REKLAMA

Platforma: PiS chce brać młodzież w kamasze

  • Autor: PAP
  • 19 sierpnia 2015 14:38
Platforma: PiS chce brać młodzież w kamasze Rzeczniczka sztabu PO Joanna Mucha oceniła w środę, że propozycja powrotu do zasadniczej służby wojskowej jest "bardzo zła i bardzo niebezpieczna dla wielu milionów młodych Polaków". Fot. Fotolia

Politycy PO: Joanna Mucha i Jakub Rutnicki skrytykowali w środę rzeczniczkę PiS Elżbietę Witek za wypowiedź o potrzebie szkoleń wojskowych dla młodych mężczyzn. Kiedyś PiS chciał brać lekarzy w kamasze, dziś chce brać młodzież - mówili.

Chodzi o poniedziałkową wypowiedź Elżbiety Witek w TVN24. Rzeczniczka PiS wyraziła tam pogląd, że polskie Siły Zbrojne wymagają "naprawy lub rozbudowania". "Armia obronna, którą musimy mieć (...), bo mamy bardzo długie granice, a tego wojska do obrony granic jest naprawdę mało. Nie ma tego poboru, który jeszcze kilka lat temu był" - mówiła posłanka PiS. Dopytywana, czy należałoby zatem przywrócić pobór powszechny do wojska, odparła: "być może tak". "Na pewno nie dwa lata, tak jak to było kiedyś, ale takie przeszkolenie wojskowe młodych mężczyzn z pewnością powinno być" - dodała Witek.

Rzeczniczka sztabu PO Joanna Mucha oceniła w środę, że propozycja powrotu do zasadniczej służby wojskowej jest "bardzo zła i bardzo niebezpieczna dla wielu milionów młodych Polaków". "PiS już kiedyś chciał brać lekarzy w kamasze, teraz zapowiada, że będzie brać w kamasze młodych Polaków, że zafunduje im zasadniczą służbę wojskową. W naszym przekonaniu to rozwiązanie jest złe, dlatego w 2008 r. zaproponowaliśmy uzawodowienie armii" - podkreśliła Mucha na środowej konferencji prasowej.

Jak dodała, kluczową sprawą jest tutaj wybór. "Nie wyobrażamy sobie tego, żeby wracać do systemu w zasadnicza służba wojskowa była przymusem dla młodego człowieka. W naszym przekonaniu powrotu do tego systemu nie powinno być" - zaznaczyła rzeczniczka sztabu PO.

Poseł Jakub Rutnicki ze sztabu PO przekonywał, że armia zawodowa to wielkie osiągnięcie Polski. "Jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to nie podlega dyskusji, że armia zawodowa to przede wszystkim budowanie bezpieczeństwa naszego kraju, w odróżnieniu od powszechnej służby wojskowej, która często była dla wielu osób niechcianym obowiązkiem" - mówił poseł.

Przyznał, że wiele młodych osób chce iść do wojska. "I bardzo dobrze, że tak jest, ale pytamy, dlaczego PiS mówiąc o nowym otwarciu, nowej polityce, chce tak naprawdę wrócić do przeszłości i zafundować młodym mężczyznom, chłopakom powrót do służby wojskowej?" - zaznaczył poseł Platformy.

Witek nazwała zarzuty polityków Platformy "nadużyciem". Jak podkreśliła w rozmowie z PAP, miała na myśli dobrowolne, np. trzymiesięczne szkolenia wojskowe. "Nie ma mowy o żadnym obowiązkowym poborze do wojska. Mówimy tylko o tym, że liczebność polskiej armii jest zbyt mała. Narodowy program sił rezerwy nie zdał egzaminu, w związku z tym można wykorzystać falę zainteresowania młodych ludzi wojskiem i na zasadzie dobrowolności przeszkolić ich np. w takim szkoleniu trwającym trzy miesiące" - wyjaśniła Witek.

Mucha i Rutnicki skrytykowali też na środowej konferencji prasowej rzecznika sztabu PiS Marcin Mastalerka, że wypowiadał się we wtorek w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy. "W związku z tym chcieliśmy zapytać, czy to będzie standard? Standard, który będzie polegał na tym, że osoba odpowiedzialna za sztab wyborczy PiS de facto wypowiada się w sposób taki, jakby był rzecznikiem samego pana prezydenta? Czy ta wypowiedź pana Mastalerka była konsultowana z panem prezydentem Andrzejem Dudą?" - pytała Mucha.

Podobne zarzuty posłanka sformułowała w stosunku do kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło. Mucha pytała, czy teraz "standardem" będzie, że w imieniu Dudy, będą wypowiadali się "członkowie sztabu PiS". "(Duda) cały czas mówi przecież, że chce być prezydentem wszystkich Polaków" - dodała rzeczniczka kampanii PO.

Prezydent Andrzej Duda spotkał się we wtorek z sygnatariuszami wniosku o rozszerzenie wrześniowego referendum; obecni byli: szef NSZZ Solidarność Piotr Duda, walczący o zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków Tomasz i Karolina Elbanowscy oraz organizatorzy akcji na rzecz referendum ws. Lasów Państwowych. W spotkaniu wzięli udział także Szydło i Mastalerek. We wtorek wieczorem Mastalerek informował w Polsat News, że w czwartek prezydent ma podjąć decyzję ws. ewentualnego rozszerzenia zaplanowanego na 6 września referendum.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA