REKLAMA

Petru: ubezpieczenie zdrowotne powinno być dobrowolne

  • Autor: PAP
  • 27 sierpnia 2015 16:58
Petru: ubezpieczenie zdrowotne powinno być dobrowolne Ryszard Petru. Fot. PTWP

Ubezpieczenie zdrowotne powinno być dobrowolne - przekonywał w czwartek przewodniczący Stowarzyszenia Nowoczesna Ryszard Petru. Mówi się Polakom, że wszystko może być dostępne bezpłatnie i w nieograniczonym zakresie. To nieprawda - dodał.

Na konferencji prasowej pod ministerstwem zdrowia Petru ocenił, że "w centrum naszego systemu ochrony zdrowia nie jest dziś pacjent". "Jest to system źle zorganizowany" - podkreślił.

"W 1999 r. zostały wprowadzone kasy chorych. Później przyszło SLD i powiedziało, że najgorsze, co może być, to kasy chorych i zamiast tego zrobi jeden wielki fundusz zdrowia. Dzisiaj słyszę, że PiS proponuje powrót do systemu budżetowego. To nie są pomysły na reformy, to jest uciekanie od tematu" - ocenił.

Zdaniem przewodniczącego Nowoczesnej pierwszym krokiem powinna być poprawa "rzeczy ewidentnie bezsensownych", wprowadzenie "szybkich, małych zmian, które spowodują, że pacjent zobaczy, że w końcu ktoś o nim pomyślał". "Uważamy, że można polskie państwo zorganizować znacznie lepiej za te same pieniądze, pod warunkiem, że będziemy wiedzieć, po co robimy poszczególne rzeczy, np. celem polityki zdrowotnej powinno być leczenie pacjentów, a nie księgowe pokazywanie, że system działa" - przekonywał Petru.

Lider Nowoczesnej wystosował list, w którym zwrócił się do ministra zdrowia Mariana Zembali o pilne zmiany w systemie ochrony zdrowia. Zaapelował również do ministra o przedstawienie opinii publicznej jego planów dot. polityki lekowej, problemu marnotrawstwa publicznych środków przez nieuzasadnione hospitalizacje, naprawienia krzywd wyrządzonym pacjentom poszkodowanym przez obecny system oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec urzędników odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.

Pytany, czy jego receptą dla służby zdrowia jest prywatyzacja, przewodniczący Nowoczesnej ocenił, że całkowita prywatyzacja opieki zdrowotnej "nie ma sensu". "Najwięcej wydatków na ochronę zdrowia idzie w ostatnich latach życia człowieka, i to musi być finansowane z pieniędzy publicznych. Natomiast nie oszukujmy się - dzisiaj, jeśli ktoś ma pieniądze, to leczy się gdzie chce i przeskakuje kolejkę, a jak ktoś nie ma pieniędzy i jest słaby, to czeka w kolejce" - podkreślił.

Petru zaznaczył, że już obecnie znaczna część sektora opieki zdrowotnej jest prywatna. Według niego prywatnie wydajemy na zdrowie "drugie tyle, co z naszych podatków, tylko robimy to w sposób niesystemowy, niezorganizowany". "Uważam, że nie wolno ulegać presji Jarosława Kaczyńskiego, który jak słyszy +prywatne+ w okolicach ochrony zdrowia, to od razu strzela. Czym innym jest państwowy system, który obejmuje wszystko to, co podstawowe, co najważniejsze, co dotyczy szczególnie ochrony życia, a czym innym jest to wszystko, co może być dodatkowe, co i tak kupujemy w ten czy w inny sposób, tylko chciałbym to zrobić w sposób usystematyzowany" - przekonywał lider Nowoczesnej.

Petru zaznaczył, że ofiarami obecnego systemu są m.in. pielęgniarki. "Wielokrotnie wskazywałem, że jest grupa pracowników, która w Polsce ewidentnie potrzebuje podwyżek, i to są pielęgniarki. Jeżeli nie podwyższymy dziś wynagrodzeń pielęgniarkom, to będziemy musieli potem doszkalać pielęgniarki z zagranicy, które będziemy musieli tu ściągać, bo naszych będzie za mało" - podkreślił. Według niego, pielęgniarki zarabiają mało, ponieważ "prywatna część pieniędzy w ochronie zdrowia do nich nie trafia".

Udział w czwartkowej konferencji pod ministerstwem zdrowia wziął także Paweł Marmurowicz - wiceprezes Stowarzyszenia Chorych na Zesztywniające Zapalenie Stawów Kręgosłupa, który mówił o swoich doświadczeniach z procedurami lekowymi. Jak tłumaczył, konstrukcja programu leczenia jego schorzenia przewidująca obowiązek osobistego stawienia się w szpitalu w celu otrzymania leku, wiąże się z koniecznością zmarnowania 12 dni urlopu rocznie. "Nie chciałem się z tym zgodzić i zwróciłem się do NFZ o zmianę tego procederu. Nieoficjalnie usłyszałem w szpitalu, żebym zostawił tę sprawę, bo mogę stracić leczenie. Nie ustąpiłem jednak i jesienią zeszłego roku złożyłem do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa stosowania zbędnych procedur medycznych i niegospodarności. Prokuratura po paru miesiącach umorzyła jednak sprawę, a ja po 4 miesiącach straciłem leczenie" - mówił. Obecnie w sprawie Marmurowicza toczy się kolejne postępowanie prokuratorskie, które - jak zaznaczył - tym razem nie zostało umorzone.

Rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Piechowicz oceniła, że główny problem polega na tym, że "ministerstwo zdrowia wpisuje do programów lekowych, które są realizowane w leczeniu szpitalnym, leki, które tak naprawdę mogą być dostępne w leczeniu ambulatoryjnym, czyli w aptece położonej blisko pacjenta". Jak dodała, na takiej sytuacji "korzystają firmy farmaceutyczne, bo system pozwala im utrzymać wysokie ceny, korzystają na tym szpitale, bo dostają finansowanie za hospitalizację pacjenta, który jest tanim pacjentem, bo tak naprawdę wręczane są mu leki i nie dokonuje się żadnych dodatkowych badań. Według Piechowicz traci natomiast pacjent, "który musi brać dzień wolnego i przyjeżdżać do szpitala tylko po to, aby otrzymać leki, zajmując łóżko innym pacjentom, którzy mogą być dużo bardziej potrzebujący. W ten sposób tworzą się kolejki i jest ograniczany dostęp do świadczenia". "Tracą na tym także finanse publiczne" - podkreśliła.

Petru zapowiedział, że w niedzielę w Gliwicach odbędzie się konwencja programowa Nowoczesnej, która poświęcony będzie m.in. problemom ochrony zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA