REKLAMA

PO złoży projekty uchwał umożliwiających przyjęcie ślubowania od sędziów TK

  • Autor: PAP/JS
  • 04 marca 2016 13:46
PO złoży projekty uchwał umożliwiających przyjęcie ślubowania od sędziów TK Sławomir Neumann zapowiedział złożenie w Sejmie projektu sześciu uchwał (fot. facebook/Sławomir Neumann)

• PO złoży w piątek (4 marca) w Sejmie projekty sześciu uchwał, które mają umożliwić przyjęcie przez prezydenta Andrzeja Dudę ślubowania od trzech sędziów TK wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu.
• Według PO pomoże to PiS "wyjść z impasu" dot. opinii Komisji Weneckiej.
• To niepoważna propozycja. Sprawa składu TK jest zamknięta - przekonuje poseł PiS Jacek Sasin.

Na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PO Sławomir Neumann oraz wiceszef Andrzej Halicki nawiązali do tego, że w przyszłym tygodniu Komisja Wenecka - organ doradczy Rady Europy - ma wydać opinię na temat wprowadzonych w grudniu zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. Na opinię Komisji Weneckiej czeka Komisja Europejska, która 13 stycznia rozpoczęła wobec Polski procedurę dotyczącą ochrony państwa prawa.

"W związku z tym, że za osiem dni mija termin przyjęcia już ostatecznej wersji opinii przez Komisję Wenecką, najwyraźniej widać, że rząd i PiS nie radzą sobie z tym problemem, tkwią w chaosie i nie wiedzą, jak wybrnąć z tego kłopotu, jaki narobili w Polsce dewastując Trybunał" - mówił na konferencji Neumann.

Zapewnił, że "PO pomoże i pomaga rządowi i większości parlamentarnej". "Chcemy pokazać drogę wyjścia z tego impasu tak, by ostateczny raport, czy ostateczna opinia Polski była znacznie bardziej korzystna niż to, co mamy do tej pory zaproponowane" - powiedział.

Dlatego - zapowiedział - PO złoży jeszcze w piątek projekty sześciu uchwał do marszałka Sejmu. Podkreślił, że PO chciałaby, aby zostały one przyjęte na następnym posiedzeniu Sejmu - czyli w przyszłym tygodniu. "Da to możliwość naprawienia sytuacji w TK i da możliwość panu prezydentowi przyjęcie ślubowania od trzech dobrze wybranych sędziów" - argumentuje Neumann.

Według niego w takim razie w przyszły piątek "zakończyłby się kryzys konstytucyjny i Komisja Wenecka podejmując ostateczną opinię mogłaby znacznie złagodzić ten dokument i Polska byłaby już krajem niepostrzeganym tak negatywnie przez fachowców od przestrzegania praw obywatelskich, konstytucyjności i praworządności".

Propozycję PO komentował w Sejmie poseł PiS Jacek Sasin. (fot. facebook.com/jacek.sasin)

Propozycję PO komentował w Sejmie poseł PiS Jacek Sasin.

"W wykonaniu polityków to paroidalna sytuacja. Wmawiają Polakom od wielu tygodni, że złamaniem prawa było podejmowanie uchwał dotyczące zmiany uchwał podjętych wcześniej przez parlament, a teraz proponują dokładnie tę samą drogę: kolejne uchwały, które będą anulowały uchwały, które podjął Sejm obecnej kadencji. To jest droga donikąd" - powiedział.

"To są niepoważne propozycje. Sprawa składu TK jest zamknięta - dodał.

25 listopada Sejm przyjął uchwały stwierdzające nieważność wyboru wszystkich pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego pod koniec poprzedniej kadencji głosami PO, PSL i SLD. 2 grudnia sejmowa większość wybrała na ich miejsce pięciu nowych sędziów, wskazanych przez PiS. Dzień później z kolei TK orzekł, że wybór trzech sędziów przez poprzedni Sejm odbył się zgodnie z konstytucją; wybór dwóch pozostałych - uznał za niekonstytucyjny.

O treści projektów uchwał autorstwa Platformy mówił Halicki. Według niego trzy z nich dotyczą uchylenia trzech uchwał, które unieważniały decyzje poprzedniego Sejmu, a trzy kolejne - uchylenia uchwał "powołujących sędziów, którzy powołani nie powinni być", czyli tych wybranych w grudniu.

Według Halickiego, na podstawie orzeczenia TK oraz zgodnie z apelem Komisji Weneckiej "wiadomym jest, że Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak (wybrani przez Sejm poprzedniej kadencji) byli wybrani zgodnie z porządkiem konstytucyjnym i powinni zostać zaprzysiężeni".

"Składamy więc te uchwały na ręce marszałka Kuchcińskiego z nadzieją, że znajdą się one w porządku obrad w najbliższym tygodniu tak, by można było wypełnić ten apel treścią, czyli powołać trzech sędziów zgodnie z prawem i oczekiwaniami Komisji" - mówił Halicki.

Polityk przypomniał też, że PO już wcześniej apelowała do prezydenta Dudy o jak najszybsze zaprzysiężenie trzech sędziów i chciała, by uchwałę z takim apelem przyjął też Sejm. Niestety - zauważył - projekt takiej uchwały został przesłany do sejmowej komisji ustawodawczej i od tej pory nic się z nim nie dzieje. Tymczasem - mówił Halicki - "w ręku prezydenta jest możliwość rozwiązania kryzysu konstytucyjnego i prezydent Duda ma szansę uratować autorytet państwa polskiego i autorytet urzędu prezydenta wykonując to oczekiwanie, przyjmując przysięgę od sędziów".

Polityków PO proszono o komentarz do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że opinie Komisji Weneckiej to "tylko opinie o charakterze doradczym, czy nawet mniej niż doradczym i w żadnym razie nas nie obowiązują".

"Wszyscy wiemy, że opinia Komisji Weneckiej nie jest prawem, które można narzucić innemu państwu. Państwo reaguje ne tę opinię i na ogół ją przyjmuje. Ja rozumiem, że Jarosław Kaczyński nie chce przyjąć dziś opinii Komisji Weneckiej, chce stanąć obok Władimira Putina i razem z nim udowadniać demokratycznemu światu, że w Polsce jest wszystko ok, a kilkudziesięciu prawników demokratycznego świata się myli" - powiedział Neumann.

"Akceptujemy, że Jarosław Kaczyński jest prezesem PiS, ale to nie oznacza, że jest profesorem prawa, raczej w tym wypadku racja jest po stronie tych, którzy są konstytucjonalistami" - mówił. Dodał, że Komisja Wenecka "nie ma armii, nie ma czołgów, siłą nie narzuci nam niczego".

Halicki ocenił, że rząd Jarosława Kaczyńskiego poprzez swoje działania traci reputację, podzcas gdy Komisja Wenecka "jest niezmiennie szanowana przez wszystkie społeczeństwa demokratyczne i rządy demokratyczne".

Opinia Komisji Weneckiej zostanie ogłoszona na sesji w dniach 11-12 marca (fot. Radosław Drożdżewski/wikipedia/CC BY-SA 3.0)

Biuro Komisji Weneckiej (KW) poinformowało w czwartek na stronie internetowej, że nie odłoży przyjęcia opinii na temat zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym w Polsce, czego chciał polski MSZ. Uchwalenie opinii nastąpi na najbliższej sesji plenarnej KW, w dniach 11-12 marca.

Z wnioskiem do Komisji Weneckiej o opinię w sprawie nowelizacji ustawy o TK z czerwca 2015 r. wystąpił w grudniu ub.r. Waszczykowski. Przedstawiciele Komisji odwiedzili Warszawę na początku lutego i to oni przygotowali projekt opinii.

W tym roboczym dokumencie Komisja Wenecka w konkluzjach wzywa wszystkie organy państwa do pełnego poszanowania i wprowadzenia w życie orzeczeń TK. Komisja wita z uznaniem fakt, że wszyscy polscy rozmówcy wyrażali przywiązanie do Trybunału jako gwaranta nadrzędności konstytucji w Polsce. Jednak dopóki sytuacja kryzysu konstytucyjnego odnoszącego się do TK pozostaje nierozwiązana i dopóki Trybunał nie może wykonywać pracy w skuteczny sposób, zagrożone są nie tylko rządy prawa, ale także demokracja i prawa człowieka - oceniono.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • joantek 2016-03-07 08:42:25
    chaos i zamęt z TK wprowadziło PO forsując w ostatnich tygodniach swoich rządów oraz Komorowskiego nowelizację ustawy o TK i wybierając "nadprogramowych" sędziów. każdy artykuł dotyczący trybunału, komisji weneckiej i zamieszania wokół praworządności w Polsce powinien zaczynać się od przypomnienia tego faktu. politycy już chcą sprzątać po PiS... a kto posprząta po PO-PSL?
  • DokumentyKiszczaka 2016-03-07 01:33:37
    Nominat GRU, gen. Kiszczak, wprowadził cały świat, wszystkie światowe media w błąd i świat w tym błędzie trwał 27 lat od 6 II 1989 do 16 II 2016, aż ujawnił istotę transformacji. wymyślił, że od r. 1989 zadekretuje wprowadzenie do Polski systemu, który cofnął moce produkcyjne Polski do lat 50., a w niektórych asortymentach, do lat 40. Narzędziem stał się Wałęsa i grupa Wałęsy, czyli osób przygotowanych najprzód przez gen. Kiszczaka, a potem T. W. Wolskiego, czyli gen. Jaruzelskiego. W III RP kapitał wymyślił sobie pewną narrację historyczną, która trwała od okrągłego stołu 6 II 1989 do 16 XI 2015 i została przerwana od 16 XI 2015, a wcześniej na jej anomalność właściwie wskazywał zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza. Tylko w warunkach totalnego kłamstwa – oszustwa wprowadzonego przez gen. Kiszczaka i zespół Wałęsy okrągłego stołu – mogło dojść do wprowadzania w błąd całej opinii światowej odnośnie do Obiektu Zjawiskowego Zamachu 10.04.2010. Ponieważ z punktu widzenia informacyjnego, kluczem w porozumieniu jest metafizyka szczegółowa, jako wiedza ukryta i nieprecyzyjny jest zakres słów, terminów, a złożenie zdań zwykle rozumie się jednoznacznie dopiero po powstaniu i uświadomieniu sobie całej metafizyki szczegółowej, wobec tego media powtarzają tę samą narracją z różnych punktów widzenia. Na przykład, powtarzały pewne zdania tak (w latach, przykładowo, w wybranym okresie, 1990-1995, albo 1997-2002, etc.), jakby w Polsce rozwijało się rolnictwo, przemysł i w ogóle moce produkcyjne, które utrzymują infrastrukturę usług, podczas gdy następowało malenie mocy produkcyjnych. Tylko jeden raz gen. Kiszczak ujawnił tę prawdę, w TV, około r. 2000, mówiąc, że Polacy chcieli zachować zdobycze do r. 1989 i je wzmóc, a nie zredukować. Miarą rozwoju ekonomicznego jest liczność rodzin Polaków, która w 1945/46 wynosiła ok. 20.5 mln, a po 44 latach prawie się podwoiła. Poza oficjalnym okrągłym stołem (rozmowami SB z agentami SB) w Magdalence ustalono deklaracje, słowa – szyldy, umowy, czyli pokazane narodowi transparenty. Aktorzy - wytypowani do wykreowania przez SB na reprezentantów Solidarności - ustalili likwidację produkcji, 65% w Sejmie dla PZPR/SB, wolne zaś wybory do Senatu oraz odsunięcie tzw. ekstremistów, czyli tych, którzy nie są wskazani przez obóz Kiszczaka/Wałęsy/NKWD/MSW/Informacji Wojskowej. Tzw. fraternizacji nie było, MSW wskazało Kuronia, Bujaka, Michnika, Geremka, Ireneusz Sekułę, Mazowieckiego, Sosnowskiego, Królewskiego, Jaruzelskiego, ci zaś nie chcieli słyszeć o relegalizacji NSZZ „Solidarność”, ponieważ obawiano się, że pracownicy (lud) znów zechcą zarządzać zakładami pracy, zgodnie z nawą Polska Rzeczpospolita Ludowa. Brak legalizacji „Solidarności” był oczywistym usunięciem tych, którzy walczyli o socjalizm systemu Solidarności bez cudzysłowu (a nie solidarności i nie „Solidarności” w cudzysłowie) z socjalizmem moskiewskim. Nie było to niedopatrzenie, kompromitacja etc. Jak podkreślił Kuroń plan ustalono w listopadzie 1988 r., a nawet wcześniej i o kompletnej dezorganizacji opozycji mówili Kiszczak, Kuroń, pseudo-opozycja i MSW (a nie pseudo-MSW). Ze strachu przez opozycją „opozycjoniści” podejmowali przeróżne akty, maskujące ich rolę. MSW złożyło na barki „opozycjonistów” wskazanie luk w komedii, np. w zdaniach o ustawie o związkach zawodowych.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA