REKLAMA

Mariusz Błaszczak i Bartosz Kownacki odwiedzi miejscowości poszkodowane przez nawałnice

  • Autor: PAP/KDS
  • 15 sierpnia 2017 20:24
Mariusz Błaszczak i Bartosz Kownacki odwiedzi miejscowości poszkodowane przez nawałnice Szef MSWiA stwierdził, że służby działały bardzo profesjonalnie (fot. Twitter/KP Urząd Wojewódzki)

Mariusz Błaszczak, szef MSWiA oraz Bartosz Kownacki, wiceszef MON we wtorek odwiedzili miejscowości w woj. kujawsko-pomorskim w weekend poszkodowane przez nawałnice.

• Błaszczak ocenił, że służby wykazały się wysokim profesjonalizmem, a sytuacja w woj. kujawsko-pomorskim jest opanowana. 

• Z kolei Kownacki zaznaczył, że w takich sytuacjach byłoby o wiele łatwiej, gdyby na terenie województwa kujawsko-pomorskiego istniały wojska obrony terytorialnej.

• W wyniku nawałnicy w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zniszczonych zostało ok. 2,5 tysięcy domów i 8 tys. ha lasów. 

Błaszak zwrócił uwagę na ofiarność strażaków oraz rolę sąsiedzkiej pomocy w usuwaniu skutków katastrofy. "Przyjechałem do województwa kujawsko-pomorskiego, żeby sprawdzić stan prac związanych z usuwaniem skutków nawałnicy, gdyż pierwszy etap - ochrony życia i zdrowia służby mają już za sobą. Teraz chodzi o zredukowanie konsekwencji i naprawę domostw oraz znalezienie lokum dla tych, którzy zostali poszkodowani" - mówił Błaszczak.

Przyznał, że bardzo ważna jest również pomoc finansowa. Przypomniał, że już w poniedziałek do samorządów trafiła pomoc finansowa, która stanowi bezpośrednie, pierwsze wsparcie - w wysokości do 6 tys. zł.

"Kolejne pieniądze będą sukcesywnie uruchamiane w zależności od potrzeb. Rozmawialiśmy dziś rano z wojewodą na wideokonferencji, a także poruszyłem tę sprawę na spotkaniu ministrów z panią premier i zdecydowaliśmy, że będziemy uzgadniali z szefem resortu infrastruktury podstawę prawną do tego, żeby uprościć szacowanie strat po tej nawałnicy, tak aby wsparcie nadeszło najszybciej, jak jest możliwe" - dodał minister spraw wewnętrznych i administracji.

fot. mswia.gov.pl

Błaszczak dodał, że rozmawiał również z towarzyszącym mu wiceszefem MON Bartoszem Kownackim o możliwym wykorzystaniu wojska do pomocy w usuwaniu strat, a ten przyznał, że jest na to otwarty i czeka na stosowne sygnały ze strony wojewodów odnośnie takich potrzeb.

"Przejechaliśmy przez kilka miejscowości i widzieliśmy ogrom strat. Chciałbym osobiście serdecznie podziękować strażakom z PSP oraz druhom z OSP za poświęcenie i zaangażowanie. W powiecie tucholskim spotkaliśmy strażaka, który ratował swój dobytek i odniósł obrażenia w trakcie akcji ratunkowej. Wykazał się jednak postawą poświęcenia. Mamy też przykłady strażaków, którzy interweniowali poza godzinami służby. Chciałbym mocno podkreślić, że służby wykazały się wysokim profesjonalizmem, a sytuacja w woj. kujawsko-pomorskim jest opanowana" - podkreślił Błaszczak.

Wiceszef MON zapewnił w Wielkiej Kloni, że jego resort jest cały czas w kontakcie z MSWiA i reaguje na wszelkie zapotrzebowania i wnioski, które płyną po nawałnicy. Pułk inżyniersko-saperski z Inowrocławia jest gotowy, żeby pomóc na terenie regionu - zapewnił.

"Wczoraj był kontakt związany z sytuacją w województwie pomorskim, gdzie wojsko zostało użyte do ratowania sytuacji, do pomocy na rzece Brda. Całą noc wojsko pracowało i wiemy, że dzisiaj ta sytuacja jest opanowana. Teraz rozmawiamy o pomocy dla województwa kujawsko-pomorskiego. I też, jeżeli zapadną decyzje, a wszytko wskazuje, że będą takie potrzeby, żeby użyć sił wojskowych, to jesteśmy gotowi. Wszystko wskazuje na to, że takie decyzje zapadną" - podkreślił Kownacki.

Wiceminister zaznaczył, że w jego ocenie w takich sytuacjach byłoby o wiele łatwiej, gdyby na terenie województwa kujawsko-pomorskiego istniały wojska obrony terytorialnej.

fot. lasy.gov.pl

"Na razie są one budowane na ścianie wschodniej, dlatego tutaj w razie potrzeb używamy regularnego wojska, bo nie byłoby zasadnym transportowanie wojska obrony terytorialnej np. z Podkarpacia, jeżeli tutaj mamy wykwalifikowanych żołnierzy. Gdyby jednak wojska obrony terytorialnej powstały kilka lat temu, to sytuację byłoby dużo prościej zażegnać. Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wnioski" - dodał Kownacki.

Błaszczak i Kownacki w Sitowcu rozmawiali z mieszkankami zniszczonego domu, który już starają się odbudować z pomocą kilku osób. Kobiety opowiadały, jak doszło do uszkodzenia ich domu. Politycy pytali, co potrzebują, jak można im pomóc. Wyrazili też nadzieję, że poszkodowanym uda się odbudować dom przed zimą.

W Dziedzinku spotkali się z rodziną Jana Kaczyńskiego, na którego domu został zniszczony dach. Gospodarz opowiadał, jak udało się zdobyć plandekę i zabezpieczyć dom przed ewentualną wichurą i deszczem. Błaszczak mówił, że nie powinno być tak źle przy likwidowaniu zniszczeń, jeżeli służby wojewody będą tak prężnie działać w organizowaniu pomocy poszkodowanym jak dotychczas. Następnie szef MSWiA oraz wiceszef MON udali się do Mąkowarska w powiecie bydgoskim, a także do powiatu tucholskiego, gdzie odwiedzili Pruszcz, Bagienicę, Małą Klonię i Wielką Klonię.

Wieczorem w Bydgoszczy wezmą udział w posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego w urzędzie wojewódzkim.

W wyniku nawałnicy w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zniszczonych zostało ok. 2,5 tysięcy domów i 8 tys. ha lasów, a 110 tys. odbiorców zostało pozbawionych prądu. W tej chwili nadal nie ma go ok. 5,5 odbiorców. Najbardziej ucierpiały powiaty tucholski, sępoleński, nakielski, żniński, bydgoski, a częściowo też powiaty inowrocławski i radziejowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA