REKLAMA

Anna Zalewska zapowiedziała projekt ustawy dotyczący wieku szkolnego

  • Autor: PAP/GP
  • 03 grudnia 2015 07:41
Anna Zalewska zapowiedziała projekt ustawy dotyczący wieku szkolnego Minister edukacji narodowej Anna Zalewska (fot. men.gov.pl)

Za kilka dni projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczący wieku obowiązku szkolnego trafi do Sejmu - zapowiedziała w nocy z środy na czwartek w Sejmie minister edukacji Anna Zalewska. W spór z minister weszła posłanka PO Krystyna Szumilas.

Minister Zalewska poinformowała, że będzie w nim zapis o przesunięciu o trzy lata zapisów o przekształcaniu oddziałów przedszkolnych w szkołach w przedszkola.

Zalewska przedstawiała w nocy z środy na czwartek informację na temat reformy edukacji. O taką informację wystąpił klub PO. Jak mówiła w imieniu wnioskodawców Krystyna Szumilas (PO), planowana "antyreforma" polegająca na odejściu od obowiązku szkolnego w wieku sześciu lat i wprowadzenie obowiązku od siódmego roku życia, oznacza m.in. brak miejsc w przedszkolach dla trzylatków, gdyż zajmą je sześciolatki.

Głos sprzeciwu opozycji

Szumilas oceniła też, że zapowiedziana przez PiS możliwość ponownego zapisania w przyszłym roku do pierwszej klasy dziecka, które rozpoczęło w tym roku naukę jako sześciolatka, to stygmatyzacja na całe życie. Mówiła o tym, że dzieci sześcioletnie, którym odroczono w tym roku obowiązek szkolny będą musiały uczyć się w klasach łączonych, gdyż będzie ich zbyt mało na utworzenie klas pierwszych.

Przypomniała również, że obecnie samorządy na jednego ucznia w klasie pierwszej otrzymują z subwencji oświatowej 5357 zł, a na jedno dziecko w wychowaniu przedszkolnym 1273 zł, czyli ponad 4 tys. złotych mniej.

- Razy 300 tysięcy (tyle jest mniej więcej dzieci w roczniku) to 1,2 mld zł. Skąd pani minister weźmie pieniądze na rekompensatę dla samorządów? - pytała o skutki finansowe wynikające z pozostawienia o jeden rok dłużej całego rocznika dzieci w edukacji przedszkolnej.

Posłanka PO pytała też o nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, dla których w wyniku zapowiedzianych zmian nie będzie pracy w pierwszych klasach. "Gdy nie ma uczniów, nie ma pracy dla nauczycieli" - zauważyła.

Minister w obronie prawa rodziców do decydowania o dzieciach

Zalewska odpowiadając jej podkreśliła, że jest dumna z tego, że wśród najważniejszych ustaw, projektów na pierwsze sto dni znalazł się projekt mówiący o obywatelskości i wolności rodziców, to znaczy przywrócenia wolnego wyboru rodzicom i decyzji, czy dziecko sześcio-, czy siedmioletnie pójdzie do szkoły.

- Za kilka dni projekt z gotowymi rozwiązaniami, które nota bene są szeroko konsultowane, trafi do polskiego Sejmu" - poinformowała minister edukacji. "Wtedy będziemy liczyć, bo te liczby, o których pani mówi, są po prostu nieprawdziwe, wyssane z palca. Mimo, że jest to projekt w bardzo szybkim tempie pisany, jest przemyślany i bardzo precyzyjny. Wyeliminuje ten chaos i tę sytuację, którą zgotowaliście polskim dzieciom i rodzicom dzisiaj - zaznaczyła.

Cytowała zapisy ustawy o systemie oświaty.

- Tam jest zapisane, że w szczególności system oświaty realizuje prawa każdego obywatela do kształcenia się, dostosowania treści i metod organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, a także możliwości korzystania z opieki psychologicznej i specjalnych form opieki dydaktycznej. Ustawa gwarantuje wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny. W przypadku obniżenia wieku obowiązku szkolnego do szóstego roku życia wola i rola rodziców nie były respektowane w należyty sposób - powiedziała Zalewska.

Jak zaznaczyła, protestując przeciwko obniżeniu wieku obowiązku szkolnego rodzice i specjaliści zwracali przede wszystkim uwagę na emocjonalne problemy dziecka, nieprzygotowanie infrastruktury w części szkół na przyjęcie sześciolatków.

Szkoła w rękach samorządu

- Nauczanie w oddziałach mieszanych sześcio- i siedmiolatków to państwa wymysł - powiedziała minister do wnioskodawców. - Gminy będą zobowiązane do zapewnienia miejsc w placówkach wychowania przedszkolnego dla wszystkich uprawnionych dzieci mając na uwadze możliwości organizacyjne gmin. Dzieci trzyletnie uzyskają prawo do wychowania przedszkolnego z dniem 1 września 2017 r. - dodała, zaznaczając, że ten przepis do ustawy także został wprowadzony za koalicji rządowej PO-PSL.

Zalewska zwróciła uwagę na jeszcze jeden zapis obowiązującej ustawy.

- Zgodnie z nim, z dniem 1 września 2016 r. wszystkie funkcjonujące w szkołach podstawowych oddziały przedszkolne muszą zostać przekształcone w przedszkola. Jak poinformowała, samorządy zwracają uwagę, że nie będą w stanie tego zrobić do tego czasu. "Dlatego przesuwamy to rozwiązanie o trzy lata - zapowiedziała.

Średnia ilość uczniów w klasie systematycznie spada

Według minister edukacji, problem mało licznych klas nie jest niczym nowym. Podała, że nawet w tym roku, gdy w pierwszych klasach znalazł się cały rocznik dzieci sześcioletnich i połowa rocznika dzieci siedmioletnich, jest tysiąc sto szkół podstawowych z klasami łączonymi.

- Szkoły, szczególnie małe, są do tego przyzwyczajone (..). Zadbamy o to, by samorządy tak łatwo ich nie likwidowały, kurator otrzyma prawo weta wobec takich decyzji - powiedziała.

Mówiła także, że w przyszłym roku mimo odejścia od obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich "szkoły będą dla nich stały otworem", gdyż jeśli rodzice wyrażą taką wolę będą one mogły uczestniczyć w edukacji szkolnej.

- Dla wielu rodziców, ze względu na spodziewane małoliczne oddziały klasowe, możliwość taka będzie się wydawała bardzo atrakcyjna" - oceniła.

Co zmiany oznaczają dla szkół?

Zalewska powiedziała też, że resort edukacji szacuje, iż około 15 proc. dzieci sześcioletnich w tym roku "przymuszonych" do nauki w szkole, zostanie w przyszłym roku przez rodziców ponownie zapisanych do klas pierwszych.

Minister przyznała, że niewątpliwie będzie mniejsze zapotrzebowanie na nauczycieli w klasach pierwszych i jednocześnie większe zapotrzebowanie na nauczycieli w przedszkolach, oddziałach przedszkolnych i innych formach wychowania przedszkolnego.

- Ostatecznie łączna liczba dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym będzie taka sama. Nauczycieli wychowania przedszkolnego nie będzie trzeba zwalniać ze szkół, po to by zatrudnić ich w przedszkolach. Nauczyciel zatrudniony na podstawie mianowania może być przeniesiony na własną prośbę, lub z urzędu za jego zgodą, ze szkoły do przedszkola w celu zapewnienia obsady na stanowisku nauczyciela z wymaganymi uprawnieniami. Nauczyciela może też przenieść organ prowadzący - powiedziała Zalewska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA