REKLAMA

Apel radnych Płocka do premier i ministra środowiska ws. zanieczyszczeń przemysłowych

  • Autor: PAP/JS
  • 27 września 2016 17:17
Apel radnych Płocka do premier i ministra środowiska ws. zanieczyszczeń przemysłowych W przyjętym we wtorek apelu radni Płocka zwrócili się m.in. do premier Beaty Szydło z prośbą o objęcie specjalnym nadzorem w zakresie ochrony środowiska spółek grupy PKN Orlen oraz instytucji ustawowo zobowiązanych do kontroli największych podmiotów przemysłowych (fot. KPRM/twitter)

• Radni Płocka (Mazowieckie) przyjęli we wtorek (27 września) apel do premier i ministra środowiska w sprawie objęcia specjalnym nadzorem zanieczyszczeń przemysłowych na terenie tego miasta.
• Ma to związek z zanotowanym tam w ubiegłym tygodniu wysokim stężeniem benzenu.

Według płockiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) źródłem emisji znacznej ilości benzenu w nocy z 21 na 22 września był PKN Orlen. Sprawa, po zawiadomieniu prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego (PO), trafiła do prokuratury.

W przyjętym we wtorek apelu radni Płocka zwrócili się m.in. do premier Beaty Szydło z prośbą o objęcie specjalnym nadzorem w zakresie ochrony środowiska spółek grupy PKN Orlen oraz instytucji ustawowo zobowiązanych do kontroli największych podmiotów przemysłowych, w szczególności WIOŚ. Podkreślili przy tym, iż "utracili zaufanie do instytucji nadzorujących dotychczas emisje przemysłowe w Płocku".

"Prosimy również o rozważenie zmian przepisów prawnych ułatwiających upoważnionym instytucjom przeprowadzanie skutecznych kontroli środowiskowych" - napisali płoccy radni do premier i ministra środowiska. Jak zaznaczyli, "Płock jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych środowiskowo miast w Polsce" oraz "liderem polskich statystyk umieralności na nowotwory płuc i oskrzeli spośród miast na prawach powiatu".

Głosowanie nad apelem poprzedziła burzliwa dyskusja radnych, zwłaszcza PiS i PO, podczas której strony zarzucały sobie wykorzystywanie do bieżących celów politycznych sprawy zanieczyszczenia środowiska w mieście, w tym odnotowanego tam wysokiego stężenia benzenu. Ostatecznie za przyjęciem apelu było 23 radnych, jeden radny PiS wstrzymał się od głosowania, a inny radny tego ugrupowania nie wziął w nim udziału.

Czytaj też: Magierowski: Szanse Polski na niestałe członkostwo w RB ONZ - ogromne

- Sytuacja jest oczywiście zła, jeśli chodzi o stan środowiska. Jest tylko pytanie, czy prezydent miasta, przewodniczący rady, chcą dokonać realnych zmian w PKN Orlen, czy chcą się tylko pokazać politycznie, że coś robią - mówiła m.in. dziennikarzom radna PiS Violetta Kulpa, która w płockim koncernie pełni funkcję delegata spółki do spraw odpowiedzialności społecznej wobec interesariuszy lokalnych, odpowiadając tam m.in. za projekty na rzecz Płocka. Kulpa dodała, iż w PKN Orlen powołano komisję do zbadania przyczyn podwyższonego stężenia benzenu w Płocku w nocy z 21 na 22 września i eliminowania podobnych sytuacji w przyszłości.

- Prosimy ministra środowiska, jego zwierzchnika, czyli premier, żeby wyznaczyli ekspertów, być może Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, być może NIK, którzy będą w stanie wiarygodnie sprawdzić, gdzie i jakie było stężenie, bez żadnych wycieczek politycznych - przekonywał przewodniczący rady miasta Płocka Artur Jaroszewski (PO). W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, iż celem apelu jest także przeanalizowanie przez rząd zmian w prawie, zgodnie z którym kontrole środowiskowe mogą odbywać się obecnie jedynie w godz. od 6. do 22. po zawiadomieniu danego podmiotu z tygodniowym wyprzedzeniem o zamiarze przeprowadzenia takich czynności.

Z danych Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (MCZK) w Płocku i tamtejszego oddziału WIOŚ wynika, że w nocy z 21 na 22 września doszło do wystąpienia w powietrzu wysokich wartości benzenu, co wykazały dwie stacje pomiarowe w ilościach: 58 mikrogramów na m sześc. oraz 30 mikrogramów na m sześc.

W czwartek po południu stężenie benzenu wróciło tam do wartości niskich 1,5 mikrograma na m sześc. oraz 1,3 mikrograma na m sześc., wykazując poprawę jakości powietrza na poziomie dobrym i bardzo dobrym z notowanego wcześniej złego i bardzo złego.

Następnego dnia, w piątek, prezydent Andrzej Nowakowski zdecydował o złożeniu do prokuratury zawiadomienie "o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z emisją do powietrza substancji niebezpiecznej dla życia i zdrowia mieszkańców Płocka w stężeniu przekraczającym dopuszczalne normy".

Według PKN Orlen, chociaż dane z pomiarów na terenie Płocka wskazywały w nocy z 21 na 22 września chwilowe wyższe niż zazwyczaj notowania, to dla benzenu norma średnioroczna wynosi 5 mikrogramów na m sześc., natomiast poziom ten za ostatnie 12 miesięcy - według płockiej stacji monitoringowej - wyniósł 1,25 mikrograma na m sześc.

"Niewykluczone, iż złożoność procesów związanych z serwisowaniem instalacji, jak również niesprzyjające warunki meteorologiczne, mogły spowodować tymczasowe zarejestrowanie emisji benzenu na wskazanym przez stacje monitoringu poziomie" - oświadczył płocki koncern w swym stanowisku. PKN Orlen podkreślił wówczas, iż podejmuje wszelkie możliwe działania "minimalizujące wpływ remontów na otoczenie", zastrzegając przy tym, iż nie jest w stanie zagwarantować "całkowitej neutralności w kontekście przeprowadzania wymaganych prawem prac remontowych".

Spółka przeprosiła za zaistniałą sytuację mieszkańców Płocka i okolic.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA