REKLAMA

PO zainaugurowała Kluby Obywatelskie w woj. lubuskim

  • Autor: PAP/GP
  • 19 kwietnia 2016 20:16
PO zainaugurowała Kluby Obywatelskie w woj. lubuskim Kluby Obywatelskie to inicjatywa PO mająca wypracować nowy program partii. (fot.:twitter.com/platforma_org)

Ocenie stanu polskiej gospodarki było poświęcone inauguracyjne spotkanie Klubu Obywatelskiego w Zielonej Górze. Otworzył je przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, a w roli ekspertów wystąpili ekonomiści - prof. Witold Orłowski i europoseł, prof. Dariusz Rosati.

Debata pt. "Czy polska gospodarka potrzebuje dobrej zmiany?" zgromadziła w sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego ponad 150 osób. Przed spotkaniem odbył się briefing prasowy szefa PO.

Według Schetyny, obserwując sytuację polityczną w kraju, obfitującą w wiele wydarzeń, nie można zapominać o ocenie stanu polskiej gospodarki.

"To nie kwestia naszego bezpieczeństwa, czy jego poczucia. Chodzi o portfele wszystkich Polaków, o budżet, o gwarancję normalności, o przychody do budżetu w następnych latach, o ich stabilność i o to, co tak naprawdę z nich będzie wynikać. A musimy wydawać przecież nie więcej, niż będziemy zarabiać. To są zasady, podstawy, fundamenty ekonomii. I też będziemy o tym mówić" - powiedział Schetyna.

Zapytany o ocenę stanu polskiej gospodarki pod rządami PiS przewodniczący Platformy oddał głos prof. Dariuszowi Rosatiemu. Ten ocenił, że podczas kampanii wyborczej PiS złożył szereg "nieodpowiedzialnych" obietnic wyborczych.

"Nie każdy w Polsce musi być ekonomistą, nie każdy musi na tym się znać, wielu ludzi wzięło to za dobrą monetę, ale to są obietnice, powiedzmy bardzo wyraźnie, nie do spełnienia. 500 zł na dziecko, kwota wolna od podatku, darmowe leki dla seniorów, gabinety lekarskie we wszystkich szkołach, obniżka CIT, obniżka VAT, ulgi inwestycyjne itd. - to po prostu wymaga kolosalnych pieniędzy, których nie ma (…) Ten dług ktoś będzie musiał spłacić" - przekonywał Rosati.

Według Rosatiego, przy obecnej polityce gospodarczej, w dłuższej perspektywie Polsce może grozić kryzys.

Przeczytaj: Szef MSZ udaje się do Turcji

"Chcemy w związku z tym podczas tej konferencji, a także przy innych okazjach, zwrócić uwagę na bardzo niebezpieczny kierunek, w którym zmierza Polska, na kierunek, który grozi w perspektywie kryzysem, a z całą pewnością grozi zaprzepaszczeniem tych wszystkich osiągnięć, czy tej stabilizacji finansowej, którą udało nam się osiągnąć w ciągu ostatnich kilku lat" - dodał Rosati.

"Nie pozwolimy na to, żeby PiS bezkarnie zadłużał państwo, bo za to zapłacą następne pokolenia. Jedno to kampania wyborcza, nawet ta kosmiczna z obietnicami, a drugie to realizacja tych zapowiedzi. I o tym też trzeba bardzo wyraźnie mówić. Nie można pozwalać na zadłużenie kraju, bo przykład grecki ciągle świeci przykładem i pokazuje, że takie rzeczy, takie sprawy są możliwe, także w kraju Unii Europejskiej, jakim jest Polska. Dlatego o tym będziemy bardzo wyraźnie mówić i przed takimi czarnymi scenariuszami ostrzegać" - powiedział Schetyna.

Stworzenie 400 klubów obywatelskich Schetyna zapowiedział w styczniu podczas swojego inauguracyjnego wystąpienia w roli szefa PO. Ogólnopolska inauguracja klubów obywatelskich miała miejsce na początku marca w Krakowie.

"Polska obywatelska, społeczeństwo obywatelskie, to filary, fundamenty kraju demokratycznego, fundamenty kraju praworządnego. Będziemy nad tym pracować, szczególnie dzisiaj, kiedy jest taka wojna o Trybunał Konstytucyjny, kiedy łamane jest prawo, Konstytucja. Wiemy jak dużo zależy od obywatelskiej aktywności, jak dużo zależy od nas samych i będziemy chcieli o tym mówić i to pokazywać. Polacy muszą być aktywni, nie mogą pogrążyć się w apatii, nie mogą zgodzić się na złą zmianę" - powiedział Schetyna.

Podczas briefingu padło także pytanie dotyczące sytuacji w lubuskim sejmiku, w którym w poniedziałek została zawiązana nowa koalicja przez kluby PO, PSL i SLD. Liczy ona 18 radnych na 30 w całym sejmiku.

Przeczytaj: W Senacie debatowano nad rejestrem pedofilów

Platforma musiała poszerzyć rządzącą od poprzedniej kadencji koalicję PO-PSL, by utrzymać bezpieczną przewagę głosów nad opozycją. Szeregi 10-osobowego klubu PO opuściło bowiem dwóch radnych. Klaudiusz Balcerzak przeszedł do klubu PiS, jako radny bezpartyjny, a Maciej Nawrocki stał się radnym niezrzeszonym.

W tej sytuacji klub PiS liczy obecnie 6 radnych, natomiast 5 radnych ma w sejmiku klub Bezpartyjni Samorządowcy.

Szef Platformy podziękował marszałek województwa Elżbiecie Polak, pełniącemu obowiązku przewodniczącego lubuskiej PO Waldemarowi Sługockiemu, szefowi sejmiku lubuskiego Mirosławowi Marcinkiewiczowi i innym zaangażowanym za przeprowadzenie - jak to określił - "dobrej zmiany" w sejmiku.

"Lubuskiemu potrzebna jest dobra, racjonalna koalicja, która będzie łączyć trudną historię dwóch części tego województwa, a jednocześnie będzie w taki dobry sposób kontynuować inwestycje, modernizacje i dobre sięgnięcie po środki europejskie (…) Ważne jest, by robić to w sposób stały i konsekwentny i tak jak przez lata dobrze to wglądało tu na poziomie sejmiku, urzędu marszałkowskiego. Jestem przekonany, że ten wczorajszy dzień przybliżył, czy jeszcze bardziej pokazał, że ten scenariusz będzie realizowany w przyszłości, czyli przez następne 2,5 roku do następnych wyborów samorządowych, a mam nadzieję, że dłużej" - powiedział Schetyna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA