REKLAMA

Borys Budka o reformie sądów: potrzeba więcej kontroli, ale nie mogą sprawować jej politycy

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 02 sierpnia 2017 07:30
Borys Budka o reformie sądów: potrzeba więcej kontroli, ale nie mogą sprawować jej politycy Przesłaliśmy prezydentowi projekt ustawy autorstwa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Justitia, który złożyliśmy wspólnie z Nowoczesną i PSL - mówi Borys Budka (fot. borysbudka.pl)

Poseł PO opowiada dlaczego nie zaskoczyło go weto prezydenta. Uważa, że szkoda, iż prezydent mówiąc „a”, nie powiedział „z”, ale i tak należą mu się podziękowania. - Rządzący uwierzyli w swoją misję i nieomylność. Jakby żyli w innym, niż my wszyscy świecie – wyjaśniał w rozmowie z parlamentarny.pl Borys Budka, zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do zmian w kodyfikacjach, były minister sprawiedliwości.

• - Prezydent pokazał, że Konstytucja jest ważniejsza, niż interesy jego macierzystej partii - uważa poseł.

• - PiS dopuszcza się skrajnej manipulacji jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Mówienie, że nad wymiarem sprawiedliwości mają mieć nadzór politycy, którzy cieszą się dwa razy mniejszym zaufaniem, aniżeli sędziowie, jest manipulacją - twierdzi.

• - Jeżeli prawdą jest, że prezes wysłał swoich partyjnych kolegów z ultimatum wobec prezydenta RP, to pokazuje prawdziwe oblicze PiS. Nie szanują nikogo, nawet własnego prezydenta – przekonuje poseł Budka.

 

Prezydent Andrzej Duda swoim wetem wobec dwóch kluczowych dla sądownictwa ustaw zaskoczył chyba wszystkich, zarówno opozycję, protestujących jak i swoją partię. Pan również nie spodziewał się weta prezydenta?

Borys Budka : - Jestem człowiekiem głębokiej wiary. Wierzyłem, że prezydent Andrzej Duda stanie na wysokości zadania i będzie strażnikiem polskiej Konstytucji. To doktor nauk prawnych, i w końcu pokazał, że Konstytucja jest ważniejsza, niż interesy jego macierzystej partii.

Nie ma w Europie demokratycznego państwa, w którym politycy zgłaszaliby kandydatów na sędziów i jednocześnie ich wybierali. A PiS chce by tak było w Polsce.

Prezydent wyraźnie wskazał winnego tej sytuacji, czyli ministra Zbigniewa Ziobro, który chciał w sposób niezgodny z Konstytucją, przejąć uprawnienia do wpływania na obsadę Sądu Najwyższego i sposób jego funkcjonowania.

Nie zdecydował się na weto trzeciej ustawy o sądach powszechnych, co sugerowała opozycji oraz liczne grupy demonstrantów pod pałacem prezydenckim.

Brakuje trzeciego weta, istotnie. Prezydent podpisując trzecią ustawę o ustroju sądów powszechnych dał prokuratorowi generalnemu, politykowi, możliwość obsadzania wszystkich stanowisk prezesów i wiceprezesów w sądach polskich.

Ustawa ta stanowi naruszenie Konstytucji, zasady trójpodziału władzy i ubolewam, że prezydent mówiąc „a”, nie powiedział „z”. Z pewnością dwa weta to dobry ruch prezydenta, decyzja za którą należy podziękować.

Teraz jest czas by prezydent Duda zorganizował dyskusję, w której wzięłyby udział różne środowiska, nie tylko politycy, na temat zmian w wymiarze sprawiedliwości. Zmian dla obywateli, a nie dla partii rządzącej.

Dlaczego powszechne są opinie, że podpisana ustawa o ustroju sądów powszechnych ma tak ważny wydźwięk dla sądownictwa, a nawet całego porządku prawnego w Polsce?

Na niebezpieczeństwo tej ustawy zwracał uwagę prof. Adam Strzębosz. Przypominał, że w epoce PRL-u polityczne naciski na sędziów były głównie poprzez prezesów sądów podległych ministrowi sprawiedliwości.

Ta ustawa jest niebezpieczna właśnie dlatego, że prezes sądu ma bardzo dużą władzę w stosunku do poszczególnych sędziów. Może przydzielać im sprawy, przesuwać między wydziałami, a również stosować tzw. wytyki. To oznacza, że jeżeli prezes sądu będzie podporządkowany ministrowi sprawiedliwości, który będzie mógł go karać finansowo lub nawet odwołać bez podania przyczyny, to wówczas ten prezes sądu może być poddany politycznym naciskom, żeby wpływać na orzekanie w jego sądzie.

Jeżeli w jakimś sądzie rejonowym gdzieś w Polsce będzie proces np. przeciwko pijanemu radnemu, albo politykowi, który spowodował wypadek samochodowy, to być może jego partyjni koledzy, poprzez ministra sprawiedliwości, będą chcieli wpływać na takie orzeczenie. To bardzo niebezpieczna ustawa z punktu widzenia każdego Polaka.

Premier Beata Szydło powiedziała zdecydowanie, że PiS nie wycofa się z reformy sądownictwa. Ludzie muszą mieć kontrolę nad sądami. Trafia do ludzi, że są krzywdzeni przez sądy, bezradni wobec korporacji.

Od samego początku PiS dopuszcza się skrajnej manipulacji jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Już od dłuższego czasu na co dzień, często i głośno słyszymy, że sędziowie to „kasta”; orzekają niesprawiedliwie są skorumpowani, związani z partiami politycznymi i nikt ich nie nadzoruje.

PiS, wykorzystując ludzi, którzy czują się pokrzywdzeni, chce upowszechnić wrażenie, że każdy sędzia w Polsce jest częścią jakiegoś układu, z którym PiS walczy. Nic bardziej błędnego. Owszem, Polacy powinni mieść większą kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości, ale nie mogą jej sprawować politycy, nad którymi ludzie nie mają żadnej kontroli.

Prezydenta Rzeczypospolitej czy Parlamentu naród nie może odwołać. Dlatego mówienie o tym, że nad wymiarem sprawiedliwości mają mieć nadzór politycy, którzy cieszą się dwa razy mniejszym zaufaniem, aniżeli sędziowie, jest manipulacją. Jest złym rozwiązaniem.

Czytaj też: Tomasz Rzymkowski: Państwo jest mocne autorytetem swoich instytucji

Obywatele oczekują lepszej dostępności do sądów, szybszych procesów, jawności postępowania. Jednak żadna ze zmian proponowanych przez ten rząd temu nie służy.

To skąd bierze się ten pęd pisowskiej większości, by jak najszybciej przeforsować niekonstytucyjne, jak twierdzi większość środowisk prawniczych, ustawy? Upychając je kolanem, pracując nocami, jak w przypadku ustawy o SN, a do tego i tak uchwalane są z błędami.  

Rządzący uwierzyli w swoją misję i nieomylność podejmowanych działań, a krytyka utwierdza ich tylko w tym, że mają rację. Poczuli się wszechmocni. Jakby żyli w innym, niż my wszyscy świecie, gdzie obowiązują inne od znanych nam i respektowanych reguł i hierarchii wartości.

W ustawie o SN chodziło tylko o to, by wyrzucić wszystkich sędziów SN, zastąpić ich osobami które obecna władza będzie darzyć zaufaniem i stworzenie izby dyscyplinarnej, gdzie polityczni sędziowie, będą mogli wyrzucać z zawodu każdego sędziego w Polsce, który nie spodoba się tej władzy. Bo poza prawdami stanowionymi przez PiS nic się nie liczy,

Sąd Najwyższy to teraz ponad 90 sędziów, PiS chciał ich ilość zmniejszyć o połowę, co oznacza, że każda sprawa w SN trwała by dwa razy dłużej. To jest ta hipokryzja, kłamstwo, które jest serwowane. Zamiast przyspieszenia nastąpiło by gwałtowne spowolnienie spraw w SN.

Podobno prezes Kaczyński dał prezydentowi godzinę na odwołanie wet. Nieprzychylnie do tych decyzji odnosi się też część członków partii rządzącej większości. Czy to początek podziałów w PiS?

Jeżeli prawdą jest, że prezes wysłał swoich partyjnych kolegów z ultimatum wobec prezydenta RP, to pokazuje prawdziwe oblicze PiS. jeśli chodzi o ich interes partyjny nie szanują nikogo, nawet własnego prezydenta. Zachowują się tak, jakby partia ta miała rządzić wiecznie.  

Jeżeli prawdą jest, że prezes z Nowogrodzkiej nadal chciałby sterować prezydentem RP, to pokazuje, że Jarosław Kaczyński dąży do państwa autorytarnego. Chciałby sprowadzić premiera, prezydenta RP do roli marionetki. Prezes marzy o tym, by decyzje zapadały w ścisłym gronie partyjnym, a premier czy prezydent byli ślepymi ich wykonawcami.

Cieszę się, że prezydent Andrzej Duda wreszcie zrozumiał, że w dojrzałej demokracji nie może być tak, że władzę sprawuje osoba, która za nic nie ponosi odpowiedzialności, jak Jarosław Kaczyński, a która chciałaby mieć władzę absolutną. PiS w tym dążeniu gra za ostro, za bardzo skłócił Polaków i dalsze ich antagonizowanie może wywołać reakcje prowadzące do konfrontacji fizycznej. W pędzie do „dobrej zmiany” rządzący zapętlili się, dostali zadyszki. Prezydent dostrzegł wszystkie te objawy.

Kontrowersje wokół ustaw spowodowały, że opozycja się jednoczy. Mogą zamienić się w prawdę opinie, że walka o sadownictwo oraz liczne demonstracje w wielu miastach staną się mitem założycielskim opozycji?

Polacy oczekują od nas zjednoczonej opozycji. Byśmy razem stawili opór i nie dopuścili, by Polska zamieniła się w Turcję. Będziemy razem we wszystkich fundamentalnych sprawach dotyczących naszej wolności.

Broniliśmy wspólnie wolnych mediów i udało nam się doprowadzić do tego, że media mogą być nadal w Sejmie. Będziemy bronić trójpodziału władzy, jak robimy to do tej pory. Jesteśmy razem tam, gdzie mowa o Polsce samorządowej. Sprzeciwiamy się upartyjnianiu samorządów przez PiS, stąd nie dopuścimy o odrzucenia weta prezydenta w ustawie o RIO.

Czytaj też: Petru: Wobec mnie są prowadzone działania operacyjne

Mówimy jasno: Polska wolna, Polska europejska, Polska samorządowa i praworządna. To kierunek i filary, na których będziemy budować porozumienie i jedną wspólną listę zjednoczonej opozycji.

Jest wiele spraw, które nas łączy i powinny one stanowić fundament do wspólnego działania.

Powstał zespół ds. prac nad nową ustawą. Prace prowadzone będą razem z prezydentem?

Jesteśmy otwarci na współpracę z prezydentem. Przesłaliśmy mu projekt ustawy autorstwa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Justitia, który złożyliśmy wspólnie z Nowoczesną i PSL, a który został odrzucony przez PiS.

Liczymy, że prezydent RP ten dobry projekt wniesie jako swój. Jesteśmy do dyspozycji, by wytłumaczyć, dlaczego tak ważne jest, by z poszanowaniem polskiej Konstytucji, doprowadzić do w pełni demokratycznych wyborów Krajowej Rady Sądownictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (8 komentarzy)

  • Roman Kafel 2017-08-04 04:18:32
    Do PIS- Jednopodział władzy : TY...to zaczynaj listy do tatusia:-))) Ale, jak skonczysz 4ta klase..bo po brakach widze..ze masz problemy w 3 ciej:-))) O winie decyduje Lawa:-)))) wesolku:-)))) Lawa w postepowaniu stwierdza czy oskazenie ma sens, czy nastapilo zlamanie prawa i w jakim stopniu oskarzony jest odpowiedzialny za to przestepstwo...poza wszelaka watpliwosc. Minister moze sobie przebierac..ale w kieszonce.... Sedziow powinien wybrac Narod w wybrach powszechnych..tak samo jak poslow, senatorow i prezydenta. Ustawodawcza, Wykonawcza i Sadownicza. To jest nadzor!Nadzor Suwerena.
  • PIS- Jednopodział władzy 2017-08-03 15:40:38
    Do Roman Kafel: Ty chyba za dużo westernów oglądasz. W którym kraju europejskim wybiera się sędziów w wyborach powszechnych (podpowiadam że USA to nie Europa)? Ława nie nadzoruje sędziów ale w niektórych przypadkach decyduje o winie oskarżonego. Wyrok i tak wydaje sędzia. W żadnym demokratycznym kraju nie ma nadzoru władzy wykonawczej nad władza sądowniczą ponieważ jest to sprzeczne z samą zasadą demokracji. Tak więc minister sprawiedliwości, nie mówiąc już o ministrze i prokuratorze generalnym w jednej osobie, nie może mieć wpływu na wybór sędziów a to że magister ziobro miałby przebierać w profesorach i wykładowcach akademickich to by była po prostu farsa.
  • Roman Kafel 2017-08-03 15:16:45
    Panie posle Budka.... kontrola nad sadami przynalezy suwerenowi...narodowi polskiemu i nikomu innemu. Narod kontroluje Sady przez to- ze wybiera sedziow w wyborach powszechnych i dodatkowo wybiera Lawe, ktora bezposrednio nadzoruje prace sedziow w procesach sadowych....ma wglad i glos decydujacy. To bardzo prosty i znany od wiekow proces wybierania sprawiedliwych sadow...z mozliwoscia odwolania sedziego, ktory stal sie skorumpowany w prostym procesie odwolawczym! Nie dziwi pana, ze jest was tylu prawotfurcof...i zaden na to nie wpadl???? Wie pan ja w to osobiscie nie wierze....jak nie wierze w ani jedno slowo takich prawotfurcuf.... Caly wrzask o reformie to tylko sciema...zeby nie zmienic nic! I pan -panie Budka- o tym doskonale wie.. tak samo dobrze ,jak i cala reszta wypelniajaca Sejmowe lawy
  • Borys D. 2017-08-02 13:28:21
    Natürlich - przy każdym sądzie powinna stanąć budka...
  • Nie dla dyktatury PIS 2017-08-02 11:31:42
    Do NaPochybelPo: Skoro sprzedaż słabiutka to dlaczego PIS się tak piekli? Czyżby Goliat bał się Dawida? Co do gazet, powtarzam, załóż sobie swoją i konkuruj z niemieckimi. Szczerze życzę ci powodzenia chociaż w nie nie wierzę. Jak ludzie zaczną kupować twoją to nie będą czytać niemieckich. Proste jak drut!
  • NaPochybelPo 2017-08-02 11:21:03
    Do Nie dla dyktatury PIS: Gazety to też media a 'tylko' niemieckie to spora różnica dla wolnych mediów. Na nikim w Polsce już nie robi wrażenia słowo 'amerykański' więc lepiej weźcie się razem z agenturą ubecką do roboty i pomóżcie wyborczej bo sprzedaż słabiutka
  • Nie dla dyktatury PIS 2017-08-02 09:17:11
    Do NaPochybelPo: Wolne media to gwarancja demokracji a jak ci się nie podobają obce media (niemieckie są tylko gazety) to sobie stwórz własne i sprzedawaj. Niestety "Gazety Polskiej" nikt poza zatwardziałymi moherami nie chce czytać za to amerykański TVN ma największą oglądalność spośród wszystkich telewizji emitowanych w Polsce. To po prostu trzeba umieć.
  • NaPochybelPo 2017-08-02 09:05:48
    Chłopie, obudź się wreszcie. byłeś członkiem rządu w kraju w którym połowa pracujących zarabia 2 tys brutto a kilka mln w ogóle nie ma umowy o pracę. Nawet nie widziałeś tego ogromnego problemu i byłeś zwykłym niewidocznym peowskim ministrem. A teraz jak ci dali głos to jedynie o co chcesz się wykłócać na ulicy to wolne media które i tak są w większości niemieckie i obrona nietykalności sędziów? Polacy nie oczekują od was zjednoczonej opozycji . Nas nic nie obchodzi opozycja która wrzeszczy w sejmie, robi zadymy z ubekami na ulicy i tweetuje między sobą zdjęcia z tych burd. A potem ślą prośby o pomoc do niemców bo niby w Polsce władza bije ludzi. Tfu!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA