REKLAMA

Borusewicz: decyzja Senatu ws. referendum 2 września

  • Autor: PAP
  • 25 sierpnia 2015 07:18
Borusewicz: decyzja Senatu ws. referendum 2 września Bogdan Borusewicz zwróci się do prezydenta o uzupełnienie uzasadnienia wniosku o referendum. Fot. ksap.gov.pl

Projekt postanowienia prezydenta Andrzeja Dudy ws. referendum będzie pierwszym punktem posiedzenia Senatu, które rozpocznie się 2 września; głosowanie w tej sprawie odbędzie się w bloku głosowań na zakończenie posiedzenia - poinformował marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Marszałek Senatu powiedział na poniedziałkowej konferencji po posiedzeniu Konwentu Seniorów, że zaproponował, by taki był porządek obrad, a "konwent się na to zgodził". Borusewicz dodał, że głosowanie odbędzie się w bloku głosowań na zakończenie posiedzenia Senatu i "to prawdopodobnie będzie piątek (4 września)".

Z kolei wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) poinformował, że czas trwania posiedzenia został przedłużony o jeden dzień - pierwotnie miało ono trwać od 2 do 3 września - bo debata nad punktem dot. referendum może potrwać nawet cały dzień. Dodał, że posiedzenie Konwentu i rozszerzenie porządku "przeszło bez żadnych przeszkód, kłopotów i komplikacji" i że nie było "żadnych wątpliwości czy dyskusji".

Była pełna zgoda co do tego, że punkt dotyczący referendum powinien być pierwszym punktem, a głosowanie w tej sprawie powinno być pod koniec posiedzenia - czyli albo 3 albo 4 września - powiedział Karczewski.

Dodatkowe uzasadnienie

Prezydent Duda skierował do Senatu projekt postanowienia o zarządzeniu ogólnokrajowego referendum, które miałoby odbyć się 25 października wraz z wyborami parlamentarnymi. Polacy mieliby odpowiedzieć na trzy pytania: czy są "za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy"; czy są "za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe" i czy są "za zniesieniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego od siódmego roku życia".

Marszałek Senatu pytany w poniedziałek, czy wysłał już zapowiadane pismo do prezydenta o dodatkowe uzasadnienie do projektu postanowienia ws referendum, odpowiedział, że "takie pismo jest przygotowywane".

Proszę nie pytać, czy będzie dziś, czy jutro - powiedział Borusewicz.

Jak mówił, zwróci się do prezydenta "o uzupełnienie uzasadnienia wniosku o skutki finansowe i skutki prawne, dlatego, że pierwsze pytanie, dotyczące cofnięcia reformy emerytalnej, a także (...) pytanie dotyczące sześciolatków, niosą za sobą i skutki prawne i poważne skutki finansowe". Borusewicz poinformował, że zwróci się także o opinie konstytucjonalistów oraz do Państwowej Komisji Wyborczej, by "wskazała, w jaki sposób chce przeprowadzić równocześnie referendum i wybory parlamentarne - czy to jest możliwe i na jakich zasadach".

Setki miliardów złotych

Pytany, dlaczego tak szerokich konsultacji nie było w przypadku referendum zarządzonego na 6 września z inicjatywy poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego, Borusewicz stwierdził, że kwestie, których dotyczą pytania w tym referendum, nie niosą takich skutkach finansowych jak te, o które chodzi w drugim referendum - szczególnie, dodał, chodzi o sprawę zmiany wieku emerytalnego.

To są skutki finansowe, które idą w setki miliardów złotych - zaznaczył Borusewicz.

W referendum 6 września Polacy mają odpowiadać na trzy pytania: czy są "za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu"; czy są "za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa" i czy są "za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika".

Marszałek Senatu nie chciał odpowiedzieć na pytanie, jak zamierza głosować ws. referendum zaproponowanego przez prezydenta Dudę.Wicemarszałek Karczewski pytany przez dziennikarzy, czy uważa, że marszałek Borusewicz utrudnia prace nad drugim referendum, odpowiedział: "Ja w tej chwili nie zauważyłem, by utrudniał, bo bardzo zgodnie postanowiliśmy, by ten punkt był pierwszym punktem (...) będziemy mieć cały dzień na wnikliwą debatę".

PKW nie musi wydawać opinii

Z kolei na pytanie, czy i on uważa, że Państwowa Komisja Wyborcza powinna wydać opinie ws. równoczesnego głosowania w referendum i wyborach parlamentarnych Karczewski powiedział, że cii, bo nie jest do tego upoważniona.

"Jeśli zaś pan marszałek zwraca się do konstytucjonalistów, to jest reguła; zawsze zwraca się do ekspertów o wydanie opinii, tak było również w przypadku referendum zarządzonego przez pana prezydenta Bronisława Komorowskiego; było wiele opinii, w większości zresztą twierdzących, że to referendum, które odbędzie się 6 września, ma duże znamiona niekonstytucyjności" - stwierdził Karczewski.
Pytany, czy ma wątpliwości co do jednoczesnego przeprowadzenia referendum i wyborów powiedział, że to PO doprowadziła do takich zmian w prawie, że godziny głosowania w wyborach i referendum są różne. Dodał, że według jego wiedzy, różne godziny nie stanowią przeszkody w przeprowadzeniu zarówno wyborów jak i referendum.

Konieczna zgoda Senatu

Do zarządzenia przez prezydenta referendum ogólnokrajowego potrzebna jest zgoda Senatu. Prezydent przekazuje Senatowi projekt postanowienia o zarządzeniu referendum, w którym znajduje się treść pytań lub wariantów rozwiązania w danej sprawie oraz termin przeprowadzenia referendum. Następnie Senat ma 14 dni na podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zarządzenie referendum.

Senat po zapoznaniu się z opiniami senackich komisji ws. projektu postanowienia o zarządzeniu referendum, wyraża zgodę na jego zarządzenie bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA