REKLAMA

Ekspert o szczycie UE: przeważa pogląd, by podejść spokojnie do Brexitu

  • Autor: pt/pap
  • 29 czerwca 2016 20:52
Ekspert o szczycie UE: przeważa pogląd, by podejść spokojnie do Brexitu (fot.pixabay.com)

• Wśród państw UE przeważa pogląd, aby do sprawy Brexitu podejść spokojnie, dać sobie czas na negocjacje – uważa kierownik Katedry Stosunków Międzynarodowych KUL prof. Andrzej Podraza.
• Jego zdaniem dziś nie ma stuprocentowej pewności, że Wielka Brytania wyjdzie z UE.

Konsekwencjom brytyjskiego referendum, w którym większość opowiedziała się za wyjściem z UE oraz dyskusji o przyszłości Wspólnoty pomniejszonej o Zjednoczone Królestwo poświęcony był środowy nieformalny szczyt unijny, w którym uczestniczyli przywódcy 27 państw unijnych, bez Wielkiej Brytanii.

Według Podrazy, choć słychać głosy o jak najszybszym rozpoczęciu procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - co ma przerwać "stan niepewności", który może doprowadzić do zawirowań na rynkach finansowych i pogorszenia sytuacji gospodarczej - to jednak na posiedzeniu Rady Europejskiej przeważył inny pogląd.

"Przeważa jednak pogląd wśród państw członkowskich, m.in. kanclerz Angela Merkel się za tym opowiada, wiele innych państw włącznie z Polską, aby powoli, spokojnie podejść do kwestii wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, aby dać sobie czas, by można było te kwestie przemyśleć i ten problem negocjować. (…) Pamiętajmy, że jest to pierwsze państwo, które wychodzi z Unii Europejskiej" - powiedział Podraza.

Podkreślił, że dyskusje w ramach Rady Europejskiej miały charakter wstępny i nie można było tu przesądzić, jak będzie wyglądała UE bez Wielkiej Brytanii.

Jego zdaniem nie będzie też teraz decyzji ani o szybkim pogłębianiu integracji europejskiej, ani o jej "regresie". "Raczej będzie to kontynuacja obecnego modelu z tymi wszystkimi korzyściami i także wadami, jeśli chodzi o to, w jaki sposób funkcjonuje obecnie Unia Europejska" - zaznaczył.

Według Podrazy uzasadnione jest stanowisko przywódców państw UE o tym, że dostęp Wielkiej Brytanii do wspólnego rynku UE po opuszczeniu Wspólnoty przez ten kraj będzie możliwy tylko przy poszanowaniu czterech unijnych swobód, w tym przepływu osób.

"To jest stanowisko podyktowane w pewnej mierze takim dążeniem do swoistego, można powiedzieć, "ukarania" Wielkiej Brytanii: jeżeli nie chcecie być częścią UE, nie chcecie ponosić kosztów za fakt funkcjonowania UE, a chcecie tylko i wyłącznie mieć korzyści, to my wam to uniemożliwimy" - mówił Podraza.

Jednak, w ocenie politologa, Wielka Brytania może powoływać się w tej sprawie na stosunki UE z państwami spoza Unii (m.in. tymi, które aspirują do członkostwa), z którymi Unia podpisuje porozumienia o stworzeniu strefy wolnego handlu i "czasami ta strefa dotyczy wszystkich grup towarowych, a czasami są pewne ograniczenia".

Podraza uważa, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE nie jest ostatecznie przesądzone. "Ja bym nie był tak stuprocentowo pewien, że Wielka Brytania ostatecznie wyjdzie z Unii Europejskiej. Pojawiają się głosy, że ta decyzja może być w przyszłości przez Brytyjczyków zmieniona, także w drodze referendum, albo przy okazji wyborów parlamentarnych, kiedy wygra wybory partia, która będzie szła do wyborów z hasłem, by pozostać w UE" - powiedział Podraza.

Wskazał, że m.in. przedstawiciele Partii Konserwatywnej, "mniej więcej w ten sposób", mówią o przyszłych wyborach. "To może świadczyć o tym, że jednak Brytyjczycy będą w jakimś zakresie dążyli do tego, żeby zmienić ten niekorzystny dla części Brytyjczyków wynik referendum" - dodał Podraza.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA