REKLAMA

Ostro o marszach KOD i PiS: Polityczne manifestowanie 13 grudnia niegodne. "Przychodzą na pogrzeb i wypominają wdowie, że małżonek był winien 30 złotych"

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 13 grudnia 2016 14:23
Ostro o marszach KOD i PiS: Polityczne manifestowanie 13 grudnia niegodne. "Przychodzą na pogrzeb i wypominają wdowie, że małżonek był winien 30 złotych" Skoro jednak mamy konstytucję, która premiuje awanturnictwo polityczne, efektem jest niska frekwencja w wyborach, zniechęcenie Polaków do polityki, polityków i do państwa - mówi Paweł Grabowski /Fot.youtube/

- Z proceduralnego punktu widzenia, dalsze zmiany w ustawie Prawo o zgromadzeniach, są niemożliwe. Jeżeli by się jednak tak stało, że wprowadzone zostaną kolejne poprawki i ustawę będziemy nowelizować w późniejszym terminie, nie zdziwiłbym się, gdyby tak się stało. Byłyby to dobitny dowód na wadliwość całego sposobu stanowienia prawa w Polsce, w praktyce - powiedział Paweł Grabowski (Kukiz`15) zapytany przez serwis Parlamentarny.pl czy nie obawia się, że prezes Jarosław Kaczyński będzie chciał, jak zapewniał, wprowadzić kolejnej zmiany, by nikt nie zakłócał już miesięcznic smoleńskich.

Dziś 13 grudnia. Co pan myśli o zapowiadanych manifestacjach tego akurat dnia?

Paweł Grabowski: - Uczczenie pamięci ofiar stanu wojennego powinno mieć przede wszystkim wymiar godny. Nie wydaje mi się, by godnym wspomnieniem ofiar stanu wojennego było manifestowanie z bieżącymi hasłami politycznymi. Jest to nieeleganckie, niegodne i przypomina mi sytuację, w której ktoś przychodzi na pogrzeb i wypomina wdowie, że jej małżonek był mu winien 30 złotych.

Czytaj też:Sejm: Nieoczekiwana zmiana treści uchwały o stanie wojennym

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o tym co się wydarzyło 13 grudnia 1981 r., ponieważ według różnych badań, które do mnie docierają, to już nawet 2/3 Polaków nie wie, kiedy wprowadzono stan wojenny.

Innym pytaniem jest, czy młodzież wie, co to był stan wojenny, jakie były jego przyczyny, jakie skutki. Dzisiaj nie mówi się o ofiarach, o tych, którzy stracili życie, którzy tracili prace, zdrowie, byli gnębieni.

Natomiast grupa osób, która nie może pogodzić się z wynikiem demokratycznych wyborów parlamentarnych pokazuje, że nie cofnie się przed żadnym krokiem, przed żadną niegodziwością tylko po to, żeby odzyskać utraconą władzę.

Prezes Kaczyński napomniał demonstrantów kontrmanifestacji, że to niedemokratyczne, iż protestują przeciwko odbywającym się zgodnie z prawem ekshumacjom.

- Jedną z zasad konstytuujących demokrację, jej fundamentem i ostoją jest pluralizm. Czyli założenie, że mamy osoby o różnych poglądach na rzeczywistość, na pewne fakty, o różnych o nich opiniach. Oczywiście rozumiem opinię prezesa Kaczyńskiego, ale nie zgadzam się z nią, ponieważ twierdzę, i to w imię pluralizmu właśnie, że jeżeli ktoś stwierdza, że nie zgadza się na ekshumację, to warto uszanować jego wolę, wolę najbliższej rodziny.

Te trudne dla rodzin czynności należy, moim zadaniem, rozpocząć od ekshumacji ofiar, których rodziny nie mają co do tego zastrzeżeń. Wówczas, gdyby okazało się, że faktycznie coś jest nie tak, być może przekonałoby to tych nieprzekonanych.

Robienie tego na siłę, to takie działania przedmiotowe, urzędnicze traktowanie obywatela przez państwo. Dlatego nie dziwi mnie opór tych, którzy wyszli protestować przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Ale mamy w Polsce wolność słowa, wolność zgromadzeń, wolność do krytyki i protestu, więc obywatele z tego korzystają. Mają do tego prawo.

Podczas posiedzenia Sejmu, które zaczęło się właśnie 13 grudnia posłowie wybiorą kolejnego sędziego TK. Pana zdaniem to już będzie koniec Trybunału Konstytucyjnego?

- Ponad rok temu zaproponowaliśmy definitywne rozwiązanie tego sporu polegające na tym, żeby zmienić przepisy konstytucji regulujące sposób wyboru sędziów.

Dziś oto mamy taką sytuację, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani według klucza partyjnego. Można się zarzekać, że słońce ma kolor zielony, a księżyc świeci na czarno, albo, że sędziowie TK są apolityczni. Jeśli jednak w Polsce sędziowie TK są nominatami partyjnymi, to jaka jest ich apolityczność?

Proszę spojrzeć na działalność prezesa TK, który częściej występuje w mediach jako polityk, a nie jako sędzia.

To, co się obecnie dzieje wokół TK, jest po waszej myśli?

- Nie jesteśmy zainteresowani udziałem w tym sporze, ponieważ jest to dolewanie oliwy do ognia. Jesteśmy konsekwentni, daliśmy konkretną propozycję zmiany o charakterze systemowym, ponieważ Polska choruje na chorobę zwaną wadami ustrojowymi. Proponujemy lek, rozwiązanie o charakterze systemowym i nie będziemy brać udziału w podsycaniu choroby, która toczy państwo polskie.

Pana zdaniem uda się kiedyś zasypać rowy dzielące dziś społeczeństwo. Widzi pan na to jakaś nadzieję?

- Żeby zakopać te wszystkie rowy, trzeba mieć konstytucję, która będzie odpowiadała realiom, w których dzisiaj żyjemy. Mamy konstytucję sprzed 20 lat, która sankcjonowała przede wszystkim sprawiedliwe potraktowanie układu zawartego w Magdalence, ale Polacy zasługują na więcej, niż pseudo dekomunizacja.

W Polsce może być normalnie, tak abyśmy się bezsensownie nie kłócili. Jeśli będziemy mieć mądrze napisaną konstytucję, która uniemożliwia wystąpienie pewnego rodzaju konfliktów, z jakimi dzisiaj mamy do czynienia. Nasza poprawka jest zgodna z tym co zaproponowała Komisja Wenecka, a tam siedzą przecież prawnicze autorytety.

Skoro jednak mamy konstytucję, która premiuje awanturnictwo polityczne, efektem jest niska frekwencja w wyborach, zniechęcenie Polaków do polityki, polityków i do państwa. 

Będzie pan głosował nad senackimi poprawkami do ustawy o zgromadzeniach? Co na ten temat myśli pana ugrupowanie?

- Tak, będziemy głosować za wprowadzonymi zmianami. Ja również jeżeli chodzi o poprawkę senacką będę głosował za jej przyjęciem ponieważ w istotny sposób naprawia wcześniejszy przepis preferujący w zgromadzeniach instytucje państwowe i kościelne. Nie powinno być tak, by w Polsce jakakolwiek grupa była pod tym względem uprzywilejowana, zwłaszcza mówiąc krótko, obóz władzy.

Zgadzam się tylko na poprawki Senatu. Generalnie byłem przeciwko tej ustawie. Uważam, że rozwiązuje ona problem, którego tak naprawdę nie ma. Ostatnie miesiące, a właściwie czas od kiedy Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy pokazują, że można w Polsce swobodnie protestować, manifestować czego przykładem są liczne marsze KOD-u, marsz niepodległości dobrze zorganizowany, bardzo liczny, a jednak bez incydentów i ekscesów.

Tymczasem PiS proponuje ustawę, która ma rozwiązać problem tzw. kontrmanifestacji, który tak naprawdę nie istnieje, chociaż jak tylko projekt został przedstawiony, zaraz pojawił się problem zakłócania 80-tej miesięcznicy smoleńskiej.

Część komentatorów uważa, że zachowanie Obywateli RP podczas tej manifestacji , to doskonały argument na to, że prezes PiS ma rację, chcąc rozdzielenia manifestacji.

- Mam wątpliwości czy kontrmanifestacja, z którą mieliśmy do czynienia 10 grudnia nie była faktem mającym uzasadnić potrzebę wprowadzenia nowej ustawy o zgromadzeniach. Twierdzę jednak, że ta nowelizacja jest niepotrzebna.

A jeśli mimo wszystko dalsze poprawki okażą się niezbędne? Ten Sejm wiele różnych, niewiarygodnych rzeczy już widział.

- Teoretycznie mamy wszystko, co należy do naszej pracy ustawodawczej w sejmie dobrze rozpisane. Cały proces legislacyjny jest sensownie opisany w przepisach prawa, natomiast dzisiejszy Sejm działa w sposób niekonwencjonalny, mówiąc wprost po sztubacku.

Pewne projekty są przepychane na siłę bez refleksji. Kiedy ta refleksja w końcu się pojawia, wówczas okazuje się, że jest już trzecie czytanie i w zasadzie już nic nie można w danym dokumencie zmienić, jedynie można go przyjąć, albo odrzucić. Jest to tzw. biegunka legislacyjna.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • psik 2016-12-13 22:14:11
    Pan Grabowski, jak na zdjęciu widać, wystarczająco wypasiony jest by mógł te 30 zł długu oddać, bo długi należy oddawać, gdyby ten pan nie wiedział...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA