REKLAMA

Karczewski nie widzi potrzeby referendum edukacyjnego. "I tak byśmy je wygrali"

  • Autor: GP
  • 27 lutego 2017 10:29
Karczewski nie widzi potrzeby referendum edukacyjnego. "I tak byśmy je wygrali" Stanisław Karczewski (PiS) jest przekonany, że referendum edukacyjne i tak poparłoby zmiany rządowe w edukacji. (fot. youtube.com)

• Stanisław Karczewski uważa, że inicjatywa referendum edukacyjnego ZNP i opozycji  jest spóźniona. - Jestem zwolennikiem referendum, ale nie może ono być wytrychem, który wszystko otwiera - mówił polityk w poniedziałek (27 lutego).
• Oponentom odpowiada, że nawet gdyby się ono odbyło, to PiS i rząd powinny spokojnie przekonać Polaków do swoich racji.
• Reforma edukacyjna jest już obowiązującym prawem i zacznie zmieniać edukację z nowym rokiem szkolnym - we wrześniu.

Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski (PiS) skrytykował kolejne próby Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) i opozycji o rozpisanie referendum edukacyjnego. To inicjatywa, która ma zatrzymać zmiany w edukacji, które przygotował rząd i Ministerstwo Edukacji Narodowej. Reforma jest już wdrażana i ma zacząć zmieniać szkołę w Polsce od września.

- Gdyby referendum edukacyjne zostało rozpisane od razu po wyborach, to miałoby sens - mówił w poniedziałek (27 lutego) polityk PiS w radiu "ZET". Gdy reforma jest w toku realizacji, jest już za późno o pytanie Polaków o zdanie. Nie znaczy to, że polityk skreślił referendum jako takie. - Jestem zwolennikiem referendum, ale nie może ono być wytrychem, który wszystko otwiera - kwitował.

Gdy dopytano go o ewentualny wynik pytania Polaków o zmiany w edukacji Karczewski stwierdził, że byłby taki sam jak w wyborach w 2015 roku. - Jestem przekonany, że byśmy wygrali - kończył polityk.

Referendum wymagałoby kampanii, w której rząd oraz Prawo i Sprawiedliwość musiałyby przekonać Polaków do reformy. Przy wysokim poparciu społecznym PiS, jakie pokazują sondaże - w lutowym badaniu IBRIS PiS otrzymał 35 proc. poparcia , w badaniu CBOS 40 proc. - można pokusić się o stwierdzenie, że Karczewski się nie myli.

Reforma edukacji według PiS

Reforma edukacji była kluczowym elementem kampanii wyborczej w 2015 roku w której PiS obiecało Polakom zmiany w edukacji. Wychodziły one naprzeciwko ocenie, że gimnazja się nie sprawdziły.

Rząd i PiS miały za sobą część środowiska akademickiego, które podnosiło argument, że młodzi Polacy przychodzący na studia mają elementarne braki w wiedzy.

Opozycja przeciwnie, broniła systemu 6+3+3, na którym była skonstruowana polska edukacja. Dla PO, Nowoczesnej i Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) PiS chce politycznie rozegrać sprawę zmian w edukacji. Politycy tych formacji i związku zawodowego widzą jedynie chaotyczne wprowadzanie zmian w edukacji, możliwe zwolnienia nauczycieli i zamach na stanowiska, do których doprowadzi reforma. Reorganizacja szkół bowiem ma zmieniać placówki edukacyjne.

Więcej o reformie edukacji przeczytasz na stronach portalu PortalSamorządowy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • grazka 2017-02-28 09:46:20
    za czasów rządów PO była mowa o "złych" gimnazjach, większość rodziców optuje za 8 klasową szkołą, po co jeszcze referendum i mnożenie wydatków podatników. Może warto pomyśleć o zmianie nazwy podstawówek na bardziej "prestiżową", bo gimnazjaliści nie chcą chodzić do podstawówki
  • tantus 2017-02-27 13:29:32
    I bardzo dobrze. Widać, że arogancją PiSS przebija wszystkie dotychczasowe rządy i wkrótce ludzi zacznie to mierzić. A jeszcze lepiej będzie, jak reforma zacznie wchodzić w życie i spowoduje olbrzymi chaos oraz liczne zwolnienia nauczycieli. Ludzie obudzą się dopiero wtedy, kiedy każdy dostanie osobiście w d**ę od "dojnej zmiany"...
  • Komisarz Ludowy 2017-02-27 12:39:12
    Władze zaczyna decydować które referendum jest słuszne a które nie. A miało być tak pięknie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA