REKLAMA

Łanda: W 2017 r. reforma opieki paliatywnej

  • Autor: PAP/JS
  • 25 listopada 2016 21:49
Łanda: W 2017 r. reforma opieki paliatywnej Łanda podkreślił, że od 2017 r. będzie reformowana cała opieka paliatywa, ale nie da się tego zrobić bez reformowania służby zdrowia (Fot. Michał Oleksy/PTWP)

Opieka paliatywna będzie w 2017 r. reformowana wraz z całą służbą zdrowia, zmieniony zostanie również koszyk świadczeń usług medycznych – powiedział wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda podczas „Forum Medycyny Paliatywnej 2016” w Warszawie.

Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej dr Ciałkowska-Rysz oceniła, że konieczne jest zwiększenie wyceny świadczeń w opiece paliatywnej. Obecnie za całodobowy pobyt w hospicjum stacjonarnym jednego pacjenta Narodowy Fundusz Zdrowia średnio płaci 215 zł (różnie w poszczególnych regionach kraju). "To za mała stawka, z tego powodu część ośrodków hospicyjnych zamknięto, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację pacjentów oczekujących na opiekę paliatywną" - podkreśliła.

Od 2017 r. wycena świadczeń w opiece paliatywnej ma się zmienić. Wiceminister Krzysztof Łanda powiedział, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji sugerowała ich podwyższenie od 22 do 121 proc., czyli średnio o 81 proc. Oznacza to przeciętny wzrost wyceny za jeden dzień pobytu pacjenta w hospicjum stacjonarnym z 215 do 340 zł.

Dr Ciałkowska-Rysz zwróciła jednak uwagę, że w niektórych oddziałach NFZ wyceny tych świadczeń są właściwie skalkulowane, ale w innych są one nadal zbyt niskie, czasami wręcz rażąco. "Jest jeszcze czas do końca tego roku, żeby to skorygować" - podkreśliła. Dodała, że w medycynie paliatywnej należy odejść od limitowania świadczeń.

Wiceminister Łanda zwrócił uwagę, że dotąd zaledwie 7 proc. świadczeniodawców z zakresu medycyny paliatywnej przesłało do NFZ dane dotyczące kosztów leczenia. "Zamierzamy wprowadzić obowiązek ich zgłaszania, w 2017 r. również zostaną zweryfikowane taryfy usług" - zapowiedział.

Łanda podkreślił, że od 2017 r. będzie reformowana cała opieka paliatywa, ale nie da się tego zrobić bez reformowania służby zdrowia. Zmiany będą polegały głównie na uszczelnieniu finansowania tzw. koszyka usług medycznych.

"Od 2018 r. i w latach następnych zwiększą się nakłady na służbę zdrowia, nie można jednak tylko wlewać do niej pieniędzy, trzeba najpierw uszczelnić koszyk świadczeń medycznych" - podkreślił. Wiceminister zdrowia zapowiedział, że w pierwszych miesiącach 2017 r. nad nowym koszykiem w ministerstwie zdrowia będzie pracował zespół około 100 analityków.

Zdaniem Krzysztofa Łandy na razie nie można odejść od limitowania usług w opiece paliatywnej. "Będzie to możliwe dopiero wtedy, kiedy wprowadzone zostanie certyfikowanie ośrodków" - podkreślił. Placówki medycyny paliatywnej będą miały na to 2-3 lata, a ich liczba będzie uzależniona od zapotrzebowania na te usługi w danym regionie.

Konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej dr Wiesława Pokropska powiedziała, że nie powinno się odchodzić od uznania medycyny paliatywnej za osobną specjalizację. Nawiązała do tego, że w przygotowywanym projekcie zmian systemu kształcenia podyplomowego nie znalazła się ona w grupie 48 specjalizacji i zdegradowano ją do podspecjalności.

"Taki system ograniczy napływ młodych lekarzy do opieki paliatywnej, gdyż w nowym systemie nie będą oni mogli się w niej specjalizować zaraz po studiach, a dopiero po zrobieniu innej specjalizacji" - podkreśliła dr Pokropska. Mamy około 500 lekarzy medycyny paliatywnej, ale nadal jest ich zbyt mało, w dodatku średnia wieku specjalistów tej dziedziny sięga 55 lat.

Dr Tomasz Dzierżanowski z Pracowni Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi zaznaczył, że należy objąć całkowitą refundacją wszystkie leki przeciwbólowe przeznaczone dla chorych, którzy wymagają takiego leczenia. "Na razie taką możliwość mają tylko pacjenci z chorobami nowotworowymi, a nie mają jej inni cierpiący chorzy, np. ze stwardnieniem rozsianym. To niemoralne i niezgodne ze standardami międzynarodowymi" - podkreślił.

Specjalista dodał, że w niektórych szpitalach oszczędza się na leczeniu bólu, zdarza się, że lekarze do dyspozycji mają jedynie morfinę, a nie mogą skorzystać z nowoczesnych leków opioidowych. Jacek Gugulski z Obywatelskiego Porozumienia na rzecz Medycyny Paliatywnej powiedział, że z niedostatecznym leczeniem przeciwbólowym zetknął się nawet w szpitalu legitymującym się certyfikatem "Szpital bez bólu".

Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że pacjenci muszą czekać na opiekę domową średnio 30 dni, a prawie wszystkie hospicja zmuszone są do przekraczania limitu przyjęć. Na przyjęcie do nich w niektórych ośrodkach chorzy czekają nawet 3-4 miesiące.

Dr Pokropska powiedziała, że z opieki paliatywnej głównie korzystają pacjenci z chorobą nowotworową, 70 proc. wszystkich objętych tą opieka chorych ma co najmniej 60 lat. "Wszyscy oni wymagają jak najlepszej i specjalistycznej opieki" - podkreśliła.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA