REKLAMA

Dymisja Zbigniewa Maja nie zaszkodziła policji? Szef MSWiA chwali formację

  • Autor: PAP/JS
  • 17 lutego 2016 19:41
Dymisja Zbigniewa Maja nie zaszkodziła policji? Szef MSWiA chwali formację Zatrzymanie poszukiwanego za zabójstwo Kajetana P. to dowód na to, że policja jest profesjonalną służbą - ocenił szef MSWiA Mariusz Błaszczak (fot.msw.gov.pl/Łukasz Kobus/KobusArt)

Zatrzymanie poszukiwanego za zabójstwo Kajetana P. to dowód na to, że policja jest profesjonalną służbą - ocenił szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany o niedawną dymisję komendanta głównego tej formacji.

Na briefingu w MSWiA, który był poświęcony zatrzymaniu Kajetana P. na Malcie, minister ocenił, że ta sprawa jest świadectwem tego, że policja nie zajmuje się sobą, ale staniem na straży bezpieczeństwa obywateli.

"Dziś mamy dowód tego, że wbrew temu, co mówi opozycja, nie ma chaosu w polskiej policji. Polska policja jest profesjonalną służbą, a cała reszta to gra polityczna ze strony tych, którzy wciąż jeszcze nie mogą pogodzić się z wynikiem wyborów" - powiedział Błaszczak pytany o dymisję komendanta głównego policji insp. Zbigniewa Maja, do której doszło w ostatni czwartek.

Maj tłumaczył, że postanowił zrezygnować, bo byli pracownicy Biura Spraw Wewnętrznych KGP przygotowywali wobec niego prowokację. "Kiedy doszło do sytuacji, w której policja zajęła się sama sobą, ja rozstrzygnąłem, przeciąłem ten spór. Komendant Maj złożył rezygnację, rezygnacja została przyjęta. Dziś, jak widać, policja pracuje profesjonalnie i odnosi sukcesy" - powiedział Błaszczak.

Podkreślił, że zatrzymanie Kajetana P. to nie jedyny sukces policji w ostatnich dniach.

Minister, pytany o nowego komendanta głównego policji, przypomniał, że mł. insp. Andrzej Szymczyk może pełnić te obowiązki przez maksymalnie trzy miesiące. "Rozstrzygnięcie oczywiście będzie" - zapewnił.

W środę PO zażądała, by na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu premier Beata Szydło przedstawiła informację nt. okoliczności powołania i dymisji insp. Maja, a także, na części niejawnej obrad, treść audytu, który Maj zlecił w BSW po tzw. aferze podsłuchowej.

Pod koniec 2015 r. insp. Maj powołał grupę, która miała sprawdzić, czy funkcjonariusze BSW, czyli tzw. policji w policji, podsłuchiwali dziennikarzy w związku z tzw. aferą taśmową. Z audytu wynika m.in., że w KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą "afery taśmowej". Informowano ponadto, że kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. Sam Maj mówił, że wobec dziennikarzy i ich rodzin "były stosowane formy pracy policji".

"W związku z codziennie pojawiającymi się nowymi informacjami dotyczącymi afery w MSWiA i w Komendzie Głównej Policji, związanej z ministrem (SWiA) Mariuszem Błaszczakiem i odwołanym już komendantem Zbigniewem Majem i tym, co pani premier Szydło wczoraj raczyła powiedzieć, czyli że nie widzi sprawy i dla niej temat jest zamknięty, chcieliśmy poinformować, że nie zgadzamy się na tego typu postawienie sprawy" - powiedział na środowej konferencji prasowej szef klubu PO Sławomir Neumann.

W ostatni piątek Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z audytem KGP. Rzecznik prokuratury Przemysław Nowak mówił, że raport KGP z audytu ws. działań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą podsłuchową" nie wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa, w tym na przekroczenie uprawnień.

Neumann zaznaczył, że politycy PiS wielokrotnie, powołując się na ustalenia audytu, formułowali pod adresem rządu PO-PSL zarzuty o nielegalne podsłuchiwanie dziennikarzy. "Wiemy dzisiaj, również po informacji prokuratury, że jest to nieprawdziwa teza. Żądaliśmy odtajnienia tego audytu, żeby Polacy mogli zapoznać się z tymi informacjami. Do dzisiaj tej informacji nie udało się uzyskać" - podkreślił szef klubu PO.

Politycy PO od kilku dni domagają się również dymisji Błaszczaka i nie wykluczają złożenia w Sejmu wniosku o wotum nieufności wobec niego. W środę Neumann podtrzymał to stanowisko.

Szydło wykluczyła we wtorek dymisję szefa MSWiA. "Nie będzie dymisji Mariusza Błaszczaka. Minister Mariusz Błaszczak jest bardzo dobrym ministrem i nie widzę powodu do tego, żebyśmy rozważali kwestię jego dymisji" - powiedziała premier.

Insp. Maj podał się do dymisji w zeszły czwartek. Oświadczył wówczas, że zrezygnował ze stanowiska m.in. dlatego, że przygotowywano wobec niego prowokację przez b. funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji (tzw. policja w policji) i wykorzystano materiały sprzed kilkunastu lat, kiedy prowadził pracę operacyjną. Jak mówił, złożył rezygnację, "żeby nie obciążać całej formacji".

Według medialnych doniesień chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył dziesięć tys. zł, których nie oddał. Insp. Maj oświadczył, że badane są "okoliczności i donosy, które nie mają żadnego pokrycia w faktach". Jak powiedział, chodzi o sprawę z 2003 roku, która została wyjaśniona w roku 2010. "Teraz cały czas wraca, od kiedy zostałem komendantem głównym policji" - powiedział Maj. Dodał, że o sprawie dowiedział się od dziennikarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA