REKLAMA

I po referendum ws. JOW-ów. Wyniki w poniedziałek

  • Autor: PAP/parlamentarny.pl
  • 06 września 2015 09:03
I po referendum ws. JOW-ów. Wyniki w poniedziałek Wszystko wskazuje, że frekwencja w referendum była bardzo mała. Fot. Wojtek Wilczyński/Forum

O godz. 22 w niedzielę zakończyło się głosowanie w referendum. Przewidywany czas ogłoszenia wyników to poniedziałek około godz. 18.

Uprawnionych do głosowania było ponad 30 mln wyborców. Głos można było oddać w ponad 27 tys. lokali wyborczych.

Cząstkowych wyników można spodziewać się już poniedziałek przed południem. Zobacz

Ostateczny rezultat PKW przedstawi prawdopodobnie w poniedziałek po południu, około godz. 18.

W przeciwieństwie do wyborów nie prowadzono badań exit poll, a PKW nie podawała frekwencji (o ważności referendum decyduje 50 proc. próg). Dlatego o wynikach referendum na razie nic nie można powiedzieć. Panuje jednak przekonanie, że okaże się nieprawomocne.

Z danych telewizji TVN24 zbieranych przed niektórymi komisjami wyborczymi widać, że frekwencja mogła być bardzo mała. Np. w jednym z lokali w Łomży na 900 uprawnionych do godz. 13 zagłosowało tylko 40 osób. Kolejne informacje z godz. 23 z lokali wyborczych w Katowicach, Szczecinie i Człuchowie donosiły o frekwencji 10-proc.

- Nawet jeśli do urn poszło tylko 10 proc. obywateli, to znaczy, że głos zabrało 3 mln osób. To sukces, biorąc pod uwagę hejt pod adresem referendum - powiedział w wieczornym programie TVN24 Paweł Kukiz, który w czasie kampanii prezydenckiej temat jednomandatowych okręgów wyborczych wywołał z politycznego niebytu.

Przypomnijmy, Polacy mogli odpowiedzieć na trzy pytania:

"Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?".

"Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?".

"Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?".

Kukiz głosował: TAK, NIE, TAK.

Ryszard Petru, szef Nowoczesnej, negatywnie ocenił to, że w czasach powszechnej informatyzacji wyników nie poznano zaraz po zamknięciu lokali referendalnych. - Państwo nie potrafiło zorganizować głosowania - mówił Petru, dodając przy tym, że żadna z partii nie interesowała się referendum i w poniedziałek nikt nie zainteresuje się jego wynikiem. - To referendum było sierotą. Liczy się kampania wyborcza do parlamentu.

Jarosław Gowin (Zjednoczona Prawica), który zagłosował  3 razy TAK, określił referendum mianem "trzeciej tury wyborów prezydenckich", którą znowu przegrał Bronisław Komorowski.

Głosowanie bez zakłóceń

Głosowanie w niedzielnym referendum przebiegało bez zakłóceń - poinformował zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

- Państwowa Komisja Wyborcza do godz. 22.15 nie otrzymała żadnych informacji o nadzwyczajnych zdarzeniach związanych z referendum  - powiedział Marciniak w niedzielę wieczorem na konferencji prasowej po zakończeniu głosowania.

Jak informowała wcześniej PKW, z meldunków policji wynika, że w niedzielę doszło do kilkunastu incydentów, nie miały one jednak wpływu na przebieg głosowania.

Kiepsko z frekwencją wśród Polaków w USA

Polacy mieszkający w USA mogli głosować już w sobotę. Do udziału w referendum zarejestrowała się rekordowo niska liczba wyborców - niespełna 1200 osób, z czego ostatecznie zagłosowało tylko 656, w tym w stołecznym okręgu konsularnym Dystryktu Kolumbii tylko 35 osób. Dla porównania w przeprowadzonej w maju drugiej turze wyborów prezydenckich brało udział prawie 23 tys. Polaków w Stanach Zjednoczonych.

Wybory odbywały się w czterech okręgach konsularnych: Chicago, Nowy Jork, Waszyngton i Los Angeles.

Według zsumowanych przez PAP danych nadesłanych przez konsulaty większość wyborców w USA opowiedziała się za wprowadzeniem JOW-ów w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, co było przedmiotem pierwszego pytania w referendum (ok. 66 proc. głosów na TAK, ok. 34 proc. na NIE).

W drugim pytaniu wyborcy mieli odpowiedzieć, czy są za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Większość głosujących w USA opowiedziała na to pytanie negatywnie, czyli za wprowadzeniem zmian (ok. 36 głosów na TAK, ok. 64 proc. na NIE).

W trzecim, ostatnim pytaniu ogromna większość Polaków głosujących w USA odpowiedziała się za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika (ok. 90 proc. głosów na TAK, ok. 10 proc. na NIE).

Konsulowie uważają, że na małe zainteresowanie udziałem w referendum wpłynął m.in. długi weekend w związku z wypadającym w poniedziałek w USA Świętem Pracy (Labor Day). Poza tym dla wielu Polaków mieszkających w USA tematy, które były przedmiotem referendum, są zbyt odległe.

 

Skomentuj (2 komentarzy)

  • glewe 2015-09-07 11:00:16
    To nie było moje obywatelskie referendum tylko tego Komorowskiego kmiota. Moje pytania skreślił Senat i dlatego jak skreśliłem referendum, ale oczywiście złodziejska prasa będzie nas wyborców wyśmiewać i kpić sobie z naszej bierności!
  • tomir 2015-09-07 08:52:43
    Wybory do sejmu i senatu powinny być ważne o ile weźmie w nich udział 50% uprawnionych do głosowania.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA