REKLAMA

Ministerstwo Zdrowia chce zakazać publicznego palenia e-papierosów

  • Autor: PortalSpozywczy.pl
  • 22 stycznia 2016 07:55
Ministerstwo Zdrowia chce zakazać publicznego palenia e-papierosów Czy użytkownicy e-papierosów będą skazani na korzystanie z palarni tak jak "zwykli" palacze? (fot. shutterstock)

• Ministerstwo Zdrowia przymierza się do wprowadzenia zakazu reklamy i używania e-papierosów w przestrzeni publicznej.
• Użytkownicy elektronicznych "dymków" protestują przekonując, że nowe przepisy zmuszą ich do korzystania z palarni i wdychania trującego dymu ze zwykłych papierosów.

Polski rząd kontynuuje działania zmierzające do wdrożenia Dyrektywy Tytoniowej. Najbardziej kontrowersyjnym elementem planowanej nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ma być przepis zabraniający używania e-papierosów w przestrzeni publicznej. Urządzeń nie będzie też można sprzedawać w internecie i reklamować.

Przeciwnicy nowego rozwiązania argumentują, że zapis de facto zrównuje palaczy konwencjonalnych papierosów z użytkownikami e-papierosów. E-palaczom nie podoba się zwłaszcza to, że będą zmuszeni do korzystania z wydzielonych palarni i narażeni na wdychanie trującego dymu tytoniowego.

Projekt nowelizacji powstał w Ministerstwie Zdrowia jeszcze za kadencji Mariana Zembali.  Mimo zmiany szefa resortu, prac nad ustawą nie przerwano. Urzędnicy ministerstwa przekonują, że e-papierosy są szkodliwe, a bardziej restrykcyjne regulacje narzuca nie tylko Unia Europejska, ale i WHO. Resort nie skorzystał jednak z możliwości zlecenia badań, które potwierdziłyby szkodliwość e-papierosów.

Przeciwnicy noweli argumentują, że projekt wykracza daleko poza zapisy unijnej dyrektywy tytoniowej, która nie wymaga od państw członkowskich wprowadzania dodatkowych restrykcji i regulacji. Przytaczają też wyniki badań the Insider dla eSmokingInstitute. Zgodnie z nimi użytkownicy e-papierosów w 95 proc. rekrutują się spośród palaczy zwykłych papierosów, którzy chcą rzucić palenie lub przejść do mniej szkodliwego produktu jakim są e-papierosy. Przekonują, że dla wielu z nich to jedyna szansa na wyjście z nałogu.

Tezę o jednakowej szkodliwości "zwykłych" papierosów i e-papierosów podważa m.in. prof. Jan Lubiński z Pomorskiego uniwersytet Medycznego. Jego zdaniem w e-papierosach nie występuje fizyczny proces spalania, który powoduje wytwarzanie się trucizn, np. amoniaku, cyjanków, formaldehydu i tlenku węgla. Ilość  smolistych substancji toksycznych jest więc znacznie niższa i porównywalna z ilością obecną w preparatach farmaceutycznych. 

Liczbę użytkowników e-papierosów w Polsce szacuje się na 1,5-2 mln.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • dymek 2016-01-22 08:45:05
    Do joantek: tak trzymać , popieram w całości , e- papieros bardziej szkodzi niż taki z paczki nie elektroniczny to wykazały badania Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i niezależnych agend tego typu w Europie.
  • joantek 2016-01-22 08:32:32
    zakaz palenia w miejscu publicznym powinien dotyczyć wszystkich rodzajów papierosów - zwykłych oraz e-papierosów. nie obchodzą mnie żadne badania czy tłumaczenia, że "e-papierosy pomagają mi wyjść z nałogu". nikt nie zabrania palenia tego dziadostwa - ale ja jako niepalący nie chcę wdychać żadnych dymów i oparów.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA