REKLAMA

Komisarz Bieńkowska w ogniu krytyki polskiej prawicy

  • Autor: GP
  • 18 stycznia 2016 13:13
Komisarz Bieńkowska w ogniu krytyki polskiej prawicy Tomasz Sakiewicz (fot. Ryszard Hołubowicz/wikimedia.org/CC BY-SA 3.0)

· Przebieg decyzji o wszczęciu procedury ochrony państwa prawa wobec Polski przez KE wzbudza komentarze polskich dziennikarzy i politologów.
· W ocenie publicysty, red. naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza osobą, która pośrednio doprowadziła do takiej decyzji była komisarz Bieńkowska.
· Sakiewicz nie oszczędza także niemieckich polityków i oskarża ich o atakowanie Polski.

- Jest ciekawe, jak uruchomiono tę procedurę - mówił na antenie TVP Tomasz Sakiewicz. - Otóż stało się tak na wniosek jednego człowieka, bo nie było żadnego głosowania w Komisji Europejskiej. Pani Bieńkowska twierdzi, że nie brała udziału w żadnym głosowaniu, czyli jeden człowiek zdecydował.

Publicysta mówił, że ataki na Polskę zaczęły się jeszcze przed przekazaniem władzy w ręce Prawa i Sprawiedliwości, gdy premierem była Ewa Kopacz.

- Martin Schulz bardzo atakował Polskę i proponował różnego typu sankcje jeszcze w czasie tamtych rządów (Ewy Kopacz - red.), które też zmieniały Trybunał Konstytucyjny, ale zdaję się, że to się podobało Komisji Europejskiej - kończył temat dziennikarz.

Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Tuskiem w Brukseli. Przeczytaj.

Z kolei europeista z Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Piotr Wawrzyk zaznaczał, że KE podejmuje decyzje na zasadzie jednomyślności.

- Wykorzystano decyzję jednomyślności. Nikt się nie odezwał, także pani Bieńkowska - mówił w programie politolog. - Komisja uznała zatem, że decyzja została podjęta jednomyślnie, bez przeprowadzania głosowania. Mogła tak zrobić, to zgodne z traktatem i z regulaminem.

W ocenie komentatorów sprzeciw komisarz Bieńkowskiej wstrzymałby niekorzystną dla Polski decyzję. Mógłby jednak stanąć w sprzeczności z bezstronnością, jaką mają się charakteryzować urzędnicy KE.

Politolog, dr Tomasz Żukowski, w tym samym programie, miał wątpliwości czy procedura w ogóle mogła zostać podjęta.

- Ta procedura jest wysoce kontrowersyjna - konstatował naukowiec. Przypominając, że Polska jest pierwszym krajem, wobec którego KE zastosowała procedurę ochrony państwa prawa.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • analityk 2016-01-18 17:11:43
    Pani Bieńkowska zawalczyła o swój byt. Po powrocie z Brukseli będzie miała problemy z uzyskaniem intratnej pracy w jednostkach państwowych. Chyba, że w firmie prywatnej lub swojej. A to nie jest takie proste.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA