REKLAMA

Ministerstwo sprawiedliwości chce zmienić przepisy o dozorze elektronicznym

  • Autor: PAP/GP
  • 11 stycznia 2016 08:41
Ministerstwo sprawiedliwości chce zmienić przepisy o dozorze elektronicznym Dzięki SDE w latach 2009-2015 zwolniło się w sumie 23 tys. 145 miejsc zakwaterowania w więzieniach i aresztach (fot. J.Vargas/flickr.com/CC BY-NC-ND 2.0)

Ministerstwo Sprawiedliwości chce z powrotem objęcia systemem dozoru elektronicznego (SDE) części osób skazanych na kary więzienia; projekt nowelizacji w tej sprawie trafił do uzgodnień. O zmiany w SDE apelował rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Elektroniczny system monitoringu skazanego kontroluje wykonywanie przez niego obowiązków nałożonych przez sąd i umożliwia odbywanie kary poza zakładem karnym, w miejscu zamieszkania.

Istotą projektu zmian w Kodeksie karnym oraz Kodeksie karnym wykonawczym jest przywrócenie SDE jako formy wykonywania kary pozbawienia wolności, a nie kary ograniczenia wolności - jak jest od 1 lipca 2015 r.

Już w listopadzie 2015 r. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówił, że wprowadzona od 1 lipca nowelizacja zasad tej formy odbywania kary sprawiła, że liczba osób objęta systemem spada. Według Jakiego, jest to potężny problem, bo kary odbywane w formie SDE są skuteczne. Dzięki nim jest m.in. więcej wolnych miejsc w więzieniach, a takie odbywanie kar jest znacząco tańsze niż tradycyjne. Podał, że dzięki SDE w latach 2009-2015 zwolniło się w sumie 23 tys. 145 miejsc zakwaterowania w więzieniach i aresztach.

- Można to uznać za sukces w skali europejskiej - dodał Jaki.

Mówił też, że do 31 października 2015 r. skorzystało z tego systemu 48 tys. 230 osób. Według niego efektywność wykonywania tej formy kary sięga 94 proc. Jaki podkreślił, że średni koszt obsługi jednego skazanego w systemie dozoru elektronicznego wynosi 331 zł miesięcznie, a koszt utrzymania skazanego w jednostce penitencjarnej jest ponad osiem razy wyższy.

- System się sprawdził (...) należy wrócić do zasad, które pozwolą na skuteczną realizację systemu - dodał Jaki. Podał wtedy, że powołano zespół w MS, który rozważy nowelizację prawa w tym zakresie.

Projekt autorstwa MS ogłoszono na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Według projektu sąd penitencjarny udzielałby skazanemu zgody na odbycie kary pozbawienia wolności w SDE, jeżeli spełniono łącznie następujące warunki: kara pozbawienia wolności nie przekracza roku; jest to wystarczające dla osiągnięcia jej celów; skazany ma miejsce stałego pobytu; osoby pełnoletnie z nim zamieszkujące wyraziły na to zgodę; odbywaniu kary w SDE nie stoją na przeszkodzie warunki techniczne. Sąd penitencjarny uchylałby zezwolenie m.in., jeżeli skazany uchylałby się od założenia nadajnika lub popełnił ponowne przestępstwo.

W uzasadnieniu projektu napisano, że od czasu wprowadzenia SDE w 2009 r. całkowicie spełnił pokładane w nim oczekiwania. Dodano, że odbywanie kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym przez skazanych o niewielkim stopniu demoralizacji często nie spełnia funkcji resocjalizacyjnej, a ponadto narusza więzi i relacje społeczne skazanych oraz uniemożliwia im wykonywanie obowiązków rodzinnych. Podkreślono, że atrakcyjność SDE powinna być efektywniejszym narzędziem kształtowania polityki karnej, jeśli stanowić może formę wykonywania kary pozbawienia wolności.

W listopadzie 2015 r. także RPO Adam Bodnar podkreślał, że niezbędne są zmiany legislacyjne w celu przywrócenia możliwości odbywania kary pozbawienia wolności w SDE i doprowadzenia ponownie do jego powszechnego wykorzystywania. Bodnar wystąpił wtedy do MS o podjęcie inicjatywy legislacyjnej, aby dozór elektroniczny był w katalogu kar samoistnych, a żeby nie był tylko jedną z form kary ograniczenia wolności. Dodał, że od 1 lipca 2015 r. nie ma już możliwości zamiany krótkoterminowych kar pozbawienia wolności na karę odbywaną w warunkach SDE. Doprowadziło to do drastycznego spadku orzeczeń z zastosowaniem tej formy kary - podkreślił. Kara ograniczenia wolności jest niechętnie orzekana przez sądy, na co wskazuje struktura orzekanych kar - podkreślała dr Ewa Dawidziuk z Biura RPO.

Obecnie systemem dozoru elektronicznego objętych jest ok. 5 tys. skazanych.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA