REKLAMA

KGP: zakończył się audyt ws. podsłuchów. Jest 7 postępowań dyscyplinarnych

  • Autor: PAP/JS
  • 12 stycznia 2016 14:37
KGP: zakończył się audyt ws. podsłuchów.  Jest 7 postępowań dyscyplinarnych W KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą tzw. afery taśmowej (fot. policja.pl)

· W KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą tzw. afery taśmowej.
· W zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny.
· Czynności kontrolne za względu na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji jeszcze trwają.

Postępowania dyscyplinarne wobec 7 policjantów i zmiana kierownictwa Biura Spraw Wewnętrznych KGP - to efekt audytu, który trwa w Komendzie Głównej Policji w związku z publikacjami medialnymi ws. domniemanego podsłuchiwania dziennikarzy w związku z "aferą taśmową"- poinformowała KGP.

Przez dwa tygodnie funkcjonariusze Biura Kontroli KGP sprawdzali prawidłowość stosowania kontroli operacyjnej przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, Biura Służby Kryminalnej i Biura Spraw Wewnętrznych - poinformował PAP Marcin Szyndler, p.o. rzecznika komendanta głównego policji.

Podczas prowadzonego audytu okazało się, że w KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą tzw. afery taśmowej. Pierwsza powołana został w czerwcu 2014 roku i jej zadaniem był wsparcie Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w prowadzonym śledztwie dotyczącym nagrywania funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach. Druga "grupa specjalna" powołana została niespełna miesiąc później - w lipcu 2014 roku; w jej skład weszli tylko funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych i miała ona za zadanie "ustalenie ewentualnego udziału funkcjonariuszy organów ścigania w rozpowszechnianiu nagrań ze spotkań funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach" - wynika z informacji KGP.

Podczas audytu kontrolerzy natrafili na materiały, które - jak poinformował Szyndler - świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. "Z analizy kontrolowanych dokumentów wynika, że przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli operacyjnych wobec NN osób. Z racji upływu czasu i zgodnie z prawem prowadzona dokumentacja została zniszczona" - wskazał. Jak wyjaśnił, na tym etapie nie ma dowodu na podsłuchiwanie dziennikarzy, chociaż czynności kontrolne za względu na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji jeszcze trwają.

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • klawer 2016-01-21 22:26:03
    Niezle. Ta liczba podlsuchiwanych osob troche przeraża. Podsłuchy staja sie coraz wiekszym problemem, a podlsuchuja nie tylko słuzby ale i zwykli ludzie. Bo co taz za problem isc do sklepu i kupic podśłuch czy ukryta kamerke? Z drugiej strony przed podśłuchami dzis łatwiej sie bronic, np za pomoca wykrywaczy. Ja własnie korzystam z tego typu urzadzen, szczegolnie moge polecic wykrywacze Raksa, można je nabyć np w sklepie detektywistycznym Alfatronik.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA