REKLAMA

Oryginalne gadżety wyborcze, czyli jak zdobyć głosy w wyborach

  • Autor: Parlamentarny.pl/JS
  • 19 października 2015 11:00
Oryginalne gadżety wyborcze, czyli jak zdobyć głosy w wyborach  Stanisław Gawłowski osładza życie lizakami (fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczych)

Pilniczek do paznokci, płyn do mycia naczyń, zapałki, a nawet drzewa… Kandydaci prześcigają się w pomysłach na gadżety wyborcze.

Ulotki, długopisy, breloczki? To już przeszłość. Kandydaci szukają oryginalnych pomysłów na wypromowanie swojej osoby i zapisanie się w pamięci wyborców. Wielu próbuje sprawdzonej metody: przez żołądek do serca.

Dawid Krystek, kandydat Zjednoczonej Lewicy, rozdawał mieszkańcom Szczecina pączki. Jan Dobrzyński, startujący z list Prawa i Sprawiedliwości, przekonywał do siebie cukierkami, lider lubelskiej listy Zjednoczonej Lewicy Janusz Palikot częstował przechodniów herbatą ziołową, podkreślając, że nie ma nic wspólnego z marihuaną. Z kolei Józef Godlewski, kandydat komitetu Kukiz’15 przed jedną z lubelskich szkół rozdawał uczniom kawę.

Stanisław Gawłowski, kandydat Platformy Obywatelskiej z Koszalina, zdecydował się osłodzić mieszkańcom życie lizakami ze swoją podobizną.

fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczych

Jan Łopata z PSL postawił natomiast na miód. Nadrukował na nim swoją ulotkę wyborczą z napisem: „Doświadczenie które przynosi owoce”. Można powiedzieć, miód na serce wyborcy…

fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczych

Marta Wcisło z Lublina, startująca z list PO, przekonuje do siebie kanapkami.

fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczych

Gadżety spożywcze mają jedną zaletę – smakują, ale ich wadą jest to, że wyborcy szybko o nich zapominają. Być może dlatego Wojciech Sosnowski, kandydat PO z Białej Podlaskiej, zdecydował na bardziej trwały upominek – sosny. Drzewek miał podobno 5 tys. Na trwały gadżet postawiła także Joanna Mucha. Wyborców przekonuje do siebie – pilniczkiem do paznokci. Umieściła na nim swoje… oczy. „Jest praktyczny i zaskakujący. Ludzie przyjmują go z uśmiechem. Proszę mi wierzyć, że pilniczek biorą też mężczyźni, choć niektórzy tłumaczą się, że to dla żony. Zależało mi na tym, by gadżet nie trafił do razu do kosza, jak to się dzieje z ulotkami. Z kolei kalendarzyki i długopisy mają wszyscy i to wieje nudą” – tłumaczyła Newsweek’owi.

fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczych

Nie wieje też nudą u kandydata komitetu Kukiz’15 z Opolszczyzny, Marka Piaseckiego. Przekonuje do swojej kandydatury zapałkami. Na pudełku nadrukował hasło wyborcze: „spalmy system!”.

fot. Facebook/Hity Kampanii Wyborczej

Dość ciekawy sposób na przyciągnięcie uwagi wyborców znalazł Dariusz Nowak, kandydat PSL z Krakowa, były rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji oraz były rzecznik prasowy Małopolskiej Komendy  Policji. Kandydat PSL rozdaje wyborcom płyn do mycia naczyń, obiecując na jego etykiecie, że „umyje polską ulicę z zagrożeń”.

płyn.jpg

Rozdawanie płynu do naczyń nie jest pomysłem nowym. W wyborach parlamentarnych w 2011 roku na taki sposób promocji wpadł Marek Dyduch, kandydujący z Wałbrzycha z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dyduch oferował wyborcom także poszewki na poduszki, na których nadrukował napisy: „Dobry duszek – Dyduszek" i „Poducha od Dyducha". Pomysłowością wykazał się również Jacek Żelek, kandydujący z PO, który oferował… żelki. Na opakowaniu nadrukował napis: „Żelki poprawiają nastrój i dodają energii. Nie pozostawiają skutków ubocznych i niespełnionych obietnic”. Z kolei Piotr Gadzinowski z SLD rozdawał w Warszawie prezerwatywy pod hasłem „Jutro bez obaw”.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • 77410 2015-10-19 17:19:25
    Specjalnością Gawłowskiego nie są lizaki - ale lody na melioracjach... no i jeszcze coś tam, coś tam - ale nie nagrało się bo panowie pisali sobie na kartce sumy bo bali się podsłuchu...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA