REKLAMA

Andrzej Duda jeździł taksówką podczas wizyty zagranicznej? Kancelaria zabrała głos

  • Autor: GP
  • 14 marca 2017 14:10
Andrzej Duda jeździł taksówką podczas wizyty zagranicznej? Kancelaria zabrała głos Zdjęcie pokazuje przejazd kolumny samochodów z delegacją prezydenta RP Andrzeja Dudy w Londynie, we wrześniu 2015 roku. (fot.:Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta/prezydent.pl)

Kancelaria Prezydenta opublikowała oświadczenie, w którym odnosi się do artykułu opublikowanego w "Rzeczpospolitej", z którego wynika, że Andrzej Duda miał poruszać się podczas wizyty zagranicznej w Londynie w 2015 r. taksówką.

Po ukazaniu się we wtorkowym (14 marca) wydaniu "Rzeczpospolitej" materiału o tytule "Słaba ochrona prezydenta", kancelaria głowy państwa uznała za stosowne odnieść się do postawionych w prasowej publikacji tezy, że w czasie wizyty w Londynie, we wrześniu 2015 roku, Andrzej Duda był źle chroniony.

- Byłem w tłumie, który witał prezydenta przed katedrą Św. Pawła. Zdębieliśmy, widząc, że przyjechał prywatną taksówką, jakie my wynajmujemy, by wrócić z imprezy. Było mi wstyd - relacjonował naoczny świadek w materiale "Rzeczpospolitej".

Kancelaria Prezydenta w wydanym oświadczeniu podała, iż w artykule "Rzeczpospolitej" pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji.

- Nie była to pierwsza, lecz trzecia oficjalna wizyta zagraniczna Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Wcześniej odwiedził on Tallinn oraz Berlin. Za bezpieczeństwo Prezydenta RP podczas wizyt zagranicznych odpowiada strona przyjmująca, we współpracy z Biurem Ochrony Rządu (BOR). Nieprawdziwe jest stwierdzenie, jakoby „Prezydent RP poruszał się po Londynie prywatną taksówką”. Samochód, z którego korzystał Prezydent RP podczas omawianej wizyty, został zapewniony przez służby brytyjskie, zgodnie z obowiązującymi je procedurami. Kancelaria Prezydenta RP nie wynajmuje samochodów, którymi głowa państwa porusza się za granicą. KPRP wynajmuje niekiedy na własny koszt samochody, którymi przemieszczają się pozostali członkowie delegacji, oraz  pojazdy dodatkowe. W wypadku podróży do Londynu były to dwa minibusy: jeden dla dziennikarzy, drugi wykorzystywany w celu przewozu bagaży - podała Kancelaria.

W konkluzji komunikatu można przeczytać, że podczas wizyt zagranicznych prezydent nie zawsze porusza się opancerzoną limuzyną, jak sugerują autorzy. - Wybór odpowiedniego środka transportu zależy od oceny stopnia zagrożenia dla osoby ochranianej. Oceny tej dokonuje strona przyjmująca. Pojawiające się w tekście zdanie, wypowiadane przez „byłego szefa BOR”: „Bardzo rzadko zdarza się, że strona goszcząca nie chce dać gościowi pancernego samochodu”, jest niezgodne z prawdą - czytamy w komunikacie Kancelarii, która uznała, iż autor artykułu naruszył zasady dziennikarskiej rzetelności, gdyż posłużono się w nim kłamstwem, manipulacjami i interpretacją faktów zgodnie z wcześniej założoną tezą.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • innyjakty 2017-03-15 11:48:39
    Do Bicznapis: Nieświadomie albo raczej świadomie bierzesz udział w "wojence" informacyjnej przeciwko PiS-owi. Zresztą, tak się przecież przedstawiasz. Nie wiesz tylko, że tę "wojenkę", cały czas przegrywają tacy jak ty, KOD, POkrętacze, pseudo-"nowoczesna", GW, RzP i inne temu podobne tuby propagandowe pseudo-"opozycji". Do tego pseudo-"totalnej" ba....e.
  • Bicznapis 2017-03-14 18:15:32
    A czym miał jeżdzić jak służby Brytyjskie nie wiedziały kto to jest ten Duda ani kim jest no i tak wyszło jak wyszło pojeżdził taksówką



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA