REKLAMA

Czabański: Serial i transmisja sportowa online z Polski także zagranicą

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 04 lutego 2016 12:12
Czabański: Serial i transmisja sportowa online z Polski także zagranicą Podczas podróży po krajach członkowskich UE będzie można korzystać z usług online jak w kraju zamieszkania. Problemy są np. z oglądaniem polskich transmisji z meczy siatkarzy (fot. FIVB)

• Podróżując po Europie będzie można obejrzeć ulubiony polski serial czy transmisję sportową.
• Rząd popiera projekt unijnego rozporządzenia zapewniającego posiadaczowi usług cyfrowych dostęp do nich, podczas tymczasowego pobytu w innym państwie członkowskim, ale z zastrzeżeniami.

Użytkownicy usług online uzyskują dostęp do usług i treści za pomocą urządzeń przenośnych, często jednak nie mogą tego robić podczas podróży po Europie, bo wyświetla się komunikat, że treść jest zablokowana w tym czy innym kraju i bez naruszenia praw autorskich nie da się do niej dotrzeć. Jest szansa, że wkrótce dotychczasowe ograniczenia terytorialne licencji na korzystanie z treści chronionych prawem autorskim, przestaną być tak restrykcyjne jak dotychczas.

- Taki jest cel projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zapewnienia możliwości  przenoszenia na rynku wewnętrznym usług online w zakresie treści, przedstawiony przez KE w grudniu 2015 r. Projekt rozporządzenia jest elementem wdrażania strategii jednolitego rynku cyfrowego UE – mówił Krzysztof Czabański, sekretarz stanu w Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na posiedzeniu Komisji ds. UE.

Nowe rozwiązania mają zapewnić abonentom, którzy wykupili dostęp do usług online na terenie Polski, ciągłość w dostępie do tych usług także podczas podróży na terenie UE.

Projekt od dawna budzi zainteresowanie wielu polskich środowisk, zwłaszcza dostawców usług cyfrowych. Ich obawy dotyczą zapowiadanych przez KE zmian w prawie autorskim, co daje możliwości podważenia zasady terytorialności prawa autorskiego.

- Podmioty z państw o mniejszym potencjale rynkowym, jak Polska, mogą mieć trudności w konkurowaniu z największymi graczami, zarówno producentami, jak i dostawcami treści. Większość krajowych usługodawców, np. usług wideo na żądanie (VOD - przyp. red.), nie jest zainteresowana ekspansją na inne kraje, adresują swoją ofertę tylko do polskiego odbiorcy – przyznaje wiceminister Czabański.

- Tymczasem celem rozporządzenia ma być zapewnienie konsumentom dostępu do usług cyfrowych, do których mają dostęp w swoim kraju, także podczas tymczasowego pobytu w innym państwie członkowskim, podczas wakacji czy podróży służbowych - dodaje Czabański.

Obecnie z uwagi na ograniczenia terytorialne licencji, dostęp ten jest zróżnicowany w zależności od rodzaju usługi. Największe trudności występują w przypadku treści audiowizualnych online oraz sportowych typu premium, a także niektórych serwisów muzycznych czy gier wideo.

KE zaproponowała rozwiązanie tego problemu nie podważając zasady terytorialności. Usługodawca będzie zobowiązany do zapewnienia dostępu tylko w okresie tymczasowego pobytu jego abonenta w innym państwie członkowskim.

Na potrzeby udzielonych licencji projekt przewiduje fikcję prawną, zgodnie z którą korzystanie z usługi i udostępnianie w jej ramach utworów, podczas pobytu za granicą, będzie uznawane jako korzystanie w państwie zamieszkania abonenta.

Przyjęta forma prawna zapewni bezpośrednie i jednolite stosowanie zasad we wszystkich państwach członkowskich.

- Według naszych przedsiębiorców mechanizm zasługuje na poparcie. Wątpliwości budzi m.in. niejednoznaczny sposób określania definicji czasowego przebywania w innym państwie członkowskim, definicji konsumenta, zasad weryfikacji abonentów. Dlatego w projektowanym stanowisku ministerstwo proponuje, by rząd wyraził ogólne poparcie dla projektu, zwracając uwagę na konieczność doprecyzowania przepisów - mówił Czabański.

Czytaj też: Nowe e-usługi.

- Rząd będzie miał na uwadze, by przepisy nie pozwalały najsilniejszym graczom na umacnianie pozycji rynkowej względem małych i średnich przedsiębiorców europejskich. By ponadgraniczny dostęp był możliwy tylko w sytuacjach krótkotrwałego pobytu, a nie służył do obchodzenia ograniczeń licencyjnych – zapewniał wiceminister Czabański.

- Rozporządzenie ma na celu ograniczenie barier w usługach online tak, by zaspakajać potrzeby użytkowników korzystających ze swobody przepływu osób w ramach UE  - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA