REKLAMA

Partia Razem: Reforma edukacji bez planu. Zalewska lekceważy wszystkich

  • Autor: GP/PAP
  • 02 stycznia 2017 13:26
Partia Razem: Reforma edukacji bez planu. Zalewska lekceważy wszystkich Formacja Razem nie ma reprezentacji w Sejmie. Jej działacze prowadzą działalność polityczną w polskich miastach. (fot.:Partia Razem/facebook.com)

• Partia Razem stanowczo krytykuje przedstawiony przez MEN projekt reformy edukacji.  
• - Minister Anna Zalewska wycofuje wszystkie instrumenty, które pozwalałyby jej monitorować efekty zmian - mówiła w wywiadzie prasowym Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Razem).
• Dla partii Razem Prawo i Sprawiedliwość forsuje likwidację gimnazjów i zmiany, by pokazać upór, wbrew opinii i zdrowemu rozsądkowi.

Partia Razem nie ustaje w apelach o powstrzymanie zmian w edukacji. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach grudnia podstawy programowe weszły w fazę konsultacji. 

- Mamy do czynienia ze zmianą fundamentalną i tylko część jej konsekwencji jesteśmy w stanie przewidzieć - mówiła w rozmowie z Gazetą Wyborczą Dziemianowicz-Bąk, działaczka Partii Razem. Podkreślała, że wiadomo jest o zwolnieniach nauczycieli (głosy takie płyną z samorządów), ale dalekosiężnych efektów, nie sposób przewidzieć.

- No i mamy pewność, że zapanuje chaos. Samorządy będą przyjmowały różne strategie, żeby się z nim uporać: będą szkoły łączyć, tworzyć filie, przenosić dzieci między różnymi budynkami, dzielić podstawówki. System oświaty, który wyłoni się z reformy będzie niespójny i zróżnicowany – i to będzie niezwykle trudne do naprawienia.

Materiał z 2016 roku promujący protest wobec zmian w edukacji, które proponuje MEN, źródło: Razem.facebook.com

Co najbardziej uderzyło polityk pozaparlamentarnej formacji, to brak planowania reformy Anny Zalewskiej. Powołując się na dobre praktyki eksperymentów, Dziemianowicz-Bąk podkreśliła iż takie procedury się kontroluje, a MEN podchodzi do sprawy jak do demolki.

Minister Anna Zalewska wycofuje wszystkie instrumenty, które pozwalałyby jej monitorować efekty zmian np. egzaminy zewnętrzne - to o np. wycofanym egzaminie po szkole podstawowej.

- Nie ma planu, jak sprawdzać, które zmiany były sensowne, a które nie. A do tego dochodzi jeszcze dyskredytowanie badań międzynarodowych, co ewidentnie pokazuje, że ministerstwo nie chce kontroli efektów reformy.

Badania międzynarodowe są niczym dla Anny Zalewskiej?

Działaczka Razem odwoływała się do badań PISA, które opublikowano w grudniu. Minister Zalewska odnosiła się do tych badań miesiąc temu.

Na konferencji prasowej w Sejmie szefowa MEN Anna Zalewska była pytana o wyniki badania PISA. Polskie 15-latki, w zdecydowanej większości uczniowie gimnazjów, uzyskali wyniki powyżej średniej OECD, jednak w porównaniu z poprzednim badaniem, z 2012 r., wypadły gorzej.

Minister powiedziała, że badania PISA nie mają nic wspólnego z ustrojem szkolnym.

- To są badania 15-latków i kiedy popatrzymy wnikliwie na badania z 2015 r., widzimy znaczący spadek. To jest właściwie poziom z roku 2006 w każdej dziedzinie - w naukach przyrodniczych, w naukach matematycznych, jak również w rozumieniu tekstu - powiedziała Zalewska.

- W związku z tym, że są to badania 15-latka, niemające nic wspólnego z ustrojem szkolnym, analizujemy je pod kątem wzmocnienia jakości kształcenia - podkreśliła szefowa MEN.

Dziemianowicz-Bąk takie ujęcie badań OECD uważa za nieodpowiedzialne. PO także ma znaczne zastrzeżenia do tego jak reforma edukacji wpłynie na podobne wyniki w przyszłości.

Robią to by pokazać upór?

- Liczy się tylko upór i ambicja, chęć postawienia na swoim za wszelką cenę - powiedziała w prasowym wywiadzie polityk partii Razem. Ugrupowanie to, podobnie jak inne opozycyjne formacje, widzi w działaniu PiS priorytetowe znaczenie pozycji politycznej, a nie merytoryczne argumenty.

- Jeszcze przed rokiem takim argumentem było jako takie poparcie społeczne dla likwidacji gimnazjów, choć pamiętajmy, że opierało się w dużej mierze na mitach i negatywnej propagandzie, fałszywym przedstawianiu gimnazjów jako siedliska zła, przemocy i patologii. Ale im dłużej trwa debata wokół gimnazjów, tym bardziej wola ich likwidacji w społeczeństwie słabnie.

Razem widzi w działaniu i medialnym zainteresowaniu tematem gimnazjów paradoks.

- Dzięki temu, że reforma wprowadzana jest w taki sposób, bez konsultacji, bez rozmów MEN z ekspertami, związkami czy rodzicami, budzi coraz szersze zainteresowanie - kończy wypowiedź działaczka lewicowej formacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA