REKLAMA

Minister edukacji nie otrzymała "promocji do następnej klasy"

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: Portalsamorzadowy.pl/PAP
  • 24 czerwca 2016 12:47
Minister edukacji nie otrzymała "promocji do następnej klasy" Sławomir Broniarz napisał list otwarty na zakończenie roku szkolnego (fot. znp.edu.pl)

• Sławomir Broniarz napisał list otwarty na zakończenie roku szkolnego.
• Prezes ZNP nie kryje niezadowolenia z planowanych zmian w edukacji.
• Zapewnienia minister edukacji Broniarz nazywa pustymi deklaracjami.
• Związkowcy z ZNP przygotowali z kolei dla minister edukacji Anny Zalewskiej "świadectwo szkolne" z informacją, że "nie otrzymała promocji do następnej klasy".

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego nie kryje obaw przed szykowanymi zmianami w oświacie. „Kończymy trudny rok szkolny pełni obaw. Właściwie nie wiemy, jaki będzie następny” – napisał w liście do nauczycieli na zakończenie roku szkolnego 2015/2016. Jak podkreślił, ma poważne obawy co do przyszłości oświaty.

- Minister edukacji czeka z ogłoszeniem zmian w oświacie do wakacji. O tym, jak będzie w przyszłości wyglądał ustrój szkolny, jakie będą etapy kształcenia, w jakim kierunku zmierzają zmiany podstawy programowej, dowiemy się dopiero 27 czerwca w Toruniu. Do tego czasu żyjemy w niepewności, a po ogłoszeniu zmian prawdopodobnie trudno będzie o mówić o beztroskim wypoczynku – pisze Sławomir Broniarz.

ZNP punktuje, że jest wiele powodów do niepokoju przed nadchodzącym rokiem szkolnym. Obawy budzi zapowiedź minister edukacji dotycząca skrócenia o rok okresu kształcenia ogólnego (z dziewięciu do ośmiu lat), choć obecny model edukacji przynosi pozytywne efekty, co oddają kolejne badania PISA.Broniarza niepokoi również statystyka dotycząca liczby spotkań zorganizowanych przez MEN w ramach tzw. dobrej zmiany. - To były zamknięte spotkania, niespełniające ani jednego z formalnych wymogów konsultacji publicznych i społecznych – podkreślił prezes ZNP.

Jednocześnie Sławomir Broniarz nie wierzy w zapewnienia minister edukacji, według których nikt nie straci pracy z powodu podwyższenia wieku obowiązku szkolnego. Jak pisze, są to „puste deklaracje”. Obawę budzi również fakt, że minister edukacji milczy na temat podniesienia poziomu wydatków państwa na polską edukację.

- Życzę nauczycielom i nauczycielkom, pracownikom administracji i obsługi, koleżankom i kolegom spokojnego wypoczynku i wytchnienia przed burzą, która pewnie nas nie ominie w nowym roku szkolnym – dodał prezes ZNP.

Tymczasem do władzy skierował następujące słowa: „nie przeszkadzajcie nam uczyć, dajcie nam przynajmniej jeden spokojny rok!”.

Świadectwo szkolne

Związkowcy z ZNP przygotowali z kolei dla minister edukacji Anny Zalewskiej "świadectwo szkolne" z informacją, że "nie otrzymała promocji do następnej klasy". Chcą je wręczyć w poniedziałek (26 czerwca) w Toruniu przed podsumowaniem ogólnopolskiej debaty „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel - Dobra Zmiana”.

Świadectwo przygotowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego przypomina druki oficjalnych świadectw szkolnych. Wynika z niego, że Zalewska nie zdała do następnej klasy. W rubryce "zachowanie" wpisano: nieodpowiednie. Wymieniono też dziesięć "obowiązkowych zajęć"; ze wszystkich minister otrzymała ocenę niedostateczną.

Obok każdej oceny znalazło się krótkie uzasadnienie. Przy zajęciu "podwyższenie wieku obowiązku szkolnego" napisano, że wycofanie dzieci sześcioletnich ze szkół to krok wstecz, przy "praca dla nauczycieli" zwrócono uwagę na brak działań na rzecz zachowania miejsc pracy w oświacie, a przy "zapobieganie drugoroczności" przypomniano, ze minister wprowadziła powtarzanie klasy "na żądanie".

Kolejne obowiązkowe zajęcia również - według ZNP - nie wypadły lepiej. Niedostateczne oceny minister edukacji dostała także za: "przedszkola" (uzasadniono to brakiem stabilnego finansowania w postaci subwencji przedszkolnej), "upowszechnienie wychowania przedszkolnego" (uzasadniono to brakiem około 50 tys. miejsc przede wszystkim dla dzieci trzyletnich), "stabilizacja w oświacie" (uzasadniono to tym, że od pół roku minister zapowiada rewolucyjne zmiany wywołując niepokój).

Negatywnie ocenione zostały też: "konsultacje z partnerami społecznymi", "konsultacje z organizacjami pozarządowymi", "podwyżki płac" i "wzrost nakładów na oświatę".

W rubryce "szczególne osiągnięcia" wymieniono: "ogłoszenie zmian w edukacji pierwszego dnia wakacji, zamieszanie z tzw. godzinami karcianymi, wycofanie sześciolatków, które spowodowało zwolnienia nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, chaos informacyjny zamiast dobrej komunikacji oraz socjotechnika zamiast prawdziwego dialogu".

Pod świadectwem znalazł się podpis: nauczyciele i wychowawcy.

Podobne "świadectwo szkolne" związkowcy przygotowali w ubiegłym roku dla ówczesnej minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Ona również nie otrzymała promocji do następnej klasy, a na dwanaście zajęć obowiązkowych z dziesięciu miała ocenę niedostateczną.

Czytaj więcej tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA