REKLAMA

Październikowy wybór sędziów TK jest wadliwy, mówią prawnicy

  • Autor: PAP/GP
  • 27 listopada 2015 08:28
Październikowy wybór sędziów TK jest wadliwy, mówią prawnicy Prace Trybunału mogą zostać sparaliżowane (fot. twitter.com)

Trwa spór o prawomocności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prawo i Sprawiedliwość wskazuje kolejne ekspertyzy prawne.

Opinie, na które wskazuje PiS uzasadniając swe stanowisko w sporze dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie uznają, że wybór 5 sędziów TK przez Sejm poprzedniej kadencji był oparty o niekonstytucyjne przepisy. Oceniają też, że procedura wyboru nie została ukończona.

Według tych opinii przepisy ustawy o TK z czerwca 2015 r. naruszyły autonomię Sejmu, zaś zainicjowana przez Sejm poprzedniej kadencji procedura wyboru sędziów - jako niezakończona i podlega zasadzie dyskontynuacji.

Spór na ekspertyzy prawne

W czwartek Stanisław Piotrowicz, z PiS w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie podkreślił, że środowe uchwały Sejmu w sprawie stwierdzenia nieważności październikowego wyboru pięciu sędziów TK mają moc prawną, nie mają jej natomiast decyzje Sejmu poprzedniej kadencji o wyborze tych sędziów.

- Mamy w tej sprawie opinie konstytucjonalistów - powiedział. PiS powołuje się na przygotowane m.in. dla Biura Analiz Sejmowych opinie profesorów: Jarosława Szymanka, Bogusława Banaszaka oraz Bogumiła Szmulika.

Dwie pierwsze z tych opinii zamieszczono na stronie internetowej Sejmu. W najobszerniejszej - liczącej 36 stron - opinii prof. Szymanka wskazano m.in., że może powstać podejrzenie, iż celem regulacji dot. wyboru sędziów Trybunału w czerwcowej ustawie było zagwarantowanie Sejmowi jeszcze VII kadencji możliwości wyboru wszystkich pięciu sędziów TK, którym w 2015 r. kończyła się dziewięcioletnia kadencja.

- Gdyby tak istotnie było, to ustanowioną procedurę należałoby uznać co najmniej za urągającą kulturze politycznej i obyczajom politycznym, jeśli wręcz nie za przejaw instrumentalnego traktowania prawa, które w warunkach demokratycznego państwa prawnego jest niedopuszczalne" - zaznaczono w tej opinii.

Wadliwe przepisy przyczyną walki politycznej

Wyboru pięciu nowych sędziów Trybunału Sejm dokonał 8 października, na miejsce trzech sędziów, których kadencje upływały 6 listopada oraz dwojga kończących kadencję 2 i 8 grudnia. Wybory parlamentarne odbyły się 25 października, zaś nowy Sejm rozpoczął pierwsze posiedzenie 12 listopada.

Jednym z elementów wadliwości przepisów będących podstawą październikowego wyboru sędziów, czyli ustawy uchwalonej w czerwcu ustawy o TK, było - zdaniem prof. Szymanka - wkroczenie ustawy w materię, która powinna być regulowana przez regulamin Sejmu.

- Wchodzenie ustawy na grunt konstytucyjnie zarezerwowany dla regulaminu parlamentarnego nie ma żadnego konstytucyjnego usprawiedliwienia - podkreślił.

Z tego punktu widzenia - jak zaznaczył w opinii - poważne wątpliwości budzi art. 19 ustawy o TK, w którym zapisano m.in., że prawo zgłaszania kandydata na sędziego TK przysługuje Prezydium Sejmu oraz grupie co najmniej 50 posłów, a wniosek w sprawie zgłoszenia kandydata składa się do Marszałka Sejmu nie później niż trzy miesiące przed dniem upływu kadencji sędziego TK.

Tymczasem - według opinii - procedura wyboru sędziów TK powinna znaleźć się w przepisach regulaminowych i powstaje wątpliwość, czy tak bardzo szczegółowa regulacja obecnej ustawy o TK nie narusza zasady autonomii regulaminowej, czyli niepokrywania się ustawy i regulaminu.

Z kolei prof. Banaszak zwrócił ponadto uwagę na rozbieżności w szczegółowych zapisach regulaminu Sejmu i ustawy o TK odnoszących się do procedury wyboru sędziów. "Nie można w ramach jednego procesu wyborczego stosować norm pochodzących z dwóch aktów prawnych z sobą niezharmonizowanych" - podkreślił.

Podejmowane decyzje, a regulamin sejmu

Na różnice w szczegółach zapisów obu aktów prawnych wskazał też prof. Szmulik i dodał, że każda ustawa sprzeczna z regulaminem Sejmu jest niekonstytucyjna, bo godzi w autonomię Sejmu.

- Opinie też zgodnie wskazały, że procedura wyboru pięciu sędziów dokonana przez Sejm poprzedniej kadencji de facto nie została zakończona i po wyborach parlamentarnych musi podlegać zasadzie dyskontynuacji. "Tym samym po zakończeniu kadencji Sejmu prezydent nie odbiera ślubowania od osób wybranych na stanowisko sędziego TK - zaznaczył prof. Banaszak.

- W momencie, kiedy osoba wybrana na stanowisko sędziego TK nie złoży ślubowania przed prezydentem, nie została skończona procedura wyboru. Ta dobiega końca w momencie złożenia ślubowania - ocenił prof. Szymanek. Jednocześnie dodał, że nie ma przeszkód, aby wybór sędziów TK objąć zasadą dyskontynuacji.

Tymczasem prezydent nie ma obowiązku niezwłocznego przyjmowania ślubowania od osób wybranych na stanowisko sędziego TK, bowiem żaden przepis prawny nie określa terminu ani trybu dokonywania tego ślubowania. Zaznaczył prof. Szmulik

- To prezydent decyduje, kto i kiedy przed nim składa ślubowanie - dodał.

Wnioskiem o zbadanie konstytucyjności ustawy o TK z czerwca 2015 r., na mocy której wybrano w październiku pięciu sędziów, Trybunał ma zająć się 3 grudnia. Wniosek ten pierwotnie złożyło PiS, później go wycofało, a ostatecznie złożyli go posłowie PO i PSL. Natomiast 9 grudnia TK ma zbadać skargi na nowelizację ustawy o TK autorstwa PiS, złożone przez PO, RPO i KRS. Nowelizacja ta ma wejść w życie 5 grudnia, czyli już po planowanym wyborze pięciu sędziów.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA