REKLAMA

Partia Razem i ZNP: Szkoła Zalewskiej będzie kształcić kołtuna. Podstawa programowa źle skonstruowana

  • Autor: PAP/AT
  • 24 sierpnia 2017 13:09
Partia Razem i ZNP: Szkoła Zalewskiej będzie kształcić kołtuna. Podstawa programowa źle skonstruowana Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym jest opisane, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym (fot.twitter.com/partiarazem)

Nowa podstawa programowa nie zakłada postępowej zmiany, a cofa do XIX wieku. Nowy program nauczania został źle skonstruowany i jest przeładowany ideologią - uważają Partia Razem i ZNP.

• Partia Razem i Związek Nauczycielstwa Polskiego skrytykowały nową podstawę programową kształcenia ogólnego.

• W ich ocenie nie zakłada ona postępowej zmiany, a cofa nas do XIX wieku.

• Zaapelowali do szefowej MEN Anny Zalewskiej, by wzięła pod uwagę zdanie środowisk akademickich i nauczycieli, którzy krytycznie odnosili się do nowej podstawy programowej, bo "lepiej znają potrzeby uczniów, niż minister".

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym jest opisane, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Programy nauczania i podręczniki muszą być z nią zgodne. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie.

Od 1 września 2017 r. w szkole podstawowej wprowadzana będzie nowa podstawa programowa. Nowa podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo po wejściu w życie reformy zmieniającej strukturę szkół. Pierwsi - od roku szkolnego 2017/2018 - zgodnie nią będą się uczyć uczniowie klas I, IV i VII 8-letniej szkoły podstawowej.

Czytaj też: Nowe podstawy programowe w szkole: Jak będzie wyglądać nauczanie?

W ocenie Justyny Drath z rady okręgu warszawskiego partii Razem nowa podstawa programowa nie zakłada postępowej zmiany, a cofa nas do XIX wieku. Według niej nowy program nauczania został źle skonstruowany i jest przeładowany ideologią.

"Uczniowie będą przeładowani encyklopedyczną wiedzą, a zabraknie kształcenia ich umiejętności krytycznego myślenia" - mówiła. "Absolwent tego typu szkolnictwa będzie osobą pozbawioną poczucia umiejscowienia kultury polskiej na tle kultury europejskiej i światowej" - dodała Drath.

Zaapelowała do szefowej resortu edukacji Anny Zalewskiej, by wzięła pod uwagę zdanie środowisk akademickich i nauczycieli, którzy krytycznie odnosili się do nowej podstawy programowej, bo ci - jak wskazała - lepiej znają potrzeby uczniów, niż minister.

"Szkoła minister Zalewskiej będzie kształcić kołtuna" - oceniła Julia Zimmermann z Partii Razem. Wyliczała, że w nowej podstawie programowej ograniczono nauczenie historii powszechnej, a program wychowania do życia w rodzinie jest "tak konserwatywny, jak nigdy dotąd".

Czytaj też: Broniarz: Reforma edukacji pogorszy jakość nauczania

Według Zimmerman "narodowo-religijna" zmiana dotknęła również listy lektur, która - jak oceniła - jest przeładowana trudnymi i staropolskimi utworami, za mało jest w niej zaś literatury współczesnej. Co więcej, dodała, nowy kanon lektur nie wychodzi naprzeciw problemowi niskiego czytelnictwa wśród młodzieży.

Wiceprezes zarządu głównego ZNP Grzegorz Gruchlik apelował do nauczycieli, bo - jak mówił - tylko w ich rękach jest to, by reformę edukacji można było wprowadzić nie szkodząc dzieciom.

Krytycznie odnosząc się do nowej podstawy programowej wskazywał, że nie można zbudować jej w miesiąc. "To jest fizycznie niemożliwe" - mówił. "Zbudowano podstawę programową, która obejmuje klasę I, IV i VII. Gdzie pozostałe? Spójność i logika nakazywałyby, aby budować podstawę programową dla szkół podstawowych i średnich w taki sposób, aby była korelacja pomiędzy nauczaniem pomiędzy tymi szkołami. Tego po prostu nie ma" - zauważył.

Zgodnie z reformą edukacji w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpocznie się od nowego roku szkolnego, czyli od roku szkolnego 2017/2018.

Rozpoczęło się już stopniowe wygaszanie gimnazjów - w tym roku nie prowadzono do nich rekrutacji. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik kończący klasy III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w ustroju szkolnym.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ANNA 2017-08-25 08:31:19
    Kołtunów, ciemnogród i zaścianek. I o to nam własnie chodziło. A tych nowoczesnych i komuchów zapraszamy do nowoczesnej i skomunizowanej Europy, np. Francji, Holandii lub Hiszpanii. Tam jest nowocześnie i wspaniale. Tam na was już czeka nowoczesna eutanazja, pewnie przyjmiecie ją z zachwytem!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA