REKLAMA

Partia Razem przygotowuje propozycje sądowe dla prezydenta i nie tylko

  • Autor: PAP/GP
  • 26 lipca 2017 12:18
Partia Razem przygotowuje propozycje sądowe dla prezydenta i nie tylko Adrian Zandberg w czasie wywiadu dla mediów. (fot.:Partia Razem/facebook.com)

- Partia Razem przedstawi w przyszłym tygodniu własną propozycję zmian w wymiarze sprawiedliwości - zapowiedział w środę Adrian Zandberg (Razem) z zarządu krajowego partii. Ich celem - dodał - będzie m.in. wzmocnienie pozycji osób słabszych i biedniejszych oraz walka z przewlekłością postępowań.

• Aktywiści formacji pozaparlamentarnej także byli obecni w czasie manifestacji w obronie sądów.

• Adrian Zadberg podkreślił, że jego formacja ma "bardzo konkretne propozycje" i przedstawi je za tydzień.

 

Partia Razem brała w ostatnich dniach udział w protestach przeciwko uchwalonym przez Sejm trzem ustawom reformującym wymiar sprawiedliwości: o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa i o ustroju sądów powszechnych. Protestujący domagali się prezydenckiego weta wobec wszystkich trzech ustaw.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda poinformował, że zdecydował o zawetowaniu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym i nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. We wtorek podpisał nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych. Prezydent zapowiedział też przygotowanie projektów ustaw o SN i KRS w ciągu dwóch miesięcy.

Na środowej konferencji prasowej przed Sejmem Zandberg pozytywnie ocenił decyzję zawetowaniu ustaw o SN i KRS. - Te ustawy były groźne - podkreślił.

Jak zapowiedział polityk, Partia Razem przedstawi w przyszłym tygodniu własną propozycję zmian w systemie sądownictwa. - Będziemy mówili o bardzo konkretnych propozycjach, jak wzmocnić pozycję w sądach tych osób, które są słabsze, które są biedniejsze, w jaki sposób rozwiązać strukturalnie te problemy - zaznaczył.

Jak Razem widzi polski wymiar sprawiedliwości?

Zandberg podkreślił, że jego ugrupowanie opowiada się za zmianami w polskich sądach, które m.in. ograniczałyby biurokrację oraz odpowiadały na problemy przeciążenia sędziów i przewlekłości postępowań. - Ale metodą na to, żeby rozwiązać te problemy, żeby rozwiązać te patologie, żeby skończyć z sytuacją, w której silniejszy jest ten, kto ma pieniądze na lepszego adwokata, nie jest czystka zrobiona na szczytach władzy, tylko poprawa funkcjonowania sądów na dole - przekonywał.

Pytany, czy przykład afery reprywatyzacyjnej nie pokazuje, że problemem sądownictwa jest również kwestia kadr wymiaru sprawiedliwości, Zandberg przyznał, że oczywiście w każdym środowisku są czarne owce.

- Tak, trzeba porozmawiać o tym, w jaki sposób środowisko sędziowskie okazywało się przez lata w zbyt małym stopniu zdolne do oczyszczania swoich szeregów, tak, trzeba porozmawiać o procedurach, które działają źle, tak, trzeba porozmawiać o tym, jak często orzeczenia sądowe były wydawane metodą "kopiuj-wklej", o czym mówiła chociażby pani profesor Łętowska - dodał.

"Natomiast to, co zostało zaproponowane przez ministerstwo, to nie był realny system pomagający środowisku, żeby się z tych czarnych owiec oczyścić" - ocenił polityk.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA