REKLAMA

Bielan uważa, że w połowie roku PO może zmienić lidera

  • Autor: GP/PAP
  • 02 stycznia 2017 09:15
Bielan uważa, że w połowie roku PO może zmienić lidera Adam Bielan widzi w PO frakcję grającą na osłabienie formacji, zmianę lidera. (fot.:Adam Bielan/YouTube.com)

• Adam Bielan zapytany o przyszłość PO nie wyklucza, że programowy kongres partii wyłoni nowe władze. Ze stanowiskiem przewodniczącego miałby się pożegnać Grzegorz Schetyna.
• - Planowany jest kongres programowy w PO, który stosunkowo prosto można przekształcić w kongres wyborczy - ocenia polityk.
• Pytany o obecny kryzys w Sejmie, polityk rządzącej większości stwierdza, że "w każdym parlamencie są ograniczenia przy poruszaniu się mediów".

Senator Adam Bielan przewiduje, że rok 2017 będzie bardzo trudny dla Grzegorza Schetyny. Polityk formacji rządzącej nie jest pewny, czy lider Platformy może być spokojny o swoją pozycję w partii opozycyjnej, którą kieruje od roku.

- Część polityków Platformy Obywatelskiej gra na bessę - stwierdził w audycji Radia ZET senator. Wypowiedź padłą 2 stycznia.

Grają na obniżkę notowań Platformy. Liczą, że dzięki temu Grzegorz Schetyna będzie musiał podać się do dymisji - ocenia Bielan.

Jego zdaniem do przesilenia może dojść w połowie roku.

- Planowany jest kongres programowy w PO, który stosunkowo prosto można przekształcić w kongres wyborczy - doprecyzował polityk. Przypomniał zarazem, że według statutu PO takie spotkanie delegatów można przekształcić w kongres wyborczy.

Czytaj: Opozycja działa jak za czasów "liberum veto"?

- Wiem, że będzie próba odwołania Grzegorza Schetyny - podzielił się ze słuchaczami Bielan.

- Mówi się nawet o potencjalnych następcach. Rafał Trzaskowski mógłby zastąpić Schetynę na funkcji szefa PO - przewiduje Bielan. 

Grzegorz Schetyna został wybrany liderem PO po przegranej kampanii wyborczej formacji w 2015 roku. Zastąpił na fotelu lidera partii Ewę Kopacz. Była premier była pełniącą obowiązki szefa Platformy od kiedy premier Donald Tusk zostawił wakat na tym stanowisku.

Media wracają do Sejmu

Adam Bielan skomentował też jak wygląda obecna sytuacja w Sejmie. Po pierwsze przypomniał, że udało się przywrócić obecność w Sejmie dziennikarzy, ale jednocześnie mówił:

- W każdym parlamencie są ograniczenia przy poruszaniu się mediów. W polskim parlamencie ostatnie wprowadzał marszałek Bronisław Komorowski. Uniemożliwił wchodzenie dziennikarzy w kuluary. O ile wiem na spotkaniu marszałka Senatu z dziennikarzami padła deklaracja, że do momentu wprowadzenia rozwiązań kompromisowych, działają stare zasady.

Bielan przypomniał, że jeszcze w tym tygodniu (do 6 stycznia) ma być znana nowa propozycja kierownictwa Sejmu i Senatu.

Od tego wszystko się zaczęło

Sytuacja obecności dziennikarzy w Sejmie doprowadziła do zaognienia sporu politycznego w grudniu. Trwający protest posłów w Sejmie był bezpośrednią wypadkową tego tematu. Poseł Michał Szczerba (PO) chcąc zgłosić poprawkę do budżetu manifestował na mównicy z kartką "#wolnemedia", co zirytowało Marszałka Marka Kuchcińskiego. Marszałek wykluczył posła z obrad, w piątek (16 grudnia). Po tej decyzji doszło do blokady mównicy i prezydium Sejmu przez PO i Nowoczesną.

Do 6 stycznia ma być znana nowa propozycja kierownictwa Sejmu i Senatu odnośnie pracy mediów.Źródło: pixabay.com/domena publiczna

Po tych wydarzeniach doszło do przeniesienia obrad Sejmu do sali kolumnowej. W końcowych dniach grudnia Marszałek Kuchciński zapewniał, że opozycja i jej zarzuty dotyczące sytuacji w kolumnowej są bezpodstawne.

- Głosy w Sali Kolumnowej podczas 33. posiedzenia Sejmu były liczone przez ośmiu posłów sekretarzy. Dwóch do tego wyznaczonych się nie stawiło - napisał Marszałek Sejmu na Twitterze.

PSL szuka nici porozumienia

W poniedziałek (2 stycznia) w TVN24 lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz relacjonował opinii publicznej swoje starania zażegnania sporu w Sejmie. Polityk liczy na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Do takiego spotkania miało dojść.

- Jestem cały czas w gotowości do spotkania - podkreślił. Dodał, że chciałby, by spotkanie to odbyło się w większym gronie.

- Chciałbym, żeby było one szersze: marszałek Kuchciński, trzech liderów Zjednoczonej Prawicy - Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Jarosław Gowin - i czterech szefów partii opozycyjnych będących w Sejmie - mówił. W jego opinii, takie spotkanie stworzyłoby przestrzeń do dyskusji.

Pytany czy jest w stanie przekonać liderów PO i Nowoczesnej do przerwania protestu na sali plenarnej w Sejmie, odparł, że "zawieszenie protestu" na czas rozmów liderów partii parlamentarnych byłoby "gestem dobrej woli" ze strony opozycji.

- Możemy mówić o tak zwanym zawieszeniu protestu, na czas rozmów, na czas tego spotkania, na czas jednego, dwóch dni. Dajmy sobie tę przestrzeń, że na czas spotkania, na przykład u marszałka Kuchcińskiego, PO i Nowoczesna zawiesza swój protest. To byłby gest dobrej woli - mówił. Dodał, że opozycji powinno na tym zależeć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA