REKLAMA

Komisja edukacji przeciw zakazowi czasopism politycznych w szkołach

  • Autor: PAP/JS
  • 21 września 2016 17:50
Komisja edukacji przeciw zakazowi czasopism politycznych w szkołach Schmidt tłumaczyła że, przygotowanie projektu to odpowiedź na czerwcowe telefony i maile od rodziców z Wielkopolski, że "w szkołach nagle pojawiły się czasopisma "wSieci" i "Do Rzeczy - Historia" (fot. pixabay)

• Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży opowiedziała się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty przygotowanym przez posłów Nowoczesnej.
• Zakłada on zakaz rozpowszechniania na terenie szkół czasopism o treściach politycznych.

Jak zaznaczyła Joanna Schmidt (N) przedstawiając w imieniu wnioskodawców proponowane w projekcie zmiany chodzi o rozszerzenie zawartego w ustawie zapisu dotyczącego zakazu działania w szkołach partii i organizacji politycznych, również na pośrednie formy ich działania nie wymagające ich fizycznej obecności na terenie placówek. Podkreśliła, że celem proponowanej regulacji jest przede wszystkim wzmocnienie neutralności światopoglądowej szkół i placówek.

Stąd zaproponowano zapis, zgodnie z którym w szkołach wprowadzony ma być zakaz rozpowszechniania "czasopism, które ze względu na treść w nich zawartą mogłyby służyć propagowaniu idei o charakterze politycznym". Jednocześnie zaznaczono, że jako czasopismo - zgodnie z ustawą Prawo prasowe - rozumie się druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu i nie rzadziej niż raz w roku. Nadzór na przestrzeganiem tego zakazu miałby sprawować kurator oświaty.

"Impulsem do wystąpienia z niniejszą inicjatywą ustawodawczą są próby podejmowane przez wydawnictwa, polegające na rozpowszechnianiu na terenie szkół i placówek czasopism, które mimo waloru edukacyjnego zawierają również treści o charakterze politycznym, przedstawione w sposób stronniczy, a nawet propagujący określone idee polityczne" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Schmidt tłumaczyła że, przygotowanie projektu to odpowiedź na czerwcowe telefony i maile od rodziców z Wielkopolski, że "w szkołach nagle pojawiły się czasopisma "wSieci" i "Do Rzeczy - Historia". Dodała, że pojawienie się właśnie tych tytułów nie jest przypadkowe, bo cztery tysiące prenumerat tych właśnie pism dla szkół zostało sfinansowane przez fundację PGNiG w ramach akcji "Rozgrzewamy polskie serca", nad którą patronat objął ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Odpowiadając innym posłom Schmidt podkreśliła, w projekcie chodzi o zakaz propagowania każdej idei politycznej, a także inne czasopisma. Wymieniła "Wprost" i "Politykę".

Czytaj też: MEN odsłania karty. Rewolucja w edukacji

Negatywne stanowisko wobec projektu zajął rząd. Przedstawiając je wiceminister edukacji Maciej Kopeć podkreślił, że obecne przepisy w sposób wystarczający zabezpieczają szkołę jako instytucję światopoglądowo neutralną. Przypomniał, że przepis zakazujący działania na terenie szkół partii i organizacji politycznych jest bezwzględny. Jeśli zaś chodzi o działalność na ich terenie szkół organizacji społecznych, innych niż partie i organizacje polityczne, to podjęcie przez nie działań wymaga zgody dyrektora szkoły i pozytywnej opinii rady szkoły lub rady rodziców. Negatywnie do projektu odnieśli się też posłowie PiS i Kukiz'15.

Marzena Machałek (PiS) złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. - Trudno nie nazwać tego projektu absurdalnym, bo taki jest - oceniła. Absurdalnym pomysł zakazu dostępu do czasopism nazwał też Lech Sprawka (PiS) i Tomasz Jaskóła (Kukiz'15). - Gdyby tak podejść do tego zagadnienia to należało by zlikwidować WOS (przedmiot Wiedza o społeczeństwie - red.) w szkołach, historię współczesną, wycofać dużą część lektur (…) dlatego, że jest tam dużo treści politycznych - powiedział Sprawka. Dodał, że wśród uczniów są osoby pełnoletnie mające prawa wyborcze.

Jaskóła przypomniał, że bardzo wiele gazet wykorzystywanych jest właśnie na wielu przedmiotach. Podkreślił, że standardy maturalne z WOS (czyli opis wymagań maturalnych z tego przedmiotu - red) wymagają wręcz czytania różnego rodzaju periodyków.

Z kolei Dariusz Piontkowski (PiS) ocenił projektowany zakaz jako nieskuteczny. Pytał wnioskodawców dlaczego ograniczyli się tylko do czasopism. "Treści polityczne pojawiają się w gazetach codziennych, w filmach, w internecie. Tak w zasadzie powinni państwo ocenzurować internet, bo tam treści politycznych jest zdecydowanie więcej" - powiedział. Dodał, że o wyborze gazet i czasopism dostępnych w szkołach decydują dyrektorzy i bibliotekarze.

Projektu bronili Katarzyna Lubnauer (N) i Jacek Protasiewicz (koło Europejscy Demokraci). - My nie proponujemy by zamiast tych czasopism, do szkół trafiły jakieś inne - zaznaczyła Lubnauer.

Według niej, "mamy sytuację, w której na teren szkoły mają trafiać dowolne czasopisma, tylko dlatego, że ktoś je sfinansuje, bo - powiedzmy sobie szczerze - taki dokładnie jest mechanizm, że znalazło się przedsiębiorstwo państwowe, które zdecydowało się w ramach dofinansowania dwóch czasopism sfinansować zakup dużej ilości proponowanych przez nich dodatków". Zwróciła uwagę, że chodzi o pisma dostępne normalnie w kioskach, które mogą być kupione przez uczniów i czytane w domu, jeśli rodzice wyrażą na to zgodę, tymczasem w przypadku czasopism dostępnych w szkole rodzice nie mają wpływu na to co czytają ich dzieci.

- Jeśli podręczniki są recenzowane by była kontrola nad treściami jakie zawierają, to również czasopisma, które są kupowane do użytku młodzieży (…) powinny być recenzowane - zaznaczyła Lubnauer.

- Proponowana poprawka do ustawy jest obiektywna, neutralna i słuszna. Nic co służy propagowaniu jakichkolwiek treści politycznych - znaki, symbole, czasopisma, zachowania - nie powinny funkcjonować na terenie szkoły - powiedział Protasiewicz.

Wniosek Machałek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu poparł w imieniu swego ugrupowania Rafał Wójcikowski (Kukiz'15). Za odrzuceniem projektu głosowało 24 posłów, trzy osoby były przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Ostatecznie o losie projektu zdecyduje w głosowaniu cały Sejm.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA