REKLAMA

Leszek Miller: sprawa Amber Gold i komisja reprywatyzacyjna to problemy dla PO i PSL

  • Autor: GP/PAP
  • 28 czerwca 2017 09:21
Leszek Miller: sprawa Amber Gold i komisja reprywatyzacyjna to problemy dla PO i PSL Leszek Miller sam stawał przed komisją śledczą ds. afery Rywina. Zasłynął wówczas mówiąc do obecnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, że ów jest zerem. Ziobro był posłem-śledczym z ramienia PiS. (fot.:)

Komisja ds. Amber Gold i Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji to dla byłego premiera Leszka Millera (SLD) dwa poważne kłopoty z jakimi muszą się zmierzyć PO i PSL.

• Miller zaznacza, że w pierwszej komisji wykorzystano politycznie Michała Tuska. - Nie akceptuję wykorzystywania politycznego dzieci - mówił w radiu w środę (28.06) polityk SLD.

 • Reprywatyzacja (w całym kraju) to nieustanne pasmo skandali i nieprawości. Opinia publiczna będzie za surowymi konsekwencjami w tym temacie - stwierdził były premier.

• Ani PO, ani PSL nie wyjdą z tego suchą nogą - przewiduje Miller.

Były premier i polityk SLD, człowiek który wprowadzał Polskę do UE Leszek Miller w środę (28 czerwca) oceniał obecną sytuację polityczną, z naciskiem na działające i bardzo widoczne w ostatnich dniach komisje powołane przez PiS.

Miller nie odmówił też sobie wypowiedzi na temat sytuacji Donalda Tuska i jego syna, który stanął przed śledczymi w Sejmie tydzień temu.

- Obserwując sytuację Donalda i Michała Tusków patrzę ze współczuciem i niechęcią na to co ich spotyka - mówił były premier w radiowej stacji "Radia Zet". - Nie akceptuję wykorzystywania politycznego dzieci przeciwko rodzicom i odwrotnie.

Miller w kontekście właśnie sprawy Amber Gold stwierdził, że to pierwszy z problemów Platformy Obywatelskiej. Drugim będzie Komisja w Ministerstwie sprawiedliwości, którą kieruje Patryk Jaki.

Czytaj też: Marcin P. przed komisją śledczą

- Ani PO, ani PSL nie wyjdą z tego suchą nogą - ocenił działanie badających sprawy nieruchomości w Warszawie Miller. - Reprywatyzacja (w całym kraju) to nieustanne pasmo skandali i nieprawości. Opinia publiczna będzie za surowymi konsekwencjami w tym temacie - stwierdził były premier.

Spięcia na linii Gronkiewicz-Waltz i wiceminister Jaki

W ostatnim tygodniu czerwca, kiedy komisja reprywatyzacyjna zaczęła na dobre swoje prace najmocniej zaiskrzyło na linii przewodniczący komisji, a prezydent Warszawy. Patryk Jaki ma wiele pytań do Hanny Gronkiewicz-Waltz i zamierza je zadać, a jeśli mu się to nie uda na komisji, zrobi to po przez innych świadków, którzy przybywają na jej przesłuchania.

W początku tygodnia przed weryfikatorami spraw reprywatyzacyjnych stanął były urzędnik stołecznego ratusza Krzysztof Śledziewski. Stwierdził on przed komisją, że spotkał się z co najmniej jedną sytuacją, w której prezydent Warszawy życzyła sobie zmiany decyzji Biura Gospodarki Nieruchomościami. To komórka władz stolicy, która koordynowała kwestie zwrotu mienia w mieście.

Bardzo szybko do tych zeznań, jeszcze w poniedziałek (26 czerwca) ustosunkował się przewodniczący komisji.

Czytaj też: Guział: Gronkiewicz-Waltz zachowuje się jak przedstawiciel rodziny sycylijskiej

- Prezydent Warszawy wiele razy mówiła że nic nie wiedziała o tych sytuacjach, a dziś się okazuje, że już pierwszy urzędnik mówi, że nie tyle wiedziała, ile nawet ingerowała; to jest szokujące - mówił Jaki. - Nakazywano urzędnikom żeby wyzbywać się majątku publicznego - konkludował sugerując jawnie, że musiało dochodzić do przestępstw.

- To wszystko pokazuje, dlaczego pani prezydent Gronkiewicz-Waltz tak bardzo boi się stawić przed tą komisją - oświadczył kończąc.

Sama Hanna Gronkiewicz-Waltz uzasadnia swoją rezerwę do prac komisji brakiem rozstrzygnięć sądowych o legalności ciała, którym kieruje Patryk Jaki.

Czytaj też: Jaki atakuje prezydent Warszawy

W poniedziałek (26.06) rano został złożony wniosek, by Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) rozpatrzył spór kompetencyjny między organem, jakim jest Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, a organem jakim jest komisja weryfikacyjna.

- My jesteśmy organem, który wydaje decyzje w zakresie dekretu Bieruta, a nie stroną. W związku z tym to jakby poszedł pełnomocnik sędziego I instancji na posiedzenie sądu II instancji. To tak nie może być, bo to są organy orzekające w tej samej sprawie - dodała prezydent stolicy w uzasadnieniu wystosowanego wniosku do sądu.

Reprywatyzacja to proces zwrotu mienia zawłaszczonego na rzecz PRL w latach po II wojnie światowej. W Warszawie, z racji dużego zniszczenia miasta w końcu wojny, reprywatyzacja miała bardzo duży wymiar. Centrum miasta Bolesław Bierut (przewodniczący Krajowej Rady Narodowej KRN w 1944) praktycznie znacjonalizował, by miasto odbudować. Decyzje te były podstawią w III RP dochodzenia prawa własności przez spadkobierców zwłaszcza działek nieruchomości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA