REKLAMA

Jarosław Gowin: Reforma szkolnictwa wyższego nie będzie podporządkowana partyjnym interesom

  • Autor: AT/PAP
  • 19 września 2017 13:34
Jarosław Gowin: Reforma szkolnictwa wyższego nie będzie podporządkowana partyjnym interesom Dodatkowe finansowanie uczelni badawczych będzie pochodzić ze wzrostu nakładów na szkolnictwo wyższe - powiedział wicepremier (Jarosław Gowin, fot.twitter.com/NAUKA_GOV_PL)

Aby reforma szkolnictwa wyższego mogła zostać wprowadzona z powodzeniem, konieczny jest odpowiedni tryb jej wdrażania - roztropny, precyzyjny, rozpisany według realistycznego harmonogramu - powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Reforma miałaby wejść w życie 1 października 2018 r.

• Chcielibyśmy, żeby ta ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce weszła w życie od 1 października 2018 r. - powiedział Gowin.

• Musimy uwolnić potencjał polskich naukowców - dodał.

• Model kształcenia doktorantów wymaga radykalnych zmian - zaznaczył. Nowy model będzie oparty na dwóch trybach.

• Likwidujemy niestacjonarne studia doktoranckie, ich poziom skuteczności jest rażąco niski - wyjaśnił.

• Powstanie też powszechny system stypendialny.

• Ważną zmianą dotyczącą trybu prowadzenia studiów będzie zerwanie z mimimami kadrowymi.

• Jakość kształcenia mają poprawić nowe rozwiązania, np. wydłużenie czasu trwania studiów niestacjonarnych.

We wtorek (19 września) w Krakowie podczas Narodowego Kongresu Nauki wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przedstawia szczegóły projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Ustawy 2.0, nazywanej też Konstytucją dla nauki. W spotkaniu wzięło udział niemal 3 tys. przedstawicieli środowiska akademickiego.

Zmiany na uczelniach od 1 października 2018 r.

"Tutaj w Krakowie otwieramy finałowy etap konsultacji poprzedzających procedury parlamentarne i wejście w życie ustawy. Chcielibyśmy, żeby ta ustawa weszła w życie od 1 października 2018 r. Zależy nam bardzo na rozsądnym, przemyślanym wdrażaniu. Wszelkie opinie i sugestie są dla nas tak ważne również dlatego, że Konstytucja dla nauki będzie naturalnie obudowana rozmaitymi rozporządzeniami i programami finansowymi wspierającymi całą reformę. I to bardzo często właśnie na tych obszarach pojawią się rozwiązania kluczowe" - powiedział Gowin.

Podkreślił, że aby reforma mogła zostać wprowadzona z powodzeniem, konieczny jest odpowiedni tryb jej wdrażania - roztropny, precyzyjny, rozpisany według realistycznego harmonogramu. "Oczywiście najbardziej intensywne prace będą się toczyć w pierwszym roku od wejścia w życie ustawy, kiedy będziecie państwo pracowali nad statutami uczelni. Na pierwszy okres przypisany jest także proces przypisywania pracowników i uprawnień do nowej klasyfikacji dziedzin i dyscyplin. Ale wiele kluczowych elementów wejdzie w życie później. Obliczyliśmy w ministerstwie, że ostatni przepis, który zawiera ustawa 2.0 wejdzie w życie w 2026 r. To uczciwy, realistyczny kalendarz" - zaznaczył minister.

Czytaj też: Wicepremier o reformie szkolnictwa: Nowe programy i więcej pieniędzy dla uczelni

Zaznaczył, że ten kalendarz potwierdza, że ta reforma nigdy nie była i nie będzie podporządkowana cyklowi wyborczemu czy partyjnym interesom. "Obiecałem to państwu w imieniu całego rządu i tej obietnicy nasz rząd dotrzymuje. Liczę, że ustawa w ponadpartyjnym konsensie będzie wdrażana w kolejnych kadencjach parlamentarnych dzięki czemu będzie dziełem naprawdę trwałym" - zaakcentował Gowin.

"Musimy uwolnić i wesprzeć wielki potencjał polskich naukowców, musimy przywrócić wartość dyplomom polskich uczelni, doktoratom i habilitacjom, musimy zatrzymać drenaż talentów. Więcej chcemy przyciągać na nasze uczelnie nieprzeciętne umysły z całego świata. Bez reformy nauki i szkolnictwa wyższego cała Polska zatrzyma się w rozwoju i wpadnie w pułapkę średniego wzrostu. I wielką ambicją naszego rządu jest wyrwanie Polski z tej pułapki. I to będzie możliwe, kiedy w sposób skokowy zaczną rozwijać się polskie uczelnie i instytuty badawcze" - dodał minister nauki.

Kształcenie doktorantów do zmiany

"Model kształcenia doktorantów wymaga radykalnych zmian. Powszechne przekonanie jest takie, że obecny model jest dysfunkcjonalny. Pracując nad propozycjami zmian kierowaliśmy się różnymi opiniami" - powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przedstawiając podczas Narodowego Kongresu Nauki założenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Ustawy 2.0.

Szef resortu nauki zapowiedział, że nowy model będzie oparty na dwóch trybach. "Kształcenie w szkołach doktorskich, które zastąpią obecne zbyt wąskie studia doktoranckie, i kształcenie eksternistyczne będące ulepszoną wersją kształcenia z wolnej stopy. Likwidujemy niestacjonarne studia doktoranckie, ich poziom skuteczności jest rażąco niski. Szkoły doktoranckie to model znany na świecie" - wyjaśnił Gowin.

Likwidujemy niestacjonarne studia doktoranckie, ich poziom skuteczności jest rażąco niski - powiedział wicepremier (Jarosław Gowin, fot. nauka.gov.pl)

Podkreślił, że jeżeli Polska chce mieć innowacyjną gospodarkę, nowoczesne państwo, naukowcy muszą być we wszystkich działach kluczowych działań. "Szkoła doktorska będzie mogła być założona dla co najmniej dwóch dyscyplin, w których uczelnia posiada uprawnienia do nadawania stopnia doktora. Szkoły doktorskie będą też mogły być tworzone wspólnie przez uczelnie, instytuty PAN czy instytuty badawcze. Chcemy zacieśnić współpracę między uczelniami a instytutami badawczymi i instytutami PAN" - zadeklarował minister.

Drugą zmianą, jeśli chodzi o kształcenie doktorantów, ma być powszechny system stypendialny.

"Doktoranci nie mogą przymierać głodem. Minimalna wysokość stypendium będzie wynosiła 110 proc. minimalnego wynagrodzenia przez pierwsze dwa lata, a po ocenie śródokresowej wzrośnie do minimum 170 proc. Z naszych szacunków wynika, że to będzie jeden z najkosztowniejszych elementów reformy, ale naprawdę jest konieczny. Jestem pewien, że to zmiana absolutnie konieczna, (...) kształcenie przyszłych elit to polska racja stanu. Planujemy także wprowadzenie ewaluacji szkół doktorskich z udziałem międzynarodowych ekspertów i szereg innych rozwiązań zmierzających do podniesienia jakości doktoratów" - zadeklarował wicepremier.

Zerwanie z minimum kadrowym na uczelniach

"Przez ostatnie lata środowisko akademickie, polskie państwo, podjęło wiele wysiłków na rzecz zwiększenia jakości i przydatności studiów wyższych - myślę tutaj o zmianach legislacyjnych czy licznych przedsięwzięciach realizowanych głównie ze środków europejskich" - przypomniał Gowin.

Dodał, że część z nich już dziś ma pozytywny wpływ na wzrost wiedzy czy zwiększenie szans absolwentów na rynku pracy. Chodzi m.in. o podział profili studiów na praktyczny i ogólnoakademicki, programy dla uczelni zawodowych, środki na kształcenie dualne czy system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów.

Minister wymieniał też problemy uczelni - np. nieracjonalne podejście do kształtowania oferty dydaktycznej, "dziwaczne" kierunki studiów oderwane od realnych potrzeb studentów i rynku pracy, ułomności związane z biurokracją (zwłaszcza przepis dotyczący minimów kadrowych), nieskuteczność systemu w kwestii eliminowania niskiej jakości studiów.

Czytaj też: Gowin: Ustawa 2.0 znacząco zwiększa rolę statutu uczelni

"W poprzedniej kadencji zaledwie 2 proc. ocen PKA to były oceny negatywne - a to oznacza, że te oceny miały charakter w gruncie rzeczy na poły fikcyjny" - zauważył Gowin.

Za ważną zmianę dotyczącą trybu prowadzenia studiów Gowin uważa zerwanie z mimimami kadrowymi. "Kiedyś minima kadrowe to był instrument chroniący przed patologiami. Dzisiaj minima kadrowe w warunkach niżu demograficznego stają się coraz częściej balastem" - mówił.

Zamiast minimów - resort chce, by na studiach o profilu praktycznym co najmniej 50 proc. godzin prowadzili nauczyciele akademiccy zatrudnieni w danej uczelni jako w podstawowym miejscu pracy. Na profilu ogólnoakademickim próg ten ustalono na poziomie 75 proc.

W opinii Gowina efektem odejścia od mimimów kadrowych będzie wzmocnienie roli oceny PKA.

MNiSW przewiduje też ocenę kompleksową, która "pozwoli zweryfikować, w jakim stopniu sama uczelnia jest w stanie zadbać o jakość kształcenia" - mówił Gowin. Wypracowanie kryteriów i procedur opartych na międzynarodowych standardach uwzględniających polską specyfikę nastąpić ma w ciągu dwóch lat.

W nowej ustawie spełnione mają być też postulaty parlamentu studentów - nastąpi odejście od umów między studentami a uczelniami. W ich miejscu pojawią inne narzędzia ochrony praw studenta - np. katalog stałych opłat pobieranych od studentów.

Jakość kształcenia mają poprawić nowe rozwiązania, np. wydłużenie czasu trwania studiów niestacjonarnych. W opinii Gowina studia niestacjonarne powinny bowiem dawać taki sam zasób wiedzy i umiejętności, jak studia stacjonarne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA