld zł (docelowo miało to być 50 mld) do budżetu przede wszystkim dzięki uszczelnieniu VAT, czy dziś można już powiedzieć, że tego planu nie uda się zrealizować. Czy to oznacza, że już dziś wiadomo, że nie uda się poprawić ściągalności podatków, tak jak PiS obiecywało to w kampanii wyborczej?

- Nie obiecywałem w pierwszym roku 40 mld tylko kilkanaście i nadal podtrzymuje to założenie. Ten pierwszy rok to ma być rok 2017.

Kiedy wejdzie w życie podatek od hipermarketów?

- W najbliższym czasie projekt może trafić na Komitet Stały Rady Ministrów, już po konsultacjach międzyresortowych oraz po analizie na Radzie Dialogu Społecznego. Prace w parlamencie zapewne potrwają 4-5 tygodni. Ustawa mogłaby więc wejść w życie od 1 kwietnia lub 1 maja.

A kiedy doczekamy się obniżenia wieku emerytalnego?

- Trwa dyskusja. Deklarujemy obniżenie wieku emerytalnego i słowa dotrzymamy. Prezydencki projekt jest o tyle bezpieczny, że w pierwszych latach obowiązywania jego skutki budżetowe będą niewielkie, symboliczne. Dopiero później będą rosły, ale też nie na taką skalę, jaką się straszy. Trwa dyskusja, czy obniżenie wieku wiązać z okresem stażowym, czy nie. To jest podstawowy problem, który musimy rozwiązać na szczeblu polityczno-strategicznym.

Staż jest trochę niesprawiedliwy - w wielu przypadkach będzie trudno go udowodnić, bo nie będzie można odnaleźć dokumentów pracy w zakładzie, który upadł jeszcze w okresie PRL. W takiej sytuacji trudno to udowodnić, a przecież ktoś pracował. Jestem zatem sceptyczny w tej sprawie, choć dla budżetu państwa powiązanie obniżenia wieku emerytalnego ze stażem jest korzystne. W tej chwili trwają analizy na szczeblu rządowym, jakie efekty przyniosą oba warianty. Chcielibyśmy, żeby ustawa została chwalona i weszła w życie jeszcze w tym roku.

A co z, również obiecywaną przez PiS i prezydenta, podwyżką kwoty wolnej, która także będzie poważnym obciążeniem dla budżetu?

- Wzrost kwoty wolnej na pewno będzie obciążeniem dla budżetu państwa, a także NFZ i samorządów. Rozważamy obecnie różne warianty w tej sprawie. Przed podjęciem decyzji chcemy przedyskutować tę kwestię z samorządami. To zadanie międzyresortowe, wymaga więc czasu i koordynacji. W drugiej połowie marca chcemy zająć się tym wraz wicepremierem Mateuszem Morawieckim, ministrem finansów Pawłem Szałamachą, ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem i przedstawicielami samorządów. Mamy czas do końca listopada - tak, żeby wyższa kwota zaczęła obowiązywać w 2017 r.

Kolejna wasza obietnica to minimalna stawka 12 zł brutto za godzinę pracy na umowę zlecenie. Kiedy zacznie obwiązywać?

- Być może od kwietnia. Tu najistotniejsze są konsultacje pomiędzy pracownikami i pracodawcami. Rząd w tej sprawie jest tylko arbitrem. Oczywiście pracodawcy nie do końca będą zadowoleni, ale musimy to wprowadzić. Znamy przypadek, w którym kilka dużych firm pośrednictwa pracy nie płaciło składek za pracowników od wielu lat. W tej chwili urzędy skarbowe szukają tych pieniędzy u przedsiębiorców. Patologia była ogromna. Nie wiem, gdzie były wtedy urzędy skarbowe.

Wasz projekt przewiduje minimalną stawkę tylko dla umów zleceń, czy nie obawia się Pan, że część pracodawców przeniesie pracowników na umowy o dzieło?

- Zapobiegać takim nadużyciom powinna Państwowa Inspekcja Pracy, która dziś ma większe możliwości kontrolne niż jeszcze niedawno. Może bowiem wchodzić z niezapowiedzianą kontrolą do firmy, a wcześniej musiała o tym uprzedzać z tygodniowym wyprzedzeniem, co mijało się z celem.

Osobiście uważam, że ideałem byłyby tylko umowy o pracę, przy jednoczesnym ich poluzowaniu - wprowadzeniu np. możliwości wysłania pracownika na bezpłatny urlop. Pracodawcy nie chcą mieć stałych umów ze względu na niepewność zleceń, dlatego korzystają z usług firm pośrednictwa pracy. To rodzi patologie. Jeśli pracodawca miałby możliwość wysłania na urlop bezpłatny pracownika, nie opierałby się przed umową o pracę.

Na koniec zapytam o prezydencki projekt dotyczący frankowiczów, kiedy będzie uchwalony?

- Mnie się prezydencki projekt podoba, jednak dziś nie mamy wiedzy nt. jego skutków finansowych. Zajmuje się tym Komisja Nadzoru Finansowego. Gdy poznamy jej ocenę, będziemy mogli powiedzieć coś więcej na temat tempa prac nad projektem i zakresem tej ustawy. Prace nad nim potrwają zapewne jeszcze kilka miesięcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA