REKLAMA

PO chce kompromisu ws. aborcji. Projekt uchwały w Senacie

  • Autor: PAP/JS
  • 13 kwietnia 2016 16:33
PO chce kompromisu ws. aborcji. Projekt uchwały w Senacie Senator PO Jadwiga Rotnicka zapowiedziała, że jej klub nie poprze żadnych zmian zmierzających do zaostrzenia prawa antyaborcyjnego (fot. facebook/Jadwiga Rotnicka)

• Klub PO złożył w Senacie projekt uchwały, w której zwraca się o poszanowanie wypracowanego w 1993 r. kompromisu ws aborcji.
• Senator PO Jadwiga Rotnicka zapowiedziała, że jej klub nie poprze żadnych zmian zmierzających do zaostrzenia prawa antyaborcyjnego.
• Identyczny w treści projekt uchwały złożyli we wtorek (12 kwietnia) w Sejmie posłowie Platformy.

Inicjatywa PO to odpowiedź na dwa obywatelskie projekty ustaw - jeden z nich zmierza do całkowitego zakazu aborcji; celem drugiego jest danie kobietom prawa do legalnego przerwania ciąży do 12 tygodnia.

"To, z czym ostatnio mamy do czynienia, to jest wzmożenie zarówno strony konserwatywnej, jak i liberalnej do rozłożenia tego kompromisu, jaki już od 23 lat istnieje i jakiemu większość społeczeństwa przyznaje rację bytu. Chcemy, aby głos Platformy w tej materii wybrzmiał wyjątkowo wyraźnie iżby nie było wojen wokół tego tematu, bo to jest wojna ideologiczna i niczemu dobremu nie służy" - podkreśliła Rotnicka na środowej konferencji prasowej.

Jak dodała, Platforma ma przede wszystkim na uwadze dobro kobiet, po to - jak mówiła - by nie "zmuszać ich do rodzenia dzieci ułomnych, żeby nie rodziły się dzieci z gwałtu i żeby matka, która wychowuje to dziecko, nie miała takiego marzenia, że nie chciałaby umrzeć wcześniej niż jej dziecko, bo nie będzie się miał kto tym dzieckiem zająć".

Senator Rotnicka zapowiedziała, że jeśli ustawa ws. wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji trafi pod obrady Senatu, wówczas jej klub opowie się przeciwko proponowanym zmianom.

Czytaj też: Aborcja: Projektodawcy z Ordo Iuris tłumaczą kogo chcą karać, a kogo nie

Maria Pańczyk-Pozdziej (PO) podkreśliła, że wśród jej wyborców są zarówno "ortodoksyjni katolicy, jak i ludzie niewierzący". "Czy ja mam prawo stanowić takie prawo, które będzie faworyzowało tylko jedną grupę? Myślę, że nie mam" - powiedziała senator Platformy.

Barbara Zdrojewska (PO) zaapelowała, by debacie na temat praw polskich kobiet towarzyszyło więcej empatii.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany na konferencji prasowej, jak zagłosuje ws uchwały której projekt złożyła PO, powiedział m.in.: "dosłownie przed chwilą zapoznałem się z treścią tej uchwały i jeszcze nie podjąłem decyzji co do dalszego biegu tej uchwały, najprawdopodobniej ta uchwała normalnym trybem przewidzianym w regulaminie Senatu, będzie procedowana". Dopytywany jak będzie głosował ws. projektu PO, odparł, że jeszcze nie przeczytał go dokładnie. "Natomiast w ogóle nie wiadomo, czy będziemy podejmować akt głosowania nad tą uchwałą" - dodał Karczewski.

Z kolei marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapytany, jak będzie głosował ws zaproponowanej przez PO uchwały odpowiedział: "myślę, że nie jest zręcznie odpowiadać, informować za pośrednictwem mediów inne osoby, czy inne instytucje, a także opinię publiczną o najważniejszych decyzjach, którymi zajmują się, czy interesują się Polacy, czy instytucje państwowe". "Za pośrednictwem mediów nie będę informował żadnych innych obywateli o decyzjach podejmowanych, najpierw obywatele dowiedzą się i najpierw dowiedzą się oficjalnie przedstawiciele instytucji bezpośrednio ode mnie o decyzjach podejmowanych" - powiedział marszałek Sejmu.

Dopytywany w jaki sposób zakomunikuje swą decyzję obywatelom, Kuchciński odpowiedział, że na pewno "w sposób przewidziany i konwencjonalny".

Zobacz: Aborcja: Do Sejmu wpłynął wniosek o rejestrację komitetu "Ratujmy kobiety"

W przygotowanych przez PO projektach uchwał, Sejm i Senat zwracają się do wszystkich stron debaty nt. przepisów dotyczących przerywania ciąży o szacunek "dla wypracowanego w wolnej i demokratycznej Polsce" kompromisu aborcyjnego zawartego w ustawie przyjętej w 1993 r. U źródeł tego porozumienia - napisano w projekcie uchwały - "stało uznanie, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa, społeczeństw i obywatela".

"Zakwestionowanie dzisiaj tak ciężko wypracowanego kompromisu spowoduje wystąpienie eskalacji ideowych sporów i światopoglądowego zamieszania" - czytamy w projekcie uchwały. Napisano w nim również, że "Sejm RP apeluje do polityków wszystkich opcji, by szanowany i przestrzegany był kompromis zawarty w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży".

Podkreślono, że rozwiązania zawarte w tej ustawie "są akceptowane przez większość polskiego społeczeństwa, mimo różnic światopoglądowych i pozwoliły na blisko ćwierć wieku zażegnać wojny ideologiczne w Polsce". "Ten kompromis akceptowany jest przez tak wielu, mimo różnić w postawach światopoglądowych poszczególnych obywateli dlatego, że z szacunkiem odnosi się do każdego człowieka i nie pozwala na nadużywanie procedur medycznych do działań niezgodnych z etyką" - napisano w projekcie.

"Dzisiaj, w tym szczególnym dla naszej Ojczyzny roku, musimy wykazać, że Polki i Polacy nie kłócą się o restrykcje mające wyręczać sumienie, nie chcą też wspomagać systemu wartości absolutyzacją zakazów, lecz realizują te wartości w życiu codziennym" - czytamy w projekcie. Takie przesłanie - napisano w nim - powinno płynąć z Sejmu RP i Senatu RP. W projekcie uchwały wyrażono także oczekiwanie, że politycy będą wykazywać szacunek zarówno dla obywateli wyznających wartości konserwatywne, jak i liberalne.

"Demokratyczne, neutralne światopoglądowe państwo musi szanować poglądy każdego obywatela, a to oznacza, że w polityce i w życiu społecznym wartością jest nie wojna, lecz mądry kompromis" - głosi projekt uchwały.

Czytaj: Byłe pierwsze damy we wspólnym liście przeciwko zakazowi aborcji

W połowie marca do marszałka Sejmu wpłynęło zawiadomienie o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji", która rozpoczęła zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy, całkowicie zakazującym usuwania ciąży. Obecna ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży dopuszcza aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety, gdy powstała w następstwie czynu zabronionego, np. gwałtu lub kazirodztwa, oraz gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony.

W środę z kolei do Sejmu trafił wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Ratujmy Kobiety", który zamierza zbierać podpisy pod projektem liberalizującym przepisy dotyczące aborcji. W myśl projektu kobieta miałaby prawo do przerwania ciąży do końca 12 tygodnia.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA