REKLAMA

Apel Pamięci: Powstańcy nie chcą rozmawiać z MON

  • Autor: GP
  • 21 lipca 2016 13:25
Apel Pamięci: Powstańcy nie chcą rozmawiać z MON Rada Muzeum Powstania Warszawskiego też wystosowała sprzeciw wobec decyzji MON o wspominaniu w czasie obchodów powstania ofiar katastrofy smoleńskiej. Na zdjęciu ekspozycja muzealna pokazująca eksponaty związane ze zrywem powstańczym (fot.:wikipedia.org/CC BY-SA 3.0 pl)

● Powstańcy warszawscy odmówili udziału w konsultacjach Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) poświęconym Apelowi Pamięci.
● Związek Powstańców nie ma do powiedzenia MON nic więcej ponad to, co wyraził w korespondencji listownej.
● Rośnie liczba podmiotów, które nie aprobują Apelu w zmienionej formie.

Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) znalazło się w trudnej sytuacji. Wystosowany do środowiska powstańców warszawskich apel MON o spotkanie nie zyskał aprobaty. O takiej decyzji powstańców poinformowało RMF24. W rozmowie z dziennikarzami rozgłośni, Zbigniew Galperyn, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, stwierdził:

- Wszystko, co mieliśmy do powiedzenia w tej sprawie już zostało powiedziane. Wszystko wyraziliśmy w piśmie, które przesłaliśmy do MON.

Tym samym związek zdecydował się odstąpić od udziału w rozmowach, na jakie zaprosiło Ministerstwo Obrony Narodowej.

Sytuacja przed 1 sierpnia, dniem rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, zaogniła się kilka dni temu. Zdano sobie sprawę, że wraz z ceremoniałem wojskowym, który do tej pory był obecny na obchodach zrywu powstańczego stolicy, będzie też czytany Apel Pamięci. Od kiedy ministrem obrony narodowej został Antoni Macierewicz, w apelu widnieje wzmianka o ofiarach katastrofy smoleńskiej. Ministerstwo jest zdania, że jeśli obchodom rocznic historycznych ma towarzyszyć Wojsko Polskie, to Apel musi być czytany w nowej formule.

Takie stawianie sprawy bulwersuje opozycję, ale i wiele środowisk, które nie widzą związku z czczeniem pamięci ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku z innymi historycznymi datami.

W czwartek (21 lipca) rano Ryszard Petru z Nowoczesnej uznał za kategoryczny błąd upieranie się MON przy wersji Apelu ze wspomnieniem ofiar katastrofy w Smoleńsku.

- Te uroczystości są dla powstańców, a nie dla niego (Antoniego Macierewicza - red.) - mówił Petru w TOK FM. - To jest żenujące. To ma być wielkie święto powstańców, a tu nagle przychodzi taki człowiek, nazywa się Antoni Macierewicz, który z butami ładuje się im do domów, do ich pamięci - dodawał polityk.

Wcześniej przeciwko decyzji MON opowiedziało się także Muzeum Powstania Warszawskiego. Rada placówki historycznej postulowała w uchwale o pozostawieniu Apelu w niezmienionej formie, tj. w wersji sprzed zmiany.

Powstanie Warszawskie było zbrojnym zrywem okupowanej Warszawy, który trwał od 1 sierpnia do 3 października 1944 roku. Celem akcji było wyzwolenie polskiej stolicy spod okupacji niemieckiej nim wkroczy do niej Armia Czerwona lub przynajmniej osłabienie obrony niemieckiej do czasu ofensywy sowietów.

W wyniku powstania Polska strona straciła około 10 tys. żołnierzy, a straty cywilne szacowane są na 150 do nawet 200 tys. zabitych. Cywile stanowili najliczniejszą grupę walczącą w starciach. Armia Trzeciej Rzeszy w przeciągu dwóch miesięcy trwania powstania praktycznie zrównała Warszawę z ziemią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA