REKLAMA

Kancelaria Sejmu odpowiada w sprawie zawieszenie prawa wstępu fotoreporterowi

  • Autor: PAP/MIW
  • 28 października 2016 13:53
Kancelaria Sejmu odpowiada w sprawie zawieszenie prawa wstępu fotoreporterowi Posłanka Gądek nie ma pretensji o zdjęcie jej bosej stopy. (fot. PTWP)

• Opublikowanie zdjęcia posłanki w ławach poselskich bez butów uprawniało do zawieszenia prawa wstępu do Sejmu jego autorowi, gdyż doszło do naruszenia powagi Izby oraz naruszenia dobrych obyczajów - tak Kancelaria Sejmu tłumaczy zawieszenie akredytacji sejmowej Pawłowi Dąbrowskiemu.
• Interwencję w tej sprawie podjęła Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Rzecznik Praw Obywatelskich. 
• W ostatnich latach było jedynie kilka przypadków odmowy wydania takiego dokumentu albo zawieszenia prawa wstępu - informuje Kancelaria Sejmu.

- Kancelaria Sejmu nie przewiduje wprowadzenia zmian dotyczących pracy dziennikarzy w Sejmie, które byłyby sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa ani standardami demokratycznego państwa prawa albo stanowiłyby przejaw utrudniania lub tłumienia krytyki prasowej - głosi pismo p.o. szefa Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Za zamieszczone w "Super Expressie" zdjęcie bosej posłanki PO Lidii Gądek komendant Straży Marszałkowskiej we wrześniu zawiesił Dąbrowskiemu na rok akredytację prasową. RPO Adam Bodnar wyraził zaniepokojenie zawieszeniem; zdecydował o zbadaniu okoliczności wydania tej decyzji. Zdaniem HFPC decyzja ta zagraża "swobodzie relacjonowania przez media zagadnień związanych z pracami parlamentu".

I RPO, i HFPC wystąpili w tej sprawie do Kancelarii Sejmu. HFPC przyznała, że artykuł zilustrowany tym zdjęciem nie dotyczył bezpośrednio prac parlamentarnych i nie stanowił "szczególnie istotnego wkładu w debatę polityczną".

- Trudno uznać jednak, aby przyczyniła się do dezorganizacji prac Sejmu czy też spowodowała radykalną ingerencję w sferę godności posłów. Należy jednocześnie zaznaczyć, że dziennikarz wykonał sporną fotografię w miejscu, w którym posłowie muszą liczyć się z obecnością - pisała HFPC.

W zamieszczonej na stronach HFPC odpowiedzi Kaczmarskiej z 19 października na pismo Fundacji, podkreślono że przedmiotową decyzję wydano na wniosek Biura Prasowego, w związku z artykułem "Super Expressu" z 15 września 2016 r., zilustrowanym zdjęciami tego fotoreportera. Podstawą decyzji było zarządzenie nr 1 Marszałka Sejmu z 9 stycznia 2008 r w sprawie wstępu do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz wstępu i wjazdu na tereny pozostające w zarządzie Kancelarii Sejmu.

- Już sam tytuł przedmiotowego artykułu: "Wietrzy nogi w Sejmie" i jego śródtytuł: "Dramat posłanki PO Lidii Gadek W ławach poselskich puchną jej stopy", opatrzone zdjęciami bosych stóp poseł Lidii Gądek, wskazują na humorystyczny czy wręcz ironiczny charakter publikacji. Artykuł ten, choć zamieszczony w dziale "Polityka", jedynie pozornie związany jest z pracami Sejmu czy działalnością poselską pani poseł - głosi pismo.

- Ironiczna wymowa przedmiotowego artykułu opatrzonego zdjęciami Pawła Dąbrowskiego, w kontekście funkcji sprawozdawczej, uzasadniającej obecność akredytowanych dziennikarzy w Sejmie, wynikającej z art. 172 ust. 1 pkt 2 Regulaminu Sejmu pozwala skonstatować, iż spełniona została przesłanka dotycząca naruszenia powagi Sejmu i naruszenia dobrych obyczajów, uprawniająca do czasowego zawieszenia prawa wstępu do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu - dodała Kaczmarska.

Zaznaczyła, że HFPC stwierdza m.in., że publikacja nie dotyczyła bezpośrednio prac parlamentarnych i nie stanowiła istotnego wkładu w debatę polityczną.

- Z tym stwierdzeniem należy się zgodzić - podkreśliła.

Przyznała rację HFPC, gdy pisze ona o roli mediów jako tzw. "publicznego stróża" ("public watchdog").

- Choć, jak można sądzić, odwołanie do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka miało w tej sprawie charakter bardziej uniwersalny i generalny, to stanowi doskonały wzorzec dla działań dziennikarskich w Sejmie. Należy jednak zauważyć, iż przedmiotowy artykuł i obrazujące go fotografie nie pełnią takiej roli w żadnym z przywołanych aspektów - oświadczyła Kaczmarska.

Poinformowała, iż Kancelaria Sejmu wydała kilkaset stałych i okresowych kart prasowych.

- W ostatnich latach było jedynie kilka przypadków odmowy wydania takiego dokumentu albo zawieszenia prawa wstępu - dodała.

HFPC w swym liście pytała też o planowane ograniczenia dotyczące stref dostępnych w Sejmie dla dziennikarzy ze stałą akredytacją.

Według Kaczmarskiej niezrozumiała jest, z powodu swej ogólności, "czyniona przez Fundację wątpliwość dotycząca rzekomego nakładania ogólnych ograniczeń na dziennikarzy w relacjonowaniu prac Sejmu".

- W tym miejscu chcę Państwa zapewnić, iż Kancelaria Sejmu nie przewiduje wprowadzenia zmian dotyczących pracy dziennikarzy w Sejmie, które byłyby sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa ani standardami demokratycznego państwa prawa albo stanowiłyby przejaw utrudniania lub tłumienia krytyki prasowej, o której mowa w art. 44 Prawa prasowego - zakończyła Kaczmarska.

W liście do komendanta Straży Marszałkowskiej z 11 października Bodnar zwrócił się m.in. o przekazanie dokumentacji związanej ze sprawą. Bodnar powołał m.in. na stanowisko działającego przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich Centrum Monitoringu Wolności Prasy, które wyraziło z tego powodu "poważne zaniepokojenie". Dodał, że według CMWP "w świetle zasad wolności słowa i kontroli społecznej nad władzą ustawodawczą jest to działanie ze wszech miar szkodliwe"; zastrzeżenia Centrum budzi również kontekst wydania tej decyzji.

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Kasia Mivra 2016-10-28 14:53:31
    A ta posłanka Gądek nie naruszyła aby czasem "...powagi Izby oraz /.../ dobrych obyczajów...", gdy z umęczonych posłowaniem stóp zzuła pantofle?
    Za co dziennikarz w japę dostaje?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA