REKLAMA

Dziesiątki tysięcy nauczycieli straci pracę? Anna Zalewska odpowiada

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: Portalsamorzadowy.pl
  • 18 sierpnia 2016 11:12
Dziesiątki tysięcy nauczycieli straci pracę? Anna Zalewska odpowiada Kwestia podwyżek dla nauczycieli to temat naszych stałych rozmów ze związkami zawodowymi - mówi Anna Zalewska (fot. men.gov.pl)

- Głównym problemem, który bardzo mocno odbije się na nauczycielach będzie olbrzymi niż demograficzny, którego skutki już dziś zaczynamy odczuwać. Każdego roku kilkadziesiąt tysięcy mniej uczniów rozpoczyna edukację, a to oznacza, że mamy od kilku do kilkunastu tysięcy zwolnień nauczycieli – mówi Anna Zalewska.

Rok szkolny za pasem, a krytycy reformy edukacji mają wiele zarzutów. Jedni twierdzą, że to powrót do szkoły lat dziewięćdziesiątych, inni zarzucają, że zapowiadane zmiany to nie ewolucja, a rewolucja, która spowoduje ogromny chaos, dotknie uczniów, samorządy, pracowników oświaty. Tych zarzutów jest wiele. Spróbujmy zatem skupić się na najważniejszych. Wprowadza pani reformę edukacji bez wcześniejszego przygotowania nowej podstawy programowej dla ośmioklasowej szkoły. Jak po nowemu mają dzieci się uczyć?

Anna Zalewska: - Przede wszystkim chciałabym uspokoić, że planowane zmiany w systemie edukacji mają mieć charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Proces, który planuję zapoczątkować w 2017 roku będzie trwał wiele lat. W tej chwili w ministerstwie trwają intensywne prace nad zmianą podstawy programowej, która będzie wdrażana od roku szkolnego 2017/2018.

W pracach nad nową podstawą programową bierzemy pod uwagę postulaty zgłoszone zarówno podczas ogólnopolskiej debaty o edukacji, której podsumowanie odbyło się pod koniec czerwca w Toruniu, jak i podczas wielu spotkań z dyrektorami szkół, nauczycielami, rodzicami, przedstawicielami instytucji i organizacji pozarządowych.

W czerwcu ogłosiliśmy zmianę podstawy programowej, ale dotyczyła ona jedynie wąskiego zakresu treści nauczania i miała charakter porządkujący. Odnosiła się bowiem do zmian związanych z wprowadzeniem obowiązku szkolnego dla 7-latków. W związku z tym konieczne były pilne zmiany niektórych treści dotyczących wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych.

Związkowcy uważają, że nie jest prawdą, iż nauczyciele z zamykanych gimnazjów znajdą miejsca w szkołach podstawowych oraz liceach. W szkołach zatrudnieni obecnie nauczyciele są często na kawałek etatu. Gdy dyrektorzy dostaną dodatkowe godziny dadzą je do pełnych etatów swoim nauczycielom. 

- Głównym problemem, który bardzo mocno odbije się na nauczycielach będzie przede wszystkim olbrzymi niż demograficzny, którego skutki już dziś zaczynamy odczuwać. Każdego roku kilkadziesiąt tysięcy mniej uczniów rozpoczyna edukację, a to oznacza, że mamy od kilku do kilkunastu tysięcy zwolnień nauczycieli.

Reforma jest więc receptą na ratowanie miejsc pracy nauczycieli. Stąd też pilna potrzeba wprowadzenia konkretnych zmian w systemie edukacji. Chcemy przemodelować system w taki sposób, aby nauczyciel mógł przekształcić się np. w doradcę metodycznego albo zawodowego i aby nie tracić kompetencji zawodowych i umiejętności tych ludzi.

Podkreślam to przy każdej okazji, że systemu edukacji nie można zmienić częściowo. Trzeba zrobić to w całości. Zaznaczę, że liczba dzieci w systemie się nie zmieni.

Nauczyciele uważają za nadużycie obowiązek przebywania w szkole od 8 do 15. Ich zdaniem oznacza to, że przestanie obowiązywać Karta Nauczyciela. Nauczyciel to zawód specyficzny i powinien mieć swoje odrębne uwarunkowania?

- Biorąc udział w wielu spotkaniach z samorządowcami i związkami zawodowymi podkreślałam, że w zakresie Karty Nauczyciela jest wiele do zrobienia i bardzo wiele tematów do przedyskutowania. Na pewno chcemy zaproponować nowy stopień awansu zawodowego nauczyciela – nauczyciel specjalista. To konieczność.

Do uzyskania z pewnością niezbędny będzie doktorat albo innowacja, odpowiednio określona i przeprowadzona w danej szkole przez nauczyciela. Zaznaczam, że jestem otwarta na różne propozycje dotyczące zmian w Karcie Nauczyciela, słucham głosów samorządu i związków zawodowych, a przede wszystkim samych nauczycieli.

Likwidacja tzw. „godzin karcianych” była takim ukłonem właśnie wobec nauczycieli i związków zawodowych, do których mam bardzo duży szacunek. Po prostu skończyliśmy z fikcją. To było pierwsze otwarcie Karty Nauczyciela, a przed nami na pewno kolejne zmiany.

Nauczyciele właśnie ich się boją.

- Nie będę podejmowała tych decyzji sama. Szanując nauczycieli i pamiętając o nich zaapelowałam o utworzenie w ramach prac Rady Dialogu Społecznego zespołu branżowego do spraw edukacji, w celu wspólnego wypracowania jak najlepszych rozwiązań, adekwatnych do współczesnych warunków ekonomiczno-społecznych.

Takich, które pozwolą także na wprowadzenie elementu motywacyjnego wśród nauczycieli do doskonalenia swojego warsztatu pracy, podnoszenia jakości kształcenia i wychowania w szkole.

Nauczyciel to przede wszystkim powołanie, to zawód–misja i tak powinien być postrzegany.

Czytaj cały wywiad TUTAJ.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA