REKLAMA

Emerytury po obniżeniu wieku emerytalnego mogą być o 30 proc. niższe?

  • Autor: GP/PAP
  • 09 grudnia 2015 14:59
Emerytury po obniżeniu wieku emerytalnego mogą być o 30 proc. niższe? Poseł Henryk Kowalczyk, Prawo i Sprawiedliwość (fot. twitter.com)

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk zapytany o czytany w środę, prezydencki projekt emerytalny, przyznał, że może on odbić się na wysokości emerytur. Kowalczyk tłumaczył różnice jakie mogą wystąpić w wysokości świadczeń.

Przedstawiciel rządu, a zarazem poseł PiS tłumaczył, że przejście na emeryturę w wieku 60 lat musi zakładać okres 5, 6 czy nawet 7 lat dłuższego pobierania emerytury. Jest to więc dłuższy, niż było to pierwotnie planowane, okres. Zdaniem Kowalczyka proporcjonalnie mniejsze będą wypłacane takiej osobie pieniądze.

W Sejmie odbywa się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu przywrócenia wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Dziennikarze pytali Kowalczyka, czy wprowadzenie programu "500+" oraz obniżenie wieku emerytalnego nie zaburzy budżetu. "Obniżenie wieku emerytalnego ma tak naprawdę niewielkie skutki finansowe, wbrew pozorom, dlatego że tam jest - podkreślam jeszcze raz - dobrowolność przejścia na emeryturę i bardzo wiele osób nawet może nie skorzysta z tego" - powiedział Kowalczyk.

Zaznaczył, że obniżenie wieku emerytalnego skutkuje obniżeniem emerytury. "Oczywiście, nie 70 proc., jak opowiadała pani kiedyś wiceminister, ale jakieś obniżenie jest" - zaznaczył.

Przypomniał, że wysokość emerytury zależy od stażu pracy i od wielkości zarobków w ciągu 10 lat, a także od wyliczonego przez ZUS okresu czasu pobierania świadczenia.

W związku z tym - wyjaśniał - osoba, która przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, dłużej będzie pobierała świadczenie, a więc będzie ono proporcjonalnie niższe.

Kowalczyk uważa, że różnica w wysokości emerytury kobiety, gdyby pracowałaby do 67. roku życia i gdyby przeszła na emeryturę w wieku 60 lat mogłaby sięgać nawet 30 proc.

"Te różnice sięgają, jeśli przy pełnym zakresie, to ok. 10 proc., maksymalnie do 30 proc. ale to dopiero za lat kilkanaście, gdy w pełni wszedłby w życie 67-letni wiek emerytalny dla kobiet" - powiedział Kowalczyk.

Dodał, że skutki finansowe wprowadzenia reformy emerytalnej "bardziej się będą rozkładać w latach następnych". Kowalczyk uważa, że jeśli z możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę skorzystałaby połowa uprawnionych do tego osób, skutki mogłyby wynieść nawet 2 mld zł.

"Jeśli Sejm będzie sprawnie procedował, to jest szansa, że obniżenie wieku emerytalnego może wejść w ciągu jednego, dwóch miesięcy" - uważa Kowalczyk.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Pesymista 2015-12-09 19:10:05
    Pan poseł podobno uczył matematyki ale na rachunkach się nie zna. Po pierwsze - krótszy czas gromadzenia oszczędności - zasada procentu składanego jest bezwzględna. Oszczędności przy krótszym o siedem lat okresie gromadzenia stanowią 70% kwoty bazowej Po drugie - dłuższy czas pobierania emerytury - 21 lat zamiast 14. Efekt - emerytura według projektu prezydenta Dudy będzie stanowić 47% dotychczasowej. Panie ministrze - był już podobny Panu geniusz co w wieku siedmiu lat wiedział tyle o ekonomii co w wieku lat pięćdziesięciu. Nazywał się Władysław Gomułka. Ale on nie kończył studiów z matematyki. Ciekawe jaki uniwersytet miał zaszczyt Pana kształcić?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA