REKLAMA

Obcokrajowcy wypełnią lukę na polskim rynku pracy?

  • Autor: Pulshr.pl/JS
  • 05 kwietnia 2016 09:59
Obcokrajowcy wypełnią lukę na polskim rynku pracy? Gdyby zlikwidowano czy też dramatycznie ograniczono pracę tymczasową i elastyczność form zatrudnienia, to byłby to gigantyczny cios dla całej gospodarki - ocenia Maciej Witucki (fot. mat.pras.)

• Byłbym ostrożny jeśli chodzi o pomysły całkowitego zniesienia wiz. Obawiam się, że w dniu, kiedy pojawiłby się pomysł reformy, aby otworzyć polski rynek pracy na Ukraińców, to zaraz pojawiłyby się niepokoje społeczne, że zabraknie pracy dla Polaków - ocenia Maciej Witucki, prezes Work Service.
• Komentuje też pojawiające się zapowiedzi zniesienia elastycznych form zatrudnienia oraz podniesienia stawki godzinowej przy umowach zleceniach.

Boi się pan ograniczeń elastycznych form zatrudnienia?

- Nie mam takich obaw. Gdyby w jakimkolwiek kraju – nie tylko w Polsce – zlikwidowano czy też dramatycznie ograniczono pracę tymczasową i elastyczność form zatrudnienia, to byłby to gigantyczny cios dla całej gospodarki. Żyjemy w XXI w. i tak się składa, że produkujemy samochody, pralki i inne urządzenia w systemach dużej zmienności, które wymagają elastyczności, bo produkujemy tylko w momencie, gdy jest na nie zapotrzebowanie. Powiem więcej, działamy już na 17 rynkach i widzę, że zapotrzebowanie na pracę tymczasową widać nie tylko w Polsce, ale także w krajach o dużo bardziej restrykcyjnych socjalno-ochronnych regułach jak np. Niemcy, Francja czy Holandia. Jednak każdy rynek ma swoją lokalną specyfikę i również do wszystkich zmian legislacyjnych się dostosowujemy.

A jak pan się zapatruje na wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 12 zł brutto przy umowach zleceniach?

- Nie wiem czy w tym zakresie regulacje nadążają za tym, co już dzieje się na rynku. Dzisiaj na etatowej pensji minimalnej zarabia się ok. 11,4 zł na godzinę. Obsługując największych klientów produkcyjnych wiem, że pracownicy przy liniach produkcyjnych już dziś zarabiają więcej, niż wynosi pensja minimalna. Do fabryk sprzętu AGD we Wronkach muszę szukać ludzi w promieniu ok. 150 km od zakładu. Rynek się zmienia, jest wydrenowany, firmy muszą podnosić wynagrodzenia. Potwierdzają to również informacje o podnoszeniu płac pracowników chociażby przez sieci handlowe. Nie mówię, że powinniśmy teraz podnieść płacę minimalną do 2,8 tys. zł, ale tak naprawdę – i tego życzę wszystkim Polakom – osób pracujących na minimalnych stawkach pewnie będzie coraz mniej z racji tego, że jest tak gigantyczne ssanie na rynku pracy i firmy muszą podnosić wynagrodzenia.

Na rynku brakuje zatem rąk do pracy. I co teraz? Jak wypełnić tą lukę?

- Ja bym zaczął od tego, że mamy problem niedopasowania edukacyjnego. W skali mikro za przykład może stanowić mój znajomy, który skończył wyższą, prywatną szkołę i zdobył dyplom z marketingu i zarządzania. A dziś nie może znaleźć satysfakcjonującej pracy i jest jedną z osób pracujących za pensję minimalną. Gdyby był spawaczem, potrafił obsługiwać obrabiarkę cyfrową albo był nawet średnio wykwalifikowanym pracownikiem budowlanym, to przede wszystkim bez problemu znalazłby pracę i w dodatku zarabiałby dwa, a może nawet trzy razy więcej niż teraz. I tu – w dyskursach polityków – wraca temat rehabilitacji kształcenia zawodowego. Ono musi wrócić, ale nie na takim poziomie, z jakim kojarzy się osobom z mojego pokolenia. Potrzebujemy dobrego szkolnictwa zawodowego.

No tak, ale na to potrzeba czasu, a problem mamy już dzisiaj. Potrzebne są szybsze rozwiązania.

- Rehabilitacja szkolnictwa zawodowego to jeden element. Drugim rozwiązaniem jest aktywizacja osób długotrwale bezrobotnych. Od dwóch lat w ramach grupy Work Service działa Krajowe Centrum Pracy, które zajmuje się przywracaniem na rynek pracy osób, które z jakiegoś powodu długotrwale z niego wypadły. To jest niewielki projekt w ramach grupy, ale mam do niego ogromną słabość, bo ma ogromną wartość społeczną. Aktywizujemy zawodowo przeszło 50 proc. osób, które do nas trafiają, a niektóre projekty są nadal w toku, więc ich skuteczność może być jeszcze wyższa . To jest coś, czego absolutnie nie są w stanie osiągnąć publiczne urzędy pracy, bo nie są do tego powołane. Dlatego mam nadzieję, że projekt aktywizowania bezrobotnych przez prywatnych graczy będzie kontynuowany. Niestety, zdarza się, że do przetargów stają firmy, które powstały tylko po to, żeby uzyskać pieniądze publiczne. Mam nadzieję, że nikt nie dojdzie kiedyś przez to do wniosku, że prywatny biznes nie powinien się tym zajmować, bo byłoby tego naprawdę żal, ponieważ efekty są.

Jakie działania podejmują państwo w zakresie aktywizacji tych osób? To są szkolenia?

- Szkolenia kojarzą mi się ze szkoleniami z funduszy europejskich bezrobotnych po to, żeby zrobić z nich dobrze wyszkolonych, ale wciąż bezrobotnych ludzi. Owszem, szkolimy, ale też doradzamy – jak rozmawiać z pracodawcą, jak się ubrać, zaprezentować, jak szukać pracy. Czasem to są nawet bardziej społeczne działania – wysyłamy tych ludzi do fryzjera, a nawet pomagamy znaleźć placówki, w których mogą np. walczyć z nałogami. Bo często, niestety, taki powrót do pracy osoby długotrwale bezrobotnej, to jest też powrót do życia społecznego w ogóle.

A obcokrajowcy? Może oni są w stanie zapełnić lukę na polskim rynku pracy? Związek Przedsiębiorców i Pracodawców proponuje np. zniesienie wiz dla Ukraińców, którzy obecnie są największą grupą obcokrajowców pracujących w Polsce.

- My też zatrudniamy Ukraińców u naszych klientów, ale byłbym ostrożny jeśli chodzi o pomysły całkowitego zniesienia wiz. Obawiam się, że w dniu, kiedy pojawiłby się pomysł reformy, aby otworzyć polski rynek pracy na Ukraińców, to zaraz pojawiłyby się niepokoje społeczne, że zabraknie pracy dla Polaków. Ja byłbym bardziej za tym, żeby upraszczać procedury, np. wydłużać pobyty. Pewnym ograniczeniem jest też to, że dziś musimy zatrudniać ludzi przez urzędy pracy pod konkretne projekty, więc można byłoby wprowadzić pewne zmiany również w tym obszarze. Jednak całkowite zniesienie wiz może być według mnie trudne.

Czytaj cały wywiad tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA