REKLAMA

Minister Błaszczak ganił policję za interwencję w Gdańsku

  • Autor: PAP/GP
  • 23 maja 2016 09:26
Minister Błaszczak ganił policję za interwencję w Gdańsku Mariusz Błaszczak w towarzystwie służb mundurowych. (fot.:facebook.com)

Sobotnia interwencja policji w Gdańsku, w związku z Marszem Równości i protestami środowisk narodowych, była nieakceptowalna, policja pokazała, że jest silna wobec słabych - mówił w poniedziałek (23 maja) szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

W TVN24 Błaszczak wypowiadał się o sobotniej interwencji policji w Gdańsku w stosunku do środowisk narodowych, protestujących wobec Marszu Równości.

- Sam fakt brutalnego potraktowania przez policję młodej kobiety, która, nic nie wskazywało na to, że jest agresywna, powalenie na ziemie tej pani, skrępowanie, przyciskanie do ziemi, to jest nieakceptowalne wobec kobiety - argumentował minister.

- Ja takiego zachowania nie akceptuję, powiedziałem to komendantowi głównemu policji, bo to wszystko wskazuje, że policja jest silna wobec słabych, a policja powinna być silna wobec silnych - dodał.

Czytaj: W Turcji obyło się nieoficjalne spotkanie Szydło-Merkel

Pytany, czy reaguje tak dlatego, że interwencja dotyczy córki radnej PiS, odpowiedział, że w każdej sytuacji, w której kobieta jest (tak) traktowana przez mężczyzn ocenia krytycznie.

- Jeżeli doszło do złamania prawa, to można było przeprowadzić zatrzymanie w inny sposób, z pewnością nie w taki - ocenił szef MSWiA. - Tak traktować kobiety przez mężczyzn nie można - dodał.

Przyznał zarazem, że w sobotę w Gdańsku policja miała jako podstawowe zadanie nie doprowadzić do konfrontacji organizatorów Marszu Równości i środowisk narodowych, bo wtedy doszłoby do zamieszek. To zostało przeprowadzone, pytanie czy zgodnie z przepisami - zaznaczył, dodając, że zostanie przeprowadzona kontrola przebiegu zajść w Gdańsku.

Czytaj: Andrzej Duda odwiedził Oslo i spotkał się ze skandynawską Polonią

W sobotę po południu w Gdańsku policja skierowała na alternatywną trasę Trójmiejski Marsz Równości. Doszło do kilku starć między policją a demonstrującymi przeciwko Marszowi Równości grupami działaczy środowisk narodowych. Na funkcjonariuszy, wyposażonych w kaski i tarcze, poleciały m.in. kamienie i butelki.

Policja kilkakrotnie wzywała przez megafony manifestujących ze środowisk narodowych i prawicowych do rozejścia się. Według policji w Trójmiejskim Marszu Równości wzięło udział ok. 800 osób, a w kontrmanifestacji ok. 200 osób.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA