REKLAMA

Ekshumacje. Merta: Jeśli Polska wybrała niekompetentnego urzędnika, to Polska zapłaci

  • Autor: GP/PAP
  • 14 listopada 2016 10:42
Ekshumacje. Merta: Jeśli Polska wybrała niekompetentnego urzędnika, to Polska zapłaci Część ofiar katastrofy smoleńskiej proponowała ekshumacje bliskich przez wiele lat po tragicznym kwietniu. Postrzegają decyzję z początku tego roku jako odpowiednie działanie władz kraju. Na zdjęciu 6. obchody katastrofy smoleńskiej, pomnik warszawskich Powązkach. (fot.:KPRM/flickr.com/domena publiczna)

• Fakt, że TU-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, nie był ubezpieczony, Magdalena Merta uważa za podstawę występowania o roszczenia bliskich. Część ofiar katastrofy chce od Polski znacznych sum za poniesione straty.
• Ekshumacje, które zaczynają się w poniedziałek (14 listopada) Merta uważa za konieczność.
• Jednocześnie mówi, że nie uszanuje żadnego oporu wobec jej prawa do pewności. Pewności, że w grobie jej męża spoczywają jego szczątki.

Wdowa po Tomaszu Mercie (w 2010 r. podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zginął w Smoleńsku) była gościem porannej rozmowy w RMF FM. Wdowę zapytano m.in. o odszkodowania, o które od lat członkowie rodzin walczą.

Najwyższe kwoty od Skarbu Państwa, o które ubiegają się bliscy ofiar, to opiewają na ponad milion złotych. Pisaliśmy o takim odszkodowaniu, które chce uzyskać rodzina gen. Błasika.

- Nie ubezpieczono samolotu - powiedziała Magdalena Merta o locie z 2010 roku. Wypowiedź padła na antenie RMF FM. To właśnie ten fakt uznała za najbardziej istotny w procesie dochodzenia roszczeń. - Jeśli Polska najęła urzędnika, który nie wypełnia obowiązków, to Rzeczpospolita ponosi odpowiedzialność za jego niezaniedbanie - kontynuowała. W jej ocenie Tomasz Arabski (w 2010 roku szef Kancelarii Premiera Donalda Tuska) odpowiada za tę decyzję.

Czytaj: Pierwsze ekshumacje w tym tygodniu

Tomasz Arabski ripostował wielokrotnie w mediach, że za lot (w jego ocenie) odpowiadała Kancelaria Prezydenta, co wyjęło spod jego jurysdykcji decyzje dotyczące lotu.

- Polska nie byłaby adresatem roszczeń, gdyby państwo dopełniło swoich obowiązków - konkludowała Merta.

Tomasz Merta na szczycie ekshumacyjnej listy śledczych

Z przekazanych przez Mertę informacji wynika, że ciało jej męża śledczy będą badać jeszcze w tym roku.

- Składałam przed laty wniosek o ekshumację - mówiła Magdalena Merta. - Nie było klimatu politycznego do tego.

Merta oceniła, że nagrania z pierwszego posiedzenia zespołu Millera dowodzą, że badania z okresu rządów PO-PSL były motywowane politycznie. - (Miller - red.) mówi na nagraniu, że będą badać katastrofę tak, by nie różniły się od rosyjskich ustaleń - przypominała nagranie odnalezione po przejęciu władzy przez PiS Merta.

Pytana porównała następnie fakt, że prokuratorzy dzisiaj badają zaniedbania z 2010 roku do faktu, że przez wiele lat badano prokuratorskie nieścisłości w badaniu zbrodni katyńskiej.

Samolot TU-154M w barwach rządowych. Taka maszyna uległa zniszczeniu w kwietniu 2010 roku, źródło: wikipedia.org/CC

Poszkodowana w katastrofie smoleńskiej nie ma pewności, że jej mąż spoczywa w grobie z jego nazwiskiem. Jeśli tak jest, liczy że ekshumacja pozwoli znaleźć jej męża. - Przez długie lata mieliśmy poczucie, że tylko rodziny upominają się o prawdę. Dziś jesteśmy bliżej tego, o co walczymy - stwierdziła.

Rosjanie, w ocenie Merty, paskudnie potraktowali ciała ofiar katastrofy TU-154M. - Zgadza się płeć - mówiła o dokumentacji medycznej z Rosji pytana. - Wszystko inne, jak grupy krwi, szczegóły anatomiczne się nie zgadzają.

Konflikt o ekshumacje wśród samych pokrzywdzonych

Osobą, która mocno wyraziła w mediach swój sprzeciw wobec ekshumacji była wdowa po oficerze BOR Krystyna Łuczak-Surówka. Merta odpowiedziała na jej i jej podobne apele swoim bólem i niepewnością.

- Doświadczenia pokazały 6 pomyłek w 9 ekshumacjach. Istnieje prawdopodobieństwo, że ona broni mojego męża (w grobie - red.). Nie uszanuję oporu przed otwieraniem grobów, jeśli mój mąż spoczywa w cudzym grobie - powiedziała Merta.

Dla Merty minęło 7 lat gehenny i wątpliwości, gdy inne rodziny przeżyły żałobę i odzyskały spokój.

Ekshumacja na Wawelu

W Krakowie w poniedziałek (14 listopada) odbędzie się ekshumacja pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

Czytaj: Spływają zażalenia na decyzję ekshumacyjną prokuratury

Otwarcie sarkofagu znajdującego się w krypcie Katedry na Wawelu ma nastąpić po południu, już po zamknięciu Wzgórza Wawelskiego dla turystów. Poza przedstawicielami prokuratury będą przy tym obecni duchowni oraz członkowie najbliższej rodziny pary prezydenckiej: Jarosław Kaczyński i Marta Kaczyńska.

- Ekipa techniczna wyznaczona przez prokuraturę zdemontuje jedną z bocznych ścian sarkofagu. Po wyjęciu z niego trumien odmówiona zostanie modlitwa za zmarłych - powiedział proboszcz katedry na Wawelu ks. prałat Zdzisław Sochacki, który poprowadzi tę modlitwę wraz z ks. Jackiem Urbanem, członkiem Kapituły Katedralnej.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA