REKLAMA

NATO zajmie się katastrofą smoleńską? Paweł Soloch nie wyklucza takiej możliwości

  • Autor: GP/PAP
  • 21 lutego 2017 09:53
NATO zajmie się katastrofą smoleńską? Paweł Soloch nie wyklucza takiej możliwości NATO dla szefa MON to organizacja, która może pomóc w badaniu katastrofy smoleńskiej. (fot.:twitter.com/nato)

• Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego bronił słów Antoniego Macierewicza o zwróceniu się z prośbą o pomoc do NATO w kwestii badania katastrofy smoleńskiej.
• Polityk stwierdził, że w sytuacji gdy nie wiemy, co dokładnie się stało tego tragicznego dnia, nie można zamykać żadnych możliwości.
• Szef BBN jest też zdania, że nie ma problemów na linii Kancelaria Prezydenta - MON.
• Media sugerowały, że Antoni Macierewicz próbował odciąć generałów od zwierzchnika sił zbrojnych RP.

Nie milkną echa słów, które wypowiedział w lutym szef MON Antoni Macierewicz. Przypomnijmy, że polityk stwierdził, iż poprosił NATO o możliwą pomoc w zbadaniu katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 roku. Te słowa paść miały w czasie ostatniego spotkania ministrów NATO w Brukseli.

Opozycja po tym cytacie oceniła, że NATO nie ma możliwości udzielenia realnej pomocy w tym zakresie, bo to sojusz militarny, a wydarzenie z 10 kwietnia miało charakter cywilny. Co więcej, Polska i Rosja nie są w stanie wojny, co zdaniem opozycji, tym bardziej ogranicza pole działania NATO.

Paweł Soloch w radiowym studio Polskiego Radia. (źródło: youtube.com)

- Prośba o pomoc NATO w rozwiązaniu katastrofy smoleńskiej jest uzasadniona - stwierdził szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) we wtorek (21 lutego) na antenie Radia Zet.. - Co więcej, wynika że prośba została przyjęta. Odpowiedź na nią będzie rozważana. Czy to będzie odpowiedź w takiej formie, że będą dostarczone nowe informacje, czy taka odpowiedź, że nie mamy nowych informacji, to kwestia przyszłości - kończył Soloch ten wątek.

W opinii polityka nie można stwierdzić co było przyczyną katastrofy smoleńskiej, co uzasadnia poszukiwanie pomocy w innych miejscach.

Koszt podkomisji smoleńskiej w MON

W lutym wiele kontrowersji narosło wokół badania katastrofy smoleńskiej, bo pojawiły się wyliczenia kosztów dotyczących pracy podkomisji Wacława Berczyńskiego w MON, która działa od ponad roku - bez względnych sukcesów.

- Budżet Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego w 2016 r. wynosił mln zł, został zrealizowany na poziomie 1 435 931,24 zł - podano w połowie lutego. MON dodało, że w tej kwocie są wynagrodzenia członków podkomisji i współpracujących z nią ekspertów, "niezbędne ekspertyzy oraz koszty związane z funkcjonowaniem Podkomisji".

Sekretariat podkomisji poinformował także, że na 2017 r. zaplanowano jej budżet w wysokości 2 mln zł.

Podkomisja składa się z części osób zainteresowanych wypadkiem prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia 2010 roku, które wcześniej (wraz z Antonim Macierewiczem) przyglądały się sprawie w parlamentarnym zespole ds. katastrofy - działał on w VI i VII kadencji Sejmu.

Więcej znaków zapytania na linii Duda - Macierewicz

W rozmowie Solocha pojawił się też problem rzekomej dyspozycji Antoniego Macierewicza dla generalicji. Media donosiły w początku tygodnia (20 lutego), że szef MON chciał ograniczyć komunikację kierownictwa armii z prezydentem, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.

- Różnice zdań oczywiście że są - mówił we wtorek Soloch, który jako szef BBN, jest ściśle koordynującym działania w Kancelarii Prezydenta odnośnie armii. - Ale nie ma powodów do obaw - kończył ucinając spekulacje medialne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA