REKLAMA

Jarosław Wałęsa nie daje wiary dokumentom Kiszczaka i broni ojca

  • Autor: PAP/GP
  • 18 lutego 2016 14:54
Jarosław Wałęsa nie daje wiary dokumentom Kiszczaka i broni ojca Jarosław Wałęsa, syn prezydenta Lecha Wałęsy (fot.:wikipedia.org/CC BY 2.5 PL)

Dokumenty IPN dotyczące Lecha Wałęsy mają zerową wartość, bo wszyscy wiedzą, że były podrabiane - uważa syn byłego prezydenta, europoseł Jarosław Wałęsa. W jego ocenie cała sprawa to zamówienie polityczne.

Z kolei córka Lecha Wałęsy i jednocześnie szefowa jego gdańskiego biura Anna Domińska zwróciła uwagę w rozmowie z na to, że IPN do tej pory nie pokazał żadnych dokumentów, a tylko o nich mówi.

Jarosław Wałęsa ocenił, że materiały z "szafy Kiszczaka" mają dla niego zerową wartość, ponieważ wszyscy wiemy, że dokumenty te, szczególnie jeśli chodzi o mojego ojca, były podrabiane. To jest udokumentowane, że gen. Kiszczak w latach 80. podrabiał dokumenty.

- Pojawia się więc pytanie, jeśli teraz nagle mamy autentyczne dokumenty, które potwierdzają agenturalną przeszłość mojego ojca, to po diabła Kiszczak podrabiał wtedy dokumenty. Przecież to jest nielogiczne - podkreślił.

Przeczytaj: Senator PO o rewelacjach IPN

Zwracał ponadto uwagę na "ekspresowe tempo", w jakim IPN potwierdził autentyczność przejętych materiałów.

- W ciągu pięciu godzin archiwista IPN potwierdził autentyczność tego dokumentu. W tej sprawie nie wypowiedział się tymczasem żaden grafolog, a szef IPN wychodzi i potwierdza autentyczność dokumentów - mówił J.Wałęsa.

W jego ocenie niesumienne wykonywanie obowiązków przez szefa IPN bez zachowania całego warsztatu historiologicznego powinno być piętnowane.

- Pośpiech szefa IPN-u sugeruje jego zaangażowanie polityczne. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć - dodał.

Syn b. prezydenta stwierdził też, że cały ten temat to marnowanie czasu.

- Oczekiwałem tego, że po przejęciu władzy przez PiS znów nagle pojawią się jakieś kwity na mojego ojca. To samo było w latach 2005-07 i teraz też próbują to robić. Widać ewidentnie, że sprawa jest na zamówienie polityczne - powiedział.

- Zniszczyć mojego ojca nie będą w stanie, ale będą próbowali - dodał.

Zaznaczył jednocześnie, że jedyna rzecz, która go niepokoi, to jak będzie na to reagował ojciec.

- On ma już 73 lata, ma już swoje problemy zdrowotne. Obawiam się, że dodatkowy stres może negatywnie odbić się na jego zdrowiu - stwierdził.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • wydymany 2016-02-18 17:08:13
    tak kasę brał tatuś bo mu sb kazała chlał z Kiszczakiem w trosce o robotników ,baran bez szkoły po ohapie bez poparcia sb zgnoił by jak wesz ,a tu proszę z synusia pijaczka senatorem zrobił!! ,ja tylko ciekaw jestem jaka rola teczek była w obaleniu J.Olszewskiego coś tam w nocnej zmianie widać ale to chyba tylko czubek góry.Jutro odlatuję z lotniska im Bolka w świat nara



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA