REKLAMA

Petru o Kaczyńskim: To zapędy totalitarne

  • Autor: GP/PAP
  • 14 grudnia 2016 09:14
Petru o Kaczyńskim: To zapędy totalitarne Ryszard Petru wspiera Komitet Obrony Demokracji (KOD) swoją obecnością na manifestacjach formacji. Na zdjęciu polityk Nowoczesnej z Ewą Kopacz. (fot.:twitter.com/RyszardPetru)

• Ryszard Petru słowa Jarosława Kaczyńskiego o "porządkowaniu opozycji" nazwał zapędami totalitarnymi.
• - Nie kwestionował praw opozycji, będąc w opozycji - powiedział o Kaczyńskim Petru.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie radiowym dla Polskiego Radia, który emitowano we wtorek (13 grudnia) zapowiedział, że działania opozycji trzeba "uporządkować". Politycy PO i Nowoczesnej uznali te słowa za groźbę zamachu na ich prawa.

- Negatywnie rozumiem tę zapowiedź - skomentował całą sprawę w TOK FM Ryszard Petru, lider Nowoczesnej. - To są jakieś zapędy totalitarne. Jak Jarosław Kaczyński był w opozycji to nie przeszkadzało mu to, że może demonstrować, że może oczerniać ludzi z trybuny sejmowej. Nie kwestionował praw opozycji, będąc w opozycji - dodał polityk.

Podkreślił również, że lepiej by było, gdyby Kaczyński zajął się swoją partią i współrządzeniem krajem, a nie opozycją.

Czytaj: Wystąpienie lidera PiS, wieczorem w 35.rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

Polityk przypomniał, że Kaczyński jest długo (25 lat) w polityce kraju. - Jest częścią establishmentu, układu który rządzi Polską od 25 lat - zaznaczył Petru.

Ryszard Petru jest przekonany, że za słowami Kaczyńskiego nie ma dobrych zamiarów. Uważa, że owo "porządkowanie" można odczytać jako ograniczenie pewnych praw.

Jarosław Kaczyński przewodzi PiS od powstania partii. (źródło: pis.org.pl)

Petru zaznaczył też, że w pracach sejmowych brakuje mu rozmowności u posłów PiS. Polityk stwierdził, że to tym bardziej dotyczy lidera PiS, bo gdy Petru widzi Kaczyńskiego na korytarzach w Sejmie, towarzyszy mu znaczna ochrona.

Kaczyński w Polskim Radiu

Lider PiS w swoim wywiadzie dla programu trzeciego zaznaczał, że nie było bardziej spokojnego czasu w najnowszej historii Polski od roku 2006, czyli roku jego rządów. Mówił o tych 12 miesiącach, że były najspokojniejszym rokiem po 1989 r., a jednocześnie bardzo wielu Polaków było święcie przekonanych, że dzieje się wiele rzeczy bardzo, bardzo niedobrych, i że jest to rok bardzo niespokojny. Po tych słowach nawiązał do współczesności.

Czytaj: Jarosław Kaczyński w Polskim Radiu o sytuacji w kraju

- Dzisiaj przeciętny obywatel widzi rzeczywistość poprzez telewizję, dzisiaj też w poważnej mierze także przez internet i to trochę zmienia sytuację, w 2006 r. jeszcze tego nie było. I w ten sposób można było stworzyć sytuację, która nie miała nic wspólnego z faktami, zupełnie odrzucić sferę faktów i przekonać, no wielu obywateli, bo dalece nie wszystkich, że Polska jest krajem, w którym nadużywa się władzy, w którym łamie się prawa obywateli etc., etc. - powiedział prezes PiS.

Po roku 2006 nastał rok 2007 i kryzys w koalicji PiS, LPR i Samoobrona. Doprowadził on do przedwczesnych wyborów, ta decyzja zależała de facto od Kaczyńskiego. Elekcję w tamtym roku wygrała Platforma Obywatelska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • stary polak 2016-12-14 10:15:09
    Ten Petru to najgłupszy polityk w polskim sejmie



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA