REKLAMA

PiS wymieni 40 tys. dyrektorów szkół?

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: Portalsamorzadowy.pl
  • 30 czerwca 2016 12:33
PiS wymieni 40 tys. dyrektorów szkół? Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (Platforma Obywatelska) mianował Piotra Kowalczuka na zastępcę prezydenta ds. polityki społecznej w grudniu 2014 r. (fot. Facebook)

• Zapowiedziana przez Annę Zalewską reforma edukacji oparta m.in. na likwidacji gimnazjów odbiła się szerokim echem w całej Polsce.
• Zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk mówi, że nie widzi racjonalnego wytłumaczenia dla zapowiedzianej zmiany.
• Jego zdaniem PiS wymieni 40 tys. dyrektorów szkół.

Program pod nazwą „Uczeń. Rodzin. Nauczyciel – Dobra Zmiana” przewiduje m.in. likwidację gimnazjów, wprowadzenie ośmioletnich szkół podstawowych, czteroletnich liceów i szkół branżowych w miejsce zawodowych. Zastępca prezydenta Gdańska nie widzi jednak tytułowej „dobrej zmiany”, a wręcz przeciwnie. Twierdzi, że rząd Prawa i Sprawiedliwości planuje wymienić kadrę dyrektorską.

– Moim zdaniem chodzi po prostu o to, żeby wymienić 40 tysięcy dyrektorów szkół w Polsce, i dokonać "dobrej, kadrowej zmiany" – Piotr Kowalczuk, cytowany na stronie gdańskiego magistratu.

Wiceprezydent zwraca uwagę, że po reformie konieczne będzie przeprowadzenie konkursów na dyrektorów szkół, bo podstawówki zmienią się w szkoły powszechne, a więc będą to zupełnie nowe placówki. Z kolei argument, że ośmioletnie podstawówki będą bezpieczniejsze i lepiej wpłyną na rozwój uczniów, uważa za absurdalny.

Czytaj cały artykuł tutaj.

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Zeghar 2016-07-01 15:52:55
    Dziwne, bo wydawało mi się, że na tym szczeblu o zatrudnieniu dyrektorów decyduje samorząd. Samorząd, który po ostatnich dziwnych wyborach, zdominowany jest przez poprzednią koalicję...
  • mzakrzewski 2016-07-01 12:27:34
    Dzieci są na końcu tych zmian. Powstanie elegancki skansen edukacyjny. Gdy Europa zmierza ku nieuchronnej cyfryzacji. Polacy tuptają w miejscu. Świat robi się nowoczesny, ale potrzebni są do prostych prac. I do nich nasi absolwenci wykształceni w patriotyźmie, honorze, tradycjach, wartościach będą odpowiedni. Zwinięte zostanie szkolnictwo zawodowe na które nie ma pieniędzy ani zapotrzebowania. Większość absolwentów zawodówek można przygotować na kursach lub zaimportować np. z Ukrainy, Białorusi. A tak, nasi wykształceni wyjadą na emigrację. Szkoda pieniędzy. W II RP, do której tak chętnie odwołuje się prawica, bodaj 30 proc obywateli było nie czytaty ani pisaty, następne 40 proc miało ukończoną szkolę powszechną w ilości 3- 4 klasy. A Polska jaką wielką była? Co prawda do września 1939, ale to szczegół. Co do zmian dyrektorów. Władzę bierze się po to, aby z niej korzystać, a liberałowie nie dają gwarancji wychowania dziatek na Prawdziwych Polakó.
  • Stanisław Komosa 2016-06-30 12:54:42
    Taka armia ważnych ludzi do przeglądu?
    To bardzo poważne zadanie, które powinno wpłynąć na proces i powrót do normalności rozumianej tradycyjnie, a nie przez pryzmat ideologii płynących z zachodu- UE- Alberto Spinelli itp, genderowych. Dość stawiania wszystkiego na głowie!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA