REKLAMA

Kukiz oskarżył PO-PiS o zawłaszczanie kraju przez nowe pomysły na ordynację do Sejmu i Senatu

  • Autor: GP
  • 26 października 2017 15:26
Kukiz oskarżył PO-PiS o zawłaszczanie kraju przez nowe pomysły na ordynację do Sejmu i Senatu Paweł Kukiz i jego ruch pozycjonują się w debacie publicznej jako formacja antypartyjna. (fot.:Kukiz'15/facebook.com/kukizpawel/)

Paweł Kukiz zrelacjonował, że w Sejmie mówi się o nowych pomysłach PiS na procedury wyborcze. Poseł obawia się, że mają one blokować formacje polityczne z mniejszym niż 20-proc. poparciem.

Paweł Kukiz nie szczędzi krytyki takim pomysłom i porównuje je do komunistycznych rozwiązań, które odeszły wraz z minioną epoką.

• Polityk twierdzi nawet, że gdyby PiS mogło, wpisałoby do Konstytucji "rolę przewodnią" PiS.

 

Rąbka tajemnicy z Wiejskiej o pracach nad ordynacją wyborczą uchylił Paweł Kukiz. Polityk był w TVP Info gościem programu publicystycznego "O co chodzi". W tej audycji zaznaczał, jakie krążą po Sejmie plotki o zmianach w ordynacji do samorządu i parlamentu, które ma przygotowywać Prawo i Sprawiedliwość.

Do pierwszych informacji o tych nowelizacjach Kodeksu wyborczego dotarł w połowie października portal wpolityce.pl. Portal informował, że PiS chce odciążyć samorządy terytorialne w tej sprawie.

"Kierownictwo PiS jest przekonane - po analizie dotychczasowych wyborów samorządowych, a zwłaszcza feralnego głosowania w 2014 roku - że możliwości fałszerstwa i wypaczenia wyników istnieją właśnie na poziomie lokalnym, komisji wyborczych" - pisał portal. Co więcej, mówi się także o tym, że PiS zastanawia się nad zmniejszeniem okręgów wyborczych.

Czytaj też: Ilu ministrów straci pracę?

Paweł Kukiz w audycji TVP wrócił do tych pomysłów, akcentując, że myślenie o wyborach PiS jest stricte partyjne i nie ma na celu usprawnień. – To, co proponuje Prawo i Sprawiedliwość, to, jakie dochodzą nas słuchy, to rzeczy przypominające poprzedni ustrój - zaznaczał poseł, lider Kukiz'15. -  Będę nazywał rzeczy po imieniu, to jest mentalność komunistyczna, czyli zawłaszczenie państwa w sposób absolutny.

Kukiz w swojej ocenie poszedł odrobinę dalej i przyrównał PiS do PZPR. - Czasami odnoszę wrażenie, że gdyby Prawo i Sprawiedliwość posiadało większość konstytucyjną, to zapisałoby w Konstytucji przewodnią rolę PiS-u.

Czytaj też: Politycy już nie chodzą razem "na wódeczkę"

To oczywiście oskarżenie bazujące na rzeczywistym paragrafie, który istniał w ustawie zasadniczej PRL, przepis ten uprawomocnił komunistyczną partię jako "siłę przewodnią" narodu.

PiS jak PZPR

Kukiz następnie odwołał się do swojej osobistej oceny zmian w ordynacji, którą zamieścił w postaci wpisu na Facebooku. Post pojawił się na stronie posła w środę (25 października):

- Przede wszystkim PiS (za cichym przyzwoleniem PO) kombinuje przy ordynacji wyborczej do samorządów. Już nie tylko chcą likwidacji JOW-ów ale też podniesienia progu wyborczego z 5 proc. do 15 proc. Po co? By wyeliminować absolutnie wszystkie podmioty polityczne, które nie dogadały się przy okrągłym stole. Podobnie w ordynacji do Sejmu. Tu chcą wprowadzić 100 okręgów, co w praktyce zaskutkuje tym, że opcje, które nie mają minimum 20 proc. poparcia, nie mają szans na reprezentację w Sejmie. W Sejmie znajdzie się wówczas jedynie POPiS, czyli te same partie (i ci sami ludzie) występujące pod różnymi nazwami (UW, UD, AWS, PO, PiS, etc), które zgodnie podzielą się tortem - synekurami, spółkami skarbu państwa... Jednym słowem wszystkim tym, co wypracowali Polacy - pisze Paweł Kukiz.

Obecna ordynacja wyborcza do parlamentu

Polski Sejm i Senat obecnie są wybierane dwiema odrębnymi ordynacjami wyborczymi. Do Sejmu wybieramy 460 posłów, do Senatu delegujemy co 4 lata 100 senatorów.

Do Sejmu wybory odbywają się w oparciu o tzw. ordynację proporcjonalną, która pozwala brać udział w podziale mandatów tym komitetom wyborczym, które przekroczyły 5-proc. próg wyborczy. W Senacie start odbywa się w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW), w których zwycięzca w okręgu zasiada w izbie wyższej.

Kandydatów na posłów delegują do wyborów komitety wyborcze, które w znacznej większości są ciałami reprezentującymi partie polityczne. W przypadku elekcji do Senatu kandydaci często startują z własnych komitetów, ale z poparciem formacji politycznych.

Listy ustalone w okresie wyborczym są także kluczowe dla późniejszych zmian w Sejmie. Politycy, którzy z różnych powodów odchodzą z Sejmu, są zastępowani przez kolejne osoby z listy komitetu, któremu przypadła mandat.

W ostatnich wyborach Polacy głosowali 25 października 2015 r., czyli dokładnie dwa lata temu. Wybory te pozwoliły zbudować stabilną większość PiS i obozowi Zjednoczonej Prawicy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA