REKLAMA

Dodatki dla emerytów i rencistów. W 2016 r. jednorazowy zastrzyk finansowy

  • Autor: WK
  • 23 grudnia 2015 00:29
Dodatki dla emerytów i rencistów. W 2016 r. jednorazowy zastrzyk finansowy Koszt planowanych dodatków dla emerytów i rencistów to 1 mld 374 mln zł. /fot. pixabay

Komisja finansów publicznych rozpatrzyła poselskie projekty ustaw o jednorazowym dodatku pieniężnym dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne w 2016 r.

Posłowie większością głosów zdecydowali, że do dalszego procedowania trafi projekt poselski PiS, który stanowi o jednorazowej wypłacie dodatku dla osób otrzymujących najniższe świadczenia emerytalno-rentowe, czyli do wysokości 900 zł, w wysokości 400 zł.

Przy świadczeniach od 900 do 1,1 tys. zł byłoby to 300 zł. Z kolei w przypadku osób pobierających obecnie od 1,1 tys. do 1,5 tys. zł dodatek wyniósłby 200 zł. Dla osób, które otrzymują takie świadczenia w wysokości od 1,5 tys. zł do 2 tys. zł dodatek wyniesie 50 zł.

Na ten cel rząd planuje przeznaczyć ok. 1,374 mld zł. Dodatki będą wypłacane od 1 marca 2016 r.

Było z czego wybierać

Komisja rozpatrywała trzy zbieżne ze sobą wnioski złożone przez PO, PSL oraz PiS. - Różnice miedzy poszczególnymi projektami sprowadzają się do różnicy kwot dotyczących I i IV grupy emerytów i rencistów. - Wniosek klubu PO – PSL zakładał, że grupa najniżej uposażonych, do 900 zł, emerytów i rencistów otrzymałaby dodatek 350 zł, natomiast 100 zł dostaliby świadczeniobiorcy z uposażeniem od 1,5, - 2 tys. zł – wyjaśniał Marcin Zieleniecki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Projekt PiS jest podobny, ale w grę wchodzą inne kwoty. Niemniej różnice w kosztach wypłaty świadczeń osób należących do pierwszego przedziału tego projektu, to kwota 113 mln zł. Generalny koszt tych świadczeń w przypadku projektów PO i PSL jest niemal taki sam i wynosi ok. 1,410 mld zł. Taka kwota została zarezerwowana na 2016 r. W przypadku wniosku PiS, kwota jest niższa i wynosi ok. 1,374 mld zł.

Po co zmieniać dobre?

- Skoro oba projekty są tak do siebie podobne, po co było jeszcze procedować trzeci, PiS-u? – podnosiła w dyskusji Krystyna Skowrońska - To nie jest licytacja. W trakcie debaty plenarnej można też zastanowić się, czy nie należałoby podnieść dodatku w obu grupach o 100 zł.

Według wiceministra Zielenieckiego koszt takiej podwyżki dla budżetu wyniósłby 645 mln zł. Natomiast decyzja co do ostatecznych sum dodatków należy do rządu.

Tadeusz Cymański przekonywał, że posłowie głosują za wnioskami przeciw lub za, ale tak naprawę wszyscy chcą tego samego. - Istota polega na tym, że chcemy jak najwięcej dać otrzymującym najniższe świadczenia, a mniej pozostałym. Dlatego nie powinniśmy doprowadzać do licytacji, bo teraz, ze względu na święta, każdy chciałby być Mikołajem. Powinniśmy przyjąć w głosowaniu projekt najlepszy z dobrych.

Złotówka więcej - mniejszy dodatek

Posłowie zastanawiali się też w dyskusji dlaczego akurat 2 tys. zł przyjęto jako granicę dochodów. Wskazywali, że przekroczenie wskazanych przedziałów np. o 1 zł spowoduje, że emeryt czy rencista otrzyma zupełnie inne świadczenie.

- Granica 2 tys. zł nie jest przypadkowa – tłumaczył wiceminister Zieleniecki. - Jest to oczywiście granica umowna, ale po części związana z wysokością przeciętnych świadczeń rentowych, które obecnie wynoszą ok. 1947 zł. oraz średniej emerytury ok. 2068 zł . My tę kwotę zaokrąglamy do 2 tys. zł. 

O wysokości dodatków dla emerytów i rencistów zdecyduje sejm na plenarnym posiedzeniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA